Reklama

Niepewny los strażników miejskich

Burmistrz Szubina zlikwidował i ma lepszą policję
Niepewny los strażników miejskich
Burmistrz Leszek Jakubowski uważa, że Straż Miejska nie wykonuje zadań, do których została powołana. Do końca roku przedłoży projekt uchwały o jej likwidacji. O dalszym być albo nie być municypalnych w Żninie zadecydują radni.

P.o. komendant Straży Miejskiej w Żninie Włodzimierz Dolaciński jest zaskoczony zamiarem likwidacji kierowanej przez niego instytucji. Uważa, że większy budżet pozwoliłby na zwiększenie zatrudnienia i czasu pracy strażników.  
    fot. Arkadiusz Majszak

    Burmistrz Leszek Jakubowski wyjaśnia, że co roku pojawiają się pytania radnych o to, co zrobić ze Strażą Miejską. - Muszą w końcu sobie odpowiedzieć, bo to decyzja Rady, a nie moja. I tak uzgodniliśmy, że do końca roku muszą stanowisko wypracować - odpowiada dyplomatycznie burmistrz. A jakie jest zdanie burmistrza? - Straż nie robi tego, co powinna. Wszędzie tam gdzie jest straż, to policja z tych obszarów schodzi, co są w gestii straży. Nigdy dobrze nie będzie, jeśli jest jedno czy drugie. Zwiększa się aktywność dzielnicowych, gdy nie ma straży. Burmistrz Szubina zlikwidował i ma lepszą policję.
    Leszek Jakubowski podkreśla, że z uwagi na to, że strażników jest za mało, kończą służbę o 1500, a w najbardziej newralgicznym czasie - w godzinach popołudniowych i wieczornych - próżno ich wzywać. Do pracy municypalnych ma zastrzeżenia. Jego zdaniem, wiele samochodów jest zaparkowanych w niewłaściwych miejscach. Poza tym strażnicy nie uporali się z problemem psich odchodów na ulicach Żnina. Burmistrz przyznaje, że strażnicy nie rozwiążą problemu w całym mieście. Uważa jednakże, że wystarczy przyjrzeć się, kto wychodzi na spacery z psami w centrum miasta i ukarać właściciela mandatem, jeśli zwierzę załatwia się na chodniku.
    Włodzimierz Dolaciński, p.o. komendant Straży Miejskiej w Żninie zwraca uwagę, że nikt nie prowadził z nim rozmów na temat likwidacji Straży Miejskiej.
    - Na tematy, że nie spełniamy swoich zadań nie było rozmowy nigdy. Dziwię się, skąd takie argumenty. My reagujemy, ale nas jest za mało, żeby non stop tylko zwracać uwagę. Mieliśmy 16 lipca  kontrolę z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i podsumowanie tej kontroli było u pani burmistrz. Funkcjonariusze stwierdzili, że na 21 straży w województwie straż w Żninie należy do jednej z czołowych - mówi Włodzimierz Dolaciński.
    Gmina Żnin na Straż Miejską wydaje rocznie 200.000 zł. P.o. komendant żali się, że budżet żnińskiej straży stanowi 0,44% budżetu gminy Żnin. W innych gminach na Straż Miejską wydaje się od 1 do 3% budżetu. Gdyby Włodzimierz Dolaciński dysponował większym budżetem, mógłby zatrudnić dodatkowych strażników oraz kupić nowy sprzęt.
       Zapisy ustawy o strażach gminnych mówią, że do zadań straży należy m.in.: ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych, czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego, pomoc w usuwaniu awarii technicznych i skutków klęsk żywiołowych oraz innych miejscowych zagrożeń, zabezpieczenie miejsca katastrofy lub innego podobnego zdarzenia albo miejsc zagrożonych takim zdarzeniem przed dostępem osób postronnych lub zniszczeniem śladów i dowodów do momentu przybycia właściwych służb, a także ustalenie, w miarę możliwości świadków zdarzenia, ochrona obiektów komunalnych i urządzeń użyteczności publicznej, współdziałanie z organizatorami i innymi służbami w ochronie porządku podczas zgromadzeń i imprez publicznych, doprowadzanie osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca ich zamieszkania, konwojowanie dokumentów, przedmiotów wartościowych lub wartości pieniężnych dla potrzeb gminy. (am)    - Planowałem tutaj pracę od 600 do 2200.  Zgłaszałem w październiku ubiegłego roku zatrudnienie dodatkowo dwóch strażników. Żadnych odpowiedzi na ten temat nie otrzymaliśmy - mówi p.o. komendant. W gminie Żnin jeden strażnik przypada na 6.250 mieszkańców. W Bydgoszczy jeden strażnik przypada na 1.800 mieszkańców, w Nakle na 2.900 mieszkańców, a w Janowcu na 3.300 osób.
    Aspirant sztabowy Cezary Szczerbiński z wydziału prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podkreśla, że wizyta policjantów w siedzibie żnińskiej Straży Miejskiej w lipcu nie była kontrolą. Było to spotkanie, które dotyczyło problemów, z którymi strażnicy się spotykają. Funkcjonariusz dodał, że nie jest zwolennikiem likwidowania Straży Miejskiej.
    - My jesteśmy za tym, żeby straż pracowała, bo straż jest potrzebna - uważa Cezary Szczerbiński.
    Podinspektor Piotr Stachowiak, komendant Powiatowej Policji w Żninie nie ukrywa, że zawsze był przychylny podmiotom, które współpracują z policją w celu utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego.
    - Współpracujemy ze strażami miejskimi w Janowcu i Żninie. Oni nie wykonują tylko zadań na nasze zlecenie. Wykonują również zadania na rzecz burmistrzów tych dwóch miast. Porównując gminy powiatu żnińskiego, które mają Straż Miejską z tymi, które straży nie mają, można powiedzieć, że funkcjonowanie w danej gminie straży nie ma wpływu na stan porządku publicznego - dodał komendant.
    Gdyby Straż Miejska w Żninie została zlikwidowana, wówczas jej obowiązki przejmie policja.
Potrzeby likwidacji Straży Miejskiej nie widzi wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Rospenda:
- Zawsze twierdziliśmy, że istnienie Straży Miejskiej jest zasadne. Jeżeli są jakieś niedociągnięcia, to trzeba to poprawić. Faktycznie może wielu rzeczy nie robią, ale to można zmienić. Straż Miejska powinna jak najbardziej istnieć, bo wszystkiego na policję nie da sie zrzucić.
    Przeciwny likwidowaniu Straży Miejskiej jest również przewodniczący Rady Miejskiej Lucjan Adamus:
    - Ja uważam, że Straż Miejska funkcjonuje poprawnie i powinna funkcjonować dalej - ocenia przewodniczący.
    Radny Adam Milejczak, przewodniczący komisji prawa i porządku publicznego Rady Miejskiej uważa, że Straż Miejska powinna funkcjonować, ponieważ swoje obowiązki wykonuje należycie. Wyjaśnić należałoby jedynie sprawę zakresu kompetencji strażników.
    - Od 1994 roku to temat pana Kowalskiego. Co kadencję był on wywoływany. Ja myślę, że straż wykonuje swoje obowiązki na poziomie dobrym - dodaje Adam Milejczak.
    W Szubinie Straż Miejska została zlikwidowana w 1999 roku. Burmistrz Ignacy Pogodziński uważa, że nie warto utrzymywać Straży Miejskiej, ponieważ czynności, które wchodzą w jej zakres, mogą wykonywać policjanci lub pracownicy Urzędu.
    - Sens utrzymywania straży to 10-12 osób, ale jak na naszą gminę są to za duże koszty. Liczymy bardziej na współpracę z dzielnicowymi - mówi Ignacy Pogodziński.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 862 (34/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości