Nie tylko mieszkańcy Żnina czekają na obwodnicę. Także rolnicy, przez pola których będzie przebiegać nowa trasa, zastanawiają się, kiedy rozpocznie się wykup ziemi. Mieszkańcy ulicy 1 Stycznia proszą o uwzględnienie wiaduktu, który pozwoli nadal korzystać z szosy janowieckiej, miast przerzucać ruch na wągrowiecką.
Obwodnica Żnina będzie się zaczynać i kończyć w Jaroszewie oraz Bożejewicach. W pobliżu tych miejscowości mają zostać wybudowane węzły komunikacyjne, które w bezkolizyjny sposób pozwolą kierowcom na wjazd lub zjazd z drogi ekspresowej S-5. W sumie od węzła Jaroszewo do węzła Biskupin obwodnica Żnina ma mieć około siedmiu kilometrów długości.
Droga ta będzie omijać Jaroszewo od strony wschodniej. Część ekspresówki zostanie wybudowana na polu Arkadiusza i Agnieszki Błażejczaków z Jaroszewa. Droga będzie przedzielać ich pole na pół. Ale mieszkańcy Jaroszewa pozytywnie są nastawieni do budowy obwodnicy.
- Na drzewa nie wejdziemy i nie będziemy protestować - żartuje Arkadiusz Błażejczak.
- Zgodziliśmy się już na budowę gazociągu i kolektora na naszym polu. A obwodnica musi zostać wybudowana.
Wszyscy mieszkańcy są za tym. Kierowcy przez Jaroszewo jak jadą, to nawet nie zwolnią. Na światła nie patrzą. Jak się jedzie ciągnikiem na drugą stronę, to nie można czasami przejechać. Niech zabiorą tej ziemi ile chcą, ale przynajmniej będzie spokój. Przecież za darmo nie wezmą - kończy Arkadiusz Błażejczak.
Pomimo że przyszła trasa S-5 będzie przecinać pole Arkadiusza i Agnieszki Błażejczaków na pół, mieszkańcy Jaroszewa są zdania, iż obwodnicę Żnina należy zbudować jak najszybciej fot. Remigiusz Konieczka
Inny mieszkaniec Jaroszewa także czeka na rozpoczęcie budowy obwodnicy. Jednak nikt jeszcze nie dał rolnikom sygnału o rozpoczęciu wykupu ziemi. Nie rozmawiał z nimi nikt z firmy przygotowującej koncepcję przebiegu trasy drogi S-5.
Trasa obwodnicy od węzła komunikacyjnego przebiegać będzie po zachodniej stronie Żnina. Przecinać będzie ul. Traugutta, ul. Aliantów i ul. 1 Stycznia. Tam obwodnica będzie przebiegać również przez pole Józefa Waźbińskiego.
- O tym, że ma być budowana obwodnica słyszałem już kilkadziesiąt lat temu - mówi Józef Waźbiński. - Obwodnica Żnina jest sprawą pilną. W tej sprawie nie można milczeć, bo milczenia oznacza, że akceptujemy istniejący stan rzeczy.
Zdaniem rolnika, obwodnica powinna przebiegać w bezpiecznej odległości od zabudowań. Dodał, iż najprawdopodobniej trasa będzie przebiegać skrajem jego pola i raczej nie powinno to stanowić problemu. Józef Waźbiński patrząc na koncepcję przebiegu obwodnicy odniósł się do planowanego zamknięcia drogi powiatowej Żnin-Janowiec.
- W takich sytuacjach nie da się uniknąć ludzkiego niezadowolenia, ale projekt powinien powodować jak najmniej kosztów ubocznych. Projektanci powinni najpierw przeprowadzić konsultacje i posłuchać co mają do powiedzenia ludzie. Firma z zewnątrz nie zna miejscowych uwarunkowań - powiedział rolnik ze Żnina.
Mieszkańcy ul. 1 Stycznia w Żninie wystosowali list do burmistrza Żnina Leszka Jakubowskiego, Starostwa Powiatowego i GDDKiA w Bydgoszczy. Mieszkańcom zależy na prawidłowym funkcjonowaniu drogi i wnoszą o zmianę koncepcji obwodnicy. Jakiej koncepcji? W tym miejscu musimy się cofnąć do 2002 roku. W jednym z numerów listopadowych Pałuk pisałem o planowanym przebiegu drogi ekspresowej łącznie z obwodnicą Żnina. Na zachód od Żnina obwodnica przecinać ma drogę wojewódzką 251 prowadzącą w kierunku Damasławka i dalej aż do Wągrowca oraz drogę powiatową ze Żnina do Janowca. O ile w pierwszym przypadku planuje się wiadukt, o tyle w drugim - nic. Wyjazd ze Żnina do Janowca odbywałby się okrężną drogą. Kierowcy musieliby najpierw wyjechać w kierunku Damasławka i stamtąd drogą serwisową wjechać na drogę do Janowca, nad którą nie przewidziano wiaduktu. Przynajmniej w koncepcji.

Droga ekspresowa zablokuje drożność szosy Żnin - Janowiec, a ruch zostanie przeniesiony na szosę z Wągrowca (żółta linia)
- Dlaczego obwodnica przebiega tak blisko miasta, ograniczając w przyszłości jego rozwój i dlaczego ul. 1 Stycznia ma zostać przecięta obwodnicą bez możliwości powstania wiaduktu - pytają mieszkańcy. - Jesteśmy przeciwni planom przecięcia i zamknięcia ul. 1 Stycznia z jednoczesnym dobudowaniem drogi-łącznika do ul. Aliantów. Obecna koncepcja budowy obwodnicy zakłada, że dojazd do Żnina od strony Janowca wydłuży się o kilka kilometrów. Tym samym dotarcie do szkół, szpitala, urzędów, czy mającego powstać w przyszłości basenu, będzie dłuższe. Poza tym rolnicy zostaną odcięci od swoich pól. Bezsprzeczny jest fakt, że droga Żnin-Janowiec to nie polna dróżka dojazdowa. Jest to ważny szlak komunikacyjny i to o dużym natężeniu ruchu. Nie widzimy powodu, aby ten trakt likwidować kilka kilometrów przed Żninem i kierować ruch na drogę wągrowiecką.
Takiemu rozwiązaniu w koncepcji przebiegu obwodnicy mieszkańcy ul. 1 Stycznia mówią zdecydowane nie. Poza tym mieszkańcy zwracają uwagę na to, że koncepcja ogranicza rozwój Żnina ze względu na przebieg trasy blisko osiedla domków jednorodzinnych, które cały czas się rozwija.
"Jeśli tutejsi rolnicy dokonają sprzedaży swoich gruntów i powstanie nowe budownictwo, to może się za kilkanaście lat okazać, że obwodnica już nią nie jest, bo znajdzie się w granicach miasta" - piszą mieszkańcy w liście do burmistrza.
Chociaż obecna koncepcja jest dla mieszkańców nie do przyjęcia, to mają świadomość, że obwodnica jest potrzebna Żninowi. W końcowych akapitach pisma mieszkańcy wnoszą o przesunięcie obwodnicy poza rejon Żnina-Wsi oraz o wybudowanie wiaduktu nad drogą powiatową Żnin-Janowiec. Pod listem podpisało się na razie 60 osób.
Oprócz tego jeden z naszych czytelników zasygnalizował, że jeden z planowanych węzłów komunikacyjnych nie może nosić nazwy Jaroszewo. Zaproponował, aby nadać mu nazwę węzła Żnin, głównie ze względów promocyjnych.
- Dlaczego węzeł w Bożejewicach może nosić nazwę oddalonego o kilka kilometrów Biskupina, a węzłowi pod Żninem nadaje się nazwę małej wsi. Ze względów marketingowych powinna w tym miejscu pojawić się nazwa naszego miasta, bo kierowcy jadący obwodnicą nie będą nawet wiedzieli, że mijają Żnin. I władze powinny dopilnować tego, aby w ostateczności nazwę zmienić - twierdzi nasz rozmówca.
Bogdan Matejek z wydziału planowania Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, odpowiadając na pytanie dotyczące przecięcia przez obwodnicę drogi ze Żnina na Janowiec, zwrócił uwagę na to, że drogi ekspresowe są drogami o ograniczonej dostępności.
- Skrzyżowania z innymi drogami są realizowane bądź jako skrzyżowania bezkolizyjne (dwupoziomowe: węzły lub wiadukty) lub też poprzez drogi serwisowe podłączone są do głównych ciągów komunikacyjnych. W oparciu o prognozy ruchu, a także ze względów ekonomicznych oraz w celu uniknięcia nadmiernej ilości skrzyżowań, przyjmowane są rozwiązania pozwalające na skomunikowanie przylegających posesji poprzez drogi serwisowe. Tak też jest w przypadku drogi powiatowej Żnin-Janowiec - wyjaśnia Bogdan Matejek.
Nie wiadomo na razie, kiedy odbędą się konsultacje z mieszkańcami, m.in. z ul. 1 Stycznia w Żninie. Nie wiadomo także, czy zostanie zmieniona nazwa węzła Jaroszewo na węzeł Żnin, ponieważ nazewnictwo węzłów zostało przyjęte przez Komisję Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych przy Generalnym Dyrektorze Dróg Krajowych i Autostrad. Wykupy gruntów pod drogę ekspresową będą realizowane po uzyskaniu decyzji lokalizacyjnej. Spodziewany termin uzyskania tej decyzji to pierwszy kwartał 2008 roku.
- Dopóki nie ma decyzji lokalizacyjnej, to wszystko jest możliwe - informował pracownik GDDKiA w Bydgoszczy. - Z protestami społecznymi się liczymy, jak w każdej tego typu inwestycji, ale w celu uzyskania porozumienia będziemy rozmawiać.
Obecnie prowadzone przez firmę Scott Wilson z Poznania prace projektowe zakończą się na etapie koncepcji programowej i uzyskaniu decyzji lokalizacyjnej. Jeśli nawet inwestycja znajduje się na liście rezerwowej, to GDDKiA nie rezygnuje z rozpoczętych prac projektowych, a co za tym idzie, konsultacji i wytyczenia gruntów, na których zostanie wybudowana obwodnica.
- Chcemy być przygotowani na każdą ewentualność. Bez względu na to, czy inwestycja jest na liście, czy nie. Może się przecież zdarzyć, że przyjdzie ją realizować wcześniej - powiedział Bogdan Matejek.
Budowa drogi ekspresowej S-5 na odcinku obwodnicy Żnina planowana była na lata 2009-2011. Ale z uwagi na przeniesienie zadania na listę rezerwową Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko jego realizacja może nastąpić nawet po 2013 roku.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 790 (14/2007)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze