Reklama

Nowy właściciel Spomaszu

Żnin, Spomasz, umowa, Victoria, walne

    Nowy właściciel Spomaszu

     13 lutego została podpisana umowa sprzedaży pomiędzy V funduszem Vuctoria a prywatnym inwestorem na sprzedaż pakietu 33% akcji żnińskiego Spomaszu. Wszystko wskazuje na to, że inwestor zdobędzie ponad 50% głosów na walne zgromadzenie i stanie się właścicielem zakładu.

     PAKIET ZA PAKIETEM

     13 lutego została zawarta umowa sprzedaży pomiędzy V funduszem Victoria a prywatnym inwestorem na sprzedaż pakietu 33% akcji.

     - Ta umowa stanie się ważna w momencie, gdy inwestorowi pozostałe fundusze inwestycyjne sprzedadzą posiadane akcje „Spomaszu” w ilości takiej, by miał ponad 50% głosów na walnym zgromadzeniu. Do 27 lutego powinno dojść do sfinalizowania umów z tymi funduszami - powiedział prezes Spomaszu Jan Bromberek.

     Inwestor zamierza sfinalizować umowy z II Narodowym Funduszem Inwestycyjnym, który posiada 9,64% akcji, tyle samo, co NFI Piast oraz I NFI, VII fundusz imienia Kwiatkowskiego, NFI Hetman i NFI imienia Kazimierza Wielkiego, z których każdy posiada 1,93% udziałów. Pozostałe 25,22% należy do Skarbu Państwa, a 14,78% do pracowników spółki.

Reklama

     Prezes Jan Bromberek zapytany o to, kto jest zainteresowany kupnem większości akcji powiedział: - Inwestor jest osobą fizyczną. Nikt nie upoważnił mnie do tego, by personalne informacje podawać. Jest to Polak mieszkający na stałe w Warszawie. Na pewno obecnie nie pracuje w NFI.

     Cena, jakiej zażądał NFI za jedną akcję od inwestora z Warszawy, to 36 groszy.

     BĘDZIE W ŻNINIE

     Zdaniem prezesa wszystko wskazuje na to, że umowa z pozostałymi funduszami się sfinalizuje i warszawski inwestor stanie się właścicielem prawie 60% akcji spółki.

Reklama

     Jan Bromberek wyjaśnia: - Nie jest to inwestor branżowy. Nie jest związany z produkcją piekarniczą czy usługami dla wojska.

     Prezes nie chce zdradzić, czym będzie się zajmował oraz czy zwiększy w zakładzie produkcję.

     - Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to w przyszłym tygodniu powinien do nas przyjechać - tłumaczy Jan Bromberek.

     Prezes zapytany czy inwestor zamierza wykupić pozostałe akcje, w tym akcje pracowników spółki wyjaśnia, że kupujący ma obowiązek wykupienia akcji pracowniczych - o ile pracownicy będą chcieli je sprzedać - na tych samych warunkach co od funduszu. Na podobnych warunkach inwestor ma obowiązek nabyć akcje Skarbu Państwa. Jeśli Skarb Państwa zaoferuje inne warunki, wówczas potencjalny nabywca takiego obowiązku nie ma.

Reklama

     ZWOLNIENIA CZY ROZWÓJ?

     Prezes zapytany o losy pracowników powiedział, że warszawski nabywca jest akcjonariuszem, więc ma prawo wyboru obsady Rady Nadzorczej zarządu spółki.

     - Nikt tutaj nie jest pewien swojego miejsca, również ja. Decyzje odnośnie zmian w statusie spółki zapadną w najbliższych dniach. Na razie nie było rozmów z inwestorem na temat struktury organizacyjnej zakładu. Nie wiadomo więc, ilu pracowników zostanie - twierdzi Jan Bromberek.

     OPÓŹNIENIA W WYPŁATACH WYNAGRODZEŃ

Reklama

     Zdaniem prezesa, dotychczas wypłaty wynagrodzeń opóźniały się nie więcej niż miesiąc.

     - Choć były wypłacane ratalnie, to w ciągu miesiąca zostawały uregulowane do końca. Za ten miesiąc wypłata nie jest do końca zrealizowana. Nie powiem czy uda się je wypłacić przed pierwszym, czy nie. Opóźnienia powinny być jak najmniejsze - wyjaśnia Jan Bromberek.

     Przewodniczący NSZZ Solidarność Bernard Zwolenkiewicz dodaje, że pracownikom wypłacono dopiero około połowę wypłaty za styczeń, a niebawem powinny być wypłacane wynagrodzenia za luty.

Reklama

     - Opóźnienie rzeczywiście jest miesięczne. Wynagrodzenia płacone są w ratach. Prawdopodobnie pieniądze już są w drodze - mówi przewodniczący zakładowego OPZZ Tomasz Marosz.

     Prezes tłumaczy, że opóźnienia w płatnościach wynikają głownie z opieszałości kontrahentów. Jeden z kontraktów miał być sfinalizowany w grudniu, lecz nieprzewidziane wypadki spowodowały, że przesunął się on w czasie do stycznia, co skomplikowało i pogorszyło sytuację płatniczą.

     - Zgadzam się, że pieniądze powinny być płacone w terminie i regularnie. Wszystko zależy jednak od poziomu sprzedaży oraz terminów płatności od kontrahentów. A na początku roku zamówień nie jest dużo - mówi Jan Bromberek.

Reklama

     ZWIĄZKOWCY: O DOBRO ZAŁOGI

     Przewodniczący NSZZ Solidarność Bernard Zwolenkiewicz powiedział, że nikt nie rozmawiał ze związkowcami w kwestii sprzedaży akcji.

     - Wiemy tylko tyle co było zawarte w informacji w Internecie, że główny fundusz NFI sprzedał akcje. Kiedy poznamy nabywcę i wszelkie szczegóły dotyczące struktury organizacyjnej będziemy negocjować pakiet socjalny dla pracowników - wyjaśnia Bernard Zwolenkiewicz.

     Dyrektor finansowy w firmie zarządzającej NFI Łukasz Tatarkiewicz zapytany o to, kto kupił akcje funduszu powiedział: - Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Jako spółka giełdowa mamy ściśle określone obowiązki informowania. Nabywca nie chciał, by ujawniać jego dane.

Reklama

     Łukasz Tatarkiewicz nie mógł też za wiele powiedzieć na temat ewentualnego przejęcia akcji Spomaszu należących do pozostałych funduszy przez warszawskiego inwestora (miał przejąć je wczoraj - przyp.am).

     - Nie mogę nic powiedzieć. Informacja zostanie podana w ciągu 24 godzin od czasu, gdy okaże się, że własność akcji została przeniesiona - dodał dyrektor.

     O ZWOLNIENIACH NIC NIE SŁYCHAĆ

     Do żnińskiego Powiatowego Urzędu Pracy nie wpłynęła żadna oficjalna informacja ze Spomaszu, jakoby zakład chciał dokonać zwolnień. Każdy pracodawca na 45 dni przed dokonaniem zwolnień grupowych powinien poinformować o tym PUP.

Reklama

     CZEKAMY NA PLANY

     Wiceburmistrz Czesław Kośmicki zapytany czy nowy właściciel Spomaszu będzie mógł liczyć na współpracę władz Żnina powiedział, że zależy to od tego, jak nowy właściciel przystąpi do sprawy.

     - Nie wiemy kto to jest i w jakim celu to kupił. Wiemy natomiast, że było trzech zainteresowanych wykupem akcji, w tym jeden z Bydgoszczy. Był tu nawet u nas i przedstawił swój program uzdrowienia zakładu, z którego byliśmy bardzo zadowoleni, gdyż mówił o kontynuacji i zwiększeniu produkcji w zakładzie. Wiemy jednak, że kupiła to jakaś osoba z kapitałem. Czekamy więc, kiedy odezwie się do nas inwestor oraz prezes - wyjaśnia wiceburmistrz.

Reklama

Arkadiusz Majszak

Pałuki nr 522 (8/2002)

 

Inne teksty na ten temat:

Właściciel sam poprowadzi zakład

Zwolnienia dla 64 pracowników

Pozostaną: zarząd, kierownicy i mistrzowie

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości