Reklama

Nie wypłacał nie złośliwie

W Spomaszu zatrudnionych jest ok. 70 pracowników. Część z nich nie otrzymała wynagrodzeń za listopad i grudzień. W tej sprawie związkowcy wysłali do Prokuratury Rejonowej w Szubinie skargę na Leszka Fabisiaka. Prokurator umorzył dochodzenie.

     - Część pracowników nie dostała wynagrodzeń za listopad, a część za grudzień - żalą się pracownicy Spomaszu, członkowie NSZZ Solidarność - Pieniądze wypłacane są za cały miesiąc, ale z opóźnieniem. Ponadto prezes zalega z płatnościami na kasę zapomogowo-pożyczkową, fundusz socjalny (za lata 2001 i 2002) oraz za środki czystości (za ostatni kwartał 2001 r. i cały 2002 r.).
     - Pomimo tego, że była kontrola Państwowej Inspekcji Pracy nie zrobił nic. Nie boi się ani władz winnych, ani powiatowych, ani wojewódzkich - powiedział Edmund Bolewski, szef powiatowej Solidarności. Związkowcy zarzucają także prezesowi Spomaszu, że jest osobą konfliktową, która nie podejmuje z nimi rozmów.
     PISMO
     W sierpniu ubiegłego roku związkowcy wystąpili do Prokuratury Rejonowej w Szubinie ze skargą na Leszka Fabisiaka. Związkowcy zawiadomili prokuraturę, że: działając w imieniu spółki, jako pracodawca podejmuje bezpodstawne czynności w stosunku do zatrudnionych pracowników rażąco naruszając przepisy w ramach prawa pracy - czytamy w piśmie. Związkowcy z OPZZ potwierdzili zarzuty stawiane przez związkowców z Solidarności.
     ZARZUTY
     W piśmie pracownicy przedstawili argumenty, które ich zdaniem świadczą na niekorzyść Leszka Fabisiaka.
     Zarzucają prezesowi zły podział środków z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, brak przekazu środków na konto zakładowego funduszu świadczeń socjalnych za 2002 rok oraz brak ustaleń ze związkami zawodowymi w zakresie gospodarowania funduszem socjalnym. Kolejny zarzut dotyczył braku przekazu środków na konto Zakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność, pobranych z wynagrodzenia zatrudnionych pracowników, składek członkowskich od stycznia do maja 2002 r. Przez następne półrocze związkowcy zarówno z Solidarności jak i OPZZ sami zaczęli zbierać składki.
     - Pracodawca, wykorzystując swoją zwierzchność w rozmowach indywidualnych dokonywał zmuszania poszczególnych pracowników do złożenia niekorzystnych dla nich oświadczeń woli w zakresie stosunku pracy - czytamy dalej w piśmie skierowanym do prokuratury. Zdaniem związkowców było to powodem nawiązywania wadliwych stosunków pracy z pracownikami, a wysokość wynagrodzeń nie była uzgadniana ze związkowcami.
     ODPOWIEDŹ
     25 stycznia z Prokuratury Rejonowej związkowcy otrzymali odpowiedź. Prokurator Stanisław Kupsik pisał m.in., że postanowił umorzyć dochodzenie w sprawie naruszenia praw pracowniczych w Spomaszu w stosunku do zatrudnionych i zwolnionych przez Leszka Fabisiaka pracowników, który polegał na niewypłaceniu w ustalonym terminie należnych świadczeń pieniężnych przysługujących pracownikom w zakresie prawa pracy wobec tego, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.
     Prokurator argumentował, że wykonując czynności w tej sprawie nie potwierdzono podczas przesłuchań, aby ktoś zmuszany był do zawierania nowych umów o pracę. Ustalono fakty przemawiające za tym, iż naruszenia praw pracowniczych nie nosi cech działania złośliwego i uporczywego: W związku z bardzo trudną sytuacją ekonomiczną spółki, niezbędnym było dostosowanie zatrudnienia do wysokości osiąganych dochodów - czytamy w piśmie. Dalej czytamy, że Fabisiak podjął kroki uniemożliwiające ogłoszenie upadłości, a 30 września ubiegłego roku Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w Bydgoszczy zatwierdził postępowanie układowe z wierzycielami co doprowadziło do wstrzymania wszelkich egzekucji komorniczych poza egzekucjami wierzytelności pracowniczych. Zawarto porozumienie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych celem otwarcia układu ratalnego w celu spłaty zadłużenia składek ubezpieczeniowych.
     Prokurator stwierdził także, że opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń w przeciągu grudnia 2002 r. i stycznia 2003 r. w przypadku pracowników produkcyjnych zostały zmniejszone z kilkumiesięcznego do wypłaty na bieżąco lub opóźnienia kilkudniowego. - Analizując powyższe stwierdza się niewątpliwy fakt naruszenia praw pracowniczych w Fabryce Maszyn i Urządzeń Przemysłu Spożywczego Spomasz w Żninie, jednak nie ma tu działania naruszającego art. 218 § 1 kk tylko naruszenia art. 282 kp.
     Wobec tego, że czyn nie zawiera znamiona czynu zabronionego, opisanego w art. 218 §1 kk prokurator postanowił wyłączyć się z tej sprawy i przekazać ją do Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego w Żninie w celu wyjaśnienia naruszenia w kodeksie pracy.

 

Reklama
     Zdaniem prokuratora prezes Spomaszu nie naruszył art. 218 §1. Kodeksu Karnego, który brzmi: Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
     Natomiast zgodził się z naruszeniem art. 282 Kodeksu Pracy:
     §1. Kto wbrew obowiązkowi: 1) nie wypłaca w ustalonym terminie wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi albo uprawnionemu do tego świadczenia członkowi rodziny pracownika, wysokość tego wynagrodzenia lub świadczenia bezpodstawnie obniża albo dokonuje bezpodstawnych potrąceń, 2) nie udziela przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawnie obniża wymiar tego urlopu, 3) nie wydaje pracownikowi świadectwa pracy, podlega karze grzywny.
     §2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wykonuje podlegającego wykonania orzeczenia sądu pracy lub ugody zawartej przed komisją pojednawczą lub sądem pracy.

 

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 573 (6/2003)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości