Reklama

Nowe odkrycia archeologiczne w okolicy Janowca

Pałucka ziemia nadal skrywa wiele tajemnic. Jedną z nich odkryli we Flantrowie archeolodzy.

Grób skrzynkowy kultury pomorskiej z Flantrowa fot. Szymon Rosołowski

     Właściciel terenu, który wolał pozostać anonimowym, wyjaśnia, że podczas prac przygotowawczych na gruncie, na którym ma powstać dom mieszkalny, natrafiono na płytko zlokalizowaną pod ziemią konstrukcję. - Zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy powinno się zawiadomić o takich odkryciach i inspektor budowlany powiadomił konserwatora. Uważam, że było to naszym rutynowym obowiązkiem. Nie wyszliśmy przed szereg, postąpiliśmy zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy - powiedział współwłaściciel terenu.
     Jak relacjonuje Szymon Rosołowski z Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, podczas prac ziemnych prowadzonych na polu koparka natknęła się na kamienną konstrukcję.
     - Budowlańcy odsunęli jedną z kamiennych płyt, po czym zajrzeli do środka. Ich oczom ukazał się zaskakujący widok. Wnętrze konstrukcji wypełnione było kilkoma naczyniami glinianymi. Inwestor o odkryciu niezwłocznie zaalarmował Muzeum Archeologiczne w Biskupinie.
     Na miejsce przyjechali dwaj pracownicy naukowi z Muzeum Archeologicznego w Biskupinie Szymon Nowaczyk i Szymon Rosołowski. We wnętrzu konstrukcji znaleźli gliniane naczynia zawierające przepalone szczątki ludzkie. Ocenili, że jest to pochodzący z początków epoki żelaza grobowiec kultury pomorskiej. Archeolodzy sfotografowali znalezisko i stworzyli dokumentację rysunkową grobowca oraz znajdujących się w jego wnętrzu naczyń.
     - Kamienna konstrukcja wypełniona naczyniami glinianymi to pozostałość dawnych wierzeń pogrzebowych z wczesnej epoki żelaza. W tamtych czasach zmarłych ludzi palono na stosie. Gdy ogień zgasł, wybierano ze stosu kości ludzkie, wkładano je do glinianego naczynia zwanego popielnicą. Popielnice wkładano do uprzednio przygotowanej konstrukcji kamiennej. Skrzynia zbudowana była z kilkunastu płaskich kamieni, miała kształt prostokąta. Taki grobowiec zawierał kilka popielnic. Przeważnie w każdym takim naczyniu znajdowały się spalone szczątki jednego człowieka. W skład grobowca wchodziło wiele popielnic, co przekłada się na fakt, iż zawierał on szczątki kilku członków danej społeczności, bo co pewien czas do grobowca dokładano naczynie z kolejnym zmarłym - zdradza dawne obrzędy Szymon Rosołowski.
     KULTURA POMORSKA
     Jak wyjaśnili archeolodzy, we wczesnej epoce żelaza okolice Janowca Wielkopolskiego oraz znaczne tereny ziem Polski zamieszkiwała tak zwana kultura pomorska. Nazwa ta nawiązuje do pierwszych tego typu znalezisk z terenów Pomorza. Ludność żyjąca między VI a III w p.n.e. zamieszkiwała niewielkie osady i trudniła się przede wszystkim pasterstwem. Dolina Wełny sprzyjała hodowli zwierząt, dzięki czemu rozwijało się osadnictwo. W niektórych miejscach zakładano małe cmentarze składające się z pojedynczych grobów skrzynkowych wypełnionych popielnicami. Przykładem jest odkrycie we Flantrowie.

Prace archeologiczne przy odkrywce półziemianki fot. Sylwia Wysocka

     REKONSTRUKCJA GROBU
     Po zakończonych badaniach archeologicznych zrekonstruowany grób skrzynkowy z Flantrowa będzie udostępniony szerszej publiczności w Muzeum Archeologicznym w Biskupinie. Wiosną planowane jest otwarcie czasowej wystawy, na której zaprezentowane zostaną wyniki badań archeologicznych w województwie kujawsko-pomorskim. Znalezisko z Flantrowa, zdaniem jego odkrywców, idealnie wpisuje się w tematykę tej wystawy.
     DRUGI OBIEKT
     Kilka metrów od grobowca odkryto następny obiekt - półziemiankę pierwszych rolników zamieszkujących nasze ziemie. Pochodzi ona z epoki kamienia, a dokładniej sprzed trzech tysięcy lat p.n.e. Ówczesna ludność często wykopywała w ziemi dół, przez co część domostwa znajdowała się pod powierzchnią gruntu. Część naziemna zbudowana była z drewna i gałęzi i wyglądem przypominała konstrukcję szałasową. W narożniku półziemianki znajdowało się przegłębienie, w którym przechowywano zapasy lub zboże pod przyszłoroczny zasiew.
     - Wartym wspomnienia faktem jest to, że inwestor, a zarazem właściciel działki zachował niezwykłą postawę. Zawiadomił archeologów o dokonanym odkryciu, jak również nie czynił żadnych przeszkód podczas prac terenowych. Ponadto wykazywał się na każdym polu zrozumieniem i pomagał podczas prac w każdy możliwy sposób. Dzięki takiej postawie wiedza archeologów o życiu dawnych mieszkańców naszych ziem znacznie się wzbogaciła - zapewnia Szymon Nowaczyk.
     W pobliżu znalezisk natrafiono jeszcze na dawne palenisko.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki 1293 (47/2016)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości