Reklama

Nowy zarząd posprząta po starym

Nowy zarząd ROD "Pelikan" w Szubinie (od lewej): Jan Owczarek - prezes, Katarzyna Mądrowska-Janasińska - skarbnik, Maciej Leciejewski - sekretarz, Kazimierz Waliszewski - członek, Robert Zmuda - wiceprezes, Justyna Ficek - członkini zarządu i Katarzyna Witkowska - członkini zarządu

      fot. Remigiusz Konieczka

Szubin, zarząd, zebranie, ROD
     Nowy zarząd posprząta po starym
    Podczas walnego zebrania członków Rodzinnego Ogrodu Działkowego Pelikan w Szubinie na jaw wyszły nieprawidłowości w działaniach poprzedniego zarządu, które ujawniła kontrola komisji rewizyjnej.

     Do kontroli nie doszłoby, gdyby Okręgowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców w Bydgoszczy nie powołał zarządu komisarycznego. Poprzedni zarząd z prezesem Jerzym Błażejakiem przestał funkcjonować z mocy prawa, bo liczba członków zarządu była mniejsza niż 50%. Powinno być siedmiu, a było trzech. PZD ustanowił zarząd komisaryczny z prezesem Marianem Bieniem. Odwołanie poprzedniego zarządu poprzedziła kontrola ROD Pelikan zarządzona przez Związek Działkowców.
     BAŁAGAN
     - Zaczęło się od skarg do PZD. Skierowany zespół kontrolny natrafił na nieprawidłowości. Jednak ówczesny zarząd nie realizował zaleceń pokontrolnych, a sam protokół zaginął - powiedział na początku zebrania prezes zarządu komisarycznego Marian Bień.

Działkowcy wybierali zarząd w głosowaniu jawnym

Reklama

      fot. Remigiusz Konieczka

     Zarząd nie zapraszał przedstawiciela związku na zebrania, tak samo jak nie zapraszał komisji rewizyjnej. W końcu gdy przedstawiciel PZD trafił na zebrania zetknął się z kłótniami, pyskówkami i oskarżeniami. W końcu skarbnik ówczesnego zarządu zrezygnował, co stało się bezpośrednią przyczyną powołania zarządu komisarycznego.
W skład zarządu komisarycznego obok Mariana Bienia weszli: Katarzyna Witkowska, Katarzyna Mądrowska-Janasińska i Kazimierz Waliszewski. Zarząd się ukonstytuował 1 grudnia i przystąpił do działania. Odebrał pieczątki od poprzedniego sekretarza, a od skarbnika kasę ROD. W kasie było 231,25 zł, natomiast na koncie 20.865,73 zł. Ponad 9.000 zł zostało przelane na rzecz PZD z tytułu zaległych składek.
     Podczas sprawozdania z działalności zarządu komisarycznego jego prezes narzekał na brak dostępu do garażu, w którym znajdował się sprzęt ROD. W konsekwencji bałaganu w garażu osoba posiadająca klucze do niego musiała je zdać. - W garażu panuje totalny bałagan. Znajdują się w nim kosiarki innych działkowiczów. W kojcu za garażem przechowywane były śmieci, butelki po napojach wysokoprocentowych, stosy worków foliowych, deski, cegły, opryskiwacz, zużyte sztućce plastikowe, które zostały po dniu działkowca oraz betoniarka niewiadomego pochodzenia - mówił Marian Bień.

Reklama

     NIEPRAWIDŁOWOŚCI
     Zarząd nakazał wymienić zamki do świetlicy, ponieważ do środka wchodziły osoby nieupoważnione. Nieupoważnione osoby włączały zasilanie energetyczne. Na działce 205 zarząd komisaryczny dokonał odkrycia nielegalnego podłączenia do licznika prądu sąsiada i kradzież prądu na 600 zł. Sprawa kradzieży trafiła na policję. Marian Bień dodał, że do zarządu komisarycznego trafiła faktura za prąd w wysokości 7.000 zł. Tak wysoki rachunek za energię elektryczną świadczy - zdaniem prezesa - iż prąd był kradziony. Prąd został odłączony, a ze względów humanitarnych mają go tylko te działki, na których mieszkają na stałe rodziny z dziećmi. Prezes powiedział, że w tym roku mieszkańcy działek będą mieli odłączony prąd i będą musieli przyłączyć się do prądu na własną rękę i legalnie. - Niech załatwią to u burmistrza, skoro ich zameldował - powiedział prezes komisarycznego zarządu.
     Zarząd komisaryczny podjął kroki zmierzające do pozbawienia członkostwa jednego z działkowiczów, który stwierdził, że będzie mieszkał na terenie ROD Pelikan w ponadnormatywnej altanie postawionej na dwóch działkach, z których jedna przydzielona została jemu, a druga jego synowi. Ponadnormatywna altana to altana wybudowana niezgodnie z regulaminem ROD, który dokładnie określa wymiary, jakie winny mieć altany. Altana w ogrodach w granicach miast może mieć powierzchnię zabudowy (mierzoną po obrysie ścian zewnętrznych) do 25 m2, może posiadać zadaszony taras otwarty o powierzchni do 12 m2, a jej wysokość nie może przekraczać 5 metrów przy dachu dwuspadowym stromym i 4 metrów przy innym kształcie dachu.
     FAKTURA
     Jednak dopiero odczytany przez Katarzynę Witkowską protokół komisji rewizyjnej wprawił niektórych działkowców w zdumienie. Komisja w składzie Marian Małkiński i Teresa Czechowska przeprowadziła kontrolę na przełomie lutego i marca za okres od 1 stycznia do 31 grudnia ubiegłego roku. Największe nieprawidłowości komisja wykryła w realizacji remontu świetlicy. Remont obejmował malowanie całej świetlicy i położenie płytek w części sanitarnej i na korytarzu. Komisja zwróciła uwagę, że remont powinien być wykonany systemem zleconym, a wybór wykonawcy powinien być dokonany z wolnej ręki (gdy wartość zadania nie przekracza 5.000 zł brutto), konkursu ofert (przy wartości zadania od 5.000 zł do 50.000 zł brutto), przetargu pisemnego i nieograniczonego (przy wartości powyżej 50.000 zł brutto). Zarząd ROD Pelikan założył, że na remont świetlicy przeznaczy 21.500 zł i dlatego wybór wykonawcy powinien się odbyć w formie konkursu ofert. Zarząd powinien też wywiesić ogłoszenie o konkursie ofert na tablicy ogłoszeń na terenie działek i w siedzibie zarządu okręgowego. Komisja wskazała, co powinno zwierać takie ogłoszenie. Wskazała, że oceny ofert powinna dokonać trzyosobowa komisja i sporządzić z tego protokół, który miał zatwierdzić zarząd. Ponadto powinna być też zawarta umowa z wybranym wykonawcą.

Jan Owczarek od trzech lat wskazywał na złe zarządzanie Rodzinnym Ogrodem Działkowym „Pelikan” w Szubinie. Mówił o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu zarządu oraz o bałaganie na działkach. W sobotę na zebraniu działkowców informacje te potwierdziły protokoły zarządu komisarycznego i komisji rewizyjnej.  Jego kandydatura w wyborach do nowego zarządu była podważana przez poprzedniego prezesa. Ale ostatecznie nie tylko został do zarządu wybrany, ale również został jego prezesem. Będzie pełnił tę funkcję do końca tej kadencji, czyli do 2014 roku. Na zdjęciu Jan Owczarek odpiera zarzuty związane ze sprzeciwem dotyczącym jego kandydowania do zarządu.

Reklama

       fot. Remigiusz Konieczka

     - Niestety w przekazanej dokumentacji nie znaleziono dokumentów świadczących o przeprowadzeniu konkursu ofert, protokołu komisji oraz umowy - czytała Katarzyna Witkowska. - Natomiast w dokumentach kasowych jest faktura z 30 lipca 2012 roku wystawiona przez firmę „Mika” Mieczysław Pędziałek z Bydgoszczy opiewająca na łączną kwotę brutto 17.700 zł. Pan Pędziałek jest użytkownikiem działki na terenie ROD „Pelikan”. Faktura jest zatwierdzona przez prezesa Jerzego Błażejaka i skarbnika Henryka Semraua z adnotacją prezesa, iż roboty zostały wykonane i zatwierdzone przez inspektora nadzoru.
     Znalazł się w dokumentach protokół odbioru końcowego i przekazania do eksploatacji. Po remoncie koszt prac, zgodnie z kosztorysem wykonawcy, wyniósł 17.700 zł brutto. Komisja rewizyjna ujawniła, jakie dokładnie materiały zostały kupione w ramach remontu. - Dołączono fakturę za środki czystości na kwotę 88,04 zł, mimo iż w kosztorysie wykazano sprzątanie za 800 zł - mówiła Katarzyna Witkowska.
     Poprzedni prezes Jerzy Błażejak nie chciał się wypowiadać. Twierdzi, że remont świetlicy był potrzebny. Maciej Leciejewski zapytał, czy sprawa remontu świetlicy nie powinna trafić do prokuratury. Marian Bień odpowiedział, że tym zajmie się już nowy zarząd i on zdecyduje, czy zawiadamiać organy ścigania.

Reklama

     CZTERY PACZKI PAPIEROSÓW
     Komisja stwierdziła po remoncie, że podłoga nie wygląda na malowaną, jest odrapana, gniazdka prądu nie zostały dokręcone, a jedna nowa rzecz to druga toaleta i ściany odmalowane na zielono. Salwę śmiechu wywołał wykaz produktów zakupionych na organizację dnia działkowca. Obok takich rzeczy jak kiełbasa na grilla, cukierki, 150 bułek, herbata, ketchup, kawa, cukier były 4 paczki papierosów Chesterfield. Komisja rewizyjna stwierdziła też braki w ewidencji działkowiczów i brak w teczkach ich adresów. Ponadto stwierdzono nieprawne przyznawanie po jednej działce małżonkom. Nie może być tak, że żona otrzymuje przydział na jedną działkę, a mąż na sąsiednią. Jedna działka została przydzielona obywatelowi Holandii, też niezgodnie ze statutem. W protokole były też sumy wynagrodzeń członków zarządu i osób wykonujących usługi na rzecz ROD. Zarząd nie przedstawiał preliminarza finansowego.
     Sprawozdanie z działalności poprzedniego zarządu nie zostało przez zebranych przyjęte. Z kolei sprawozdanie komisji rewizyjnej większością głosów (przy sześciu wstrzymujących się) zostało przyjęte.
     STRZELAĆ LOTKAMI
     Wiele emocji towarzyszyło wyborom nowego zarządu. Marian Bień zaproponował: Katarzynę Witkowską, Katarzynę Mądrowską-Janasińską, Kazimierza Waliszewskiego, Roberta Zmudę, Tadeusza Lubawego i Justynę Ficek. Maciej Leciejewski zgłosił kandydaturę swego teścia Jana Owczarka, a ktoś z z sali Macieja Leciejewskiego. Zamieszanie powstało, gdy ludzie zaczęli pytać, jak głosować - każdą kandydaturę osobno czy wszystkich razem. Potem ktoś zaproponował, by kandydaci się przedstawili, na co prowadząca zebrania Katarzyna Witkowska stwierdziła: - Proszę państwa pod ścianę, żeby wszyscy się ustawili i będziemy strzelać lotkami.
     Adam Krakowski wstał i powiedział, że Jan Owczarek nie może kandydować, bo poprzedni zarząd usunął go ze swego grona. To samo na ucho Marianowi Bieniowi szepnął poprzedni prezes Jerzy Błażejak, ale poproszony o to, by powiedział to na głos, zrezygnował.
     Jan Owczarek oznajmił, że ma dokumenty świadczące o tym, że decyzja zarządu o wykluczeniu go została uchylona. - Potem zrezygnowałem sam, bo z takimi debilami jak Błażejak nie będę pracował - stwierdził Jan Owczarek.
     Działkowicz Kazimierz Krzywdziński dodał, że do zarządu wybiera walne zebranie i walne może odwołać, a zarząd nie ma prawa ze swojego grona nikogo odwoływać. Marian Bień to potwierdził i Jan Owczarek mógł kandydować. Z kandydowania zrezygnował Tadeusz Lubawy po tym, jak został pomówiony o to, że nie ma uregulowanych opłat za działki. Wstał i pokazał dokumenty. Dodał, że wszystkie nieprawidłowości należy sprawdzić i poprosił, by zamiast na niego głosowano na Macieja Leciejewskiego.
     Do zarządu zostali wybrani wszyscy kandydaci oprócz Tadeusza Lubawego. Do komisji rewizyjnej w wyborach uzupełniających wybrano Irenę Walkowiak.
     ŚMIETNIK
     Na zebraniu podjęte zostały uchwały o wysokości opłat za ogrody działkowe, która wynosi tyle samo co w roku ubiegłym, a mianowicie 0,12 zł/m2. Opłata energetyczna w wysokości 10 zł od działki zostanie przeznaczona na pokrycie strat związanych z kradzieżami prądu. Podczas dyskusji Zbigniew Adamski wnosił, by na działkach został postawiony śmietnik, zabiegał też o remont awaryjnego wodociągu. Działkowcy narzekali na duży ruch samochodami na alejkach. Prosili nowy zarząd, by podjął kroki w celu lepszej egzekucji od działkowców opłat, a tym, którzy zalegają z opłatami, by odcinać prąd. Okazało się bowiem, że zadłużenie działkowców w stosunku do ROD Pelikan wynosi 25.090,45 zł.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1100 (11/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości