Żniński Dom Kultury
Nie widać gospodarza
Naruszenie dyscypliny budżetowej, niejasne zlecenia i spożywanie alkoholu pod chmurką, takie zarzuty kieruje pod adresem dyrektora ŻDK burmistrz Żnina. - Dopóki nie zapoznam się z protokołem pokontrolnym, nie będę zabierał głosu - odpowiada dyrektor, który przedwczoraj zrezygnował z pracy.
Przed tygodniem burmistrz Żnina Leszek Jakubowski wymienił najważniejsze grzechy dyrektora Żnińskiego Domu Kultury Zbigniewa Lewandowskiego. - To co on zrobił, to naruszenie dyscypliny budżetowej. Wydał o 40.000 zł więcej niż miał wydać. Każdy z dyrektorów naszych jednostek ma wolną rękę i dyrektor domu kultury też ją miał. Miał też swój budżet i tym budżetem zarządzać. Nie było jakichś nacisków na to co miał robić. Z naszej strony miał polecenie, aby zorganizować „Dni Żnina”, początek i zakończenie wakacji oraz dożynki - powiedział Leszek Jakubowski.
Burmistrz dodał, że naruszenie dyscypliny budżetowej to jedno, ale oprócz tego jest jeszcze inny zarzut.
- Jest on bardzo poważny - kontynuuje włodarz gminy Żnin. - Polega on na tym, że sam sobie zlecał umowy. Podpisywał je jako zleceniodawca i wykonawca. Nie wiem dokładnie co, ale wystawiał umowę zlecenie i sam ją wykonywał. Jest jeszcze jeden zarzut. W poniedziałek po teatrach [chodzi o przegląd teatrów „Młodzi na bruku” - przyp. rk] ze znajomymi o szóstej godzinie rano kupił piwo w puszce u Bodenszaca i pił. Ja nie mówię, że nie ma prawa pić, ale nie publicznie.
Burmistrz zarzuca również dyrektorowi to, że nie podjął współpracy ze świetlicami wiejskimi. Powiedział, że rzeźbiarz Eugeniusz Izdebski prowadzi zajęcia z dziećmi w Gorzycach, ale na zaproszenie stowarzyszenia na rzecz rozwoju wsi, a nie z inicjatywy domu kultury. Dodatkowo burmistrz ma zastrzeżenia do organizacji pracy w ŻDK. Tym bardziej, że z roku na rok Żniński Dom Kultury miał coraz większy budżet.
- Ten pan nie ma kompletnie pojęcia o zarządzaniu. Nikt z pracowników nie chce powiedzieć co tam się dzieje, ale czuję, że każdy robi tam co chce. Po prostu nie widać gospodarza - stwierdził Leszek Jakubowski.
Zapytaliśmy burmistrza, czy zostaną zorganizowane zapowiedziane wcześniej imprezy, chociażby zlot twórców ludowych i jarmark sztuki ludowej Jesień na Pałukach. Leszek Jakubowski zapewnił, że odbędą się zaplanowane imprezy i dodał, że w razie potrzeby organizacją Jesieni na Pałukach mogliby zająć się pracownicy wydziału rozwoju, promocji i spraw społecznych w żnińskim Urzędzie Miejskim.
Zbigniew Lewandowski nie chciał komentować zarzutów, ponieważ nie zapoznał się jeszcze z protokołem pokontrolnym. - Przykro mi jedynie z tego powodu, że ja o tym nie dowiedziałem się pierwszy - żali się dyrektor Zbigniew Lewandowski.
28 lipca dyrektor Zbigniew Lewandowski spotkał się z burmistrzem i złożył dokument rozwiązujący umowę o pracę za porozumieniem stron. W praktyce oznacza to, że będzie pracownikiem ŻDK do końca września, ale wcześniej uda się najprawdopodobniej na niewykorzystany jeszcze urlop.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 911 (30/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze