Reklama

Ocalić pamięć pomordowanych policjatów

Fundacja Asekuracja za pośrednictwem komendanta Komendy Powiatowej Policji w Żninie poszukuje informacji oraz rodzin policjantów, którzy w Miednoje zostali zgładzeni przez NKWD.

     W 2010 roku minie 70 lat od tych tragicznych wydarzeń. W 1940 r. w Katyniu, Miednoje i w Ostaszkowie sowieccy funkcjonariusze NKWD na rozkaz Józefa Stalina strzałem w tył głowy zabili tysiące oficerów Wojska Polskiego i pracowników Policji Państwowej. Do komendanta Komendy Powiatowej Policji w Żninie Piotra Stachowiaka zgłosił się gen. Zenon Smolarek, były komendant główny policji, z prośbą o odnalezienie policjantów, którzy zginęli w ZSRS w 1940 roku.
     - Fundacja "Asekuracja",którą kieruje gen. Zenon Smolarek, zamierza odsłonić tablicę upamiętniającą 70 rocznicę zamordowania policjantów w Miednoje. Tablica zostanie odsłonięta w Poznaniu i znajdą się na niej nazwiska policjantów z ówczesnego województwa poznańskiego. Wtedy powiat żniński był w granicach tego województwa i dlatego generał zwrócił się do mnie z prośbą o ustalenie, czy w Miednoje zginął któryś z policjantów ze Żnina. Ustaliłem, że byli tacy - mówi Piotr Stachowiak.
     Z ZSRS zginął ówczesny komendant żnińskiej policji podkomisarz Jan Mazanek oraz jego zastępca (nn stopnia) Tadeusz Stasiński. Piotrowi Stachowiakowi udało się odszukać grób policjanta z Gąsawy Józefa Wróblewskiego, który również został zamordowany w Związku Sowieckim. Z Dąbrowy pochodził posterunkowy Władysław Markowski, który przed wybuchem wojny pełnił służbę na posterunku policji w Żninie.
     Komendant zamierza nie tylko ustalić nazwiska zamordowanych policjantów, ale również dotrzeć do ich rodzin. Nawiązał kontakt z rodziną Jana Mazanka i z synem Tadeusza Stasińskiego. Szuka kontaktu z rodzinami dwóch pozostałych policjantów. Calem podjętej akcji jest uzyskanie informacji o zabitych policjantach, dotarcie do pamiątek i wspomnień.
     - Z uwagi na to, że w poprzednim okresie nie mówiło się głośno o tej sprawie oraz ze względu na to, że groby w Miednoje odkryte zostały w latach 90. rodziny mogą nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że ktoś z członków rodziny mógł zginąć w taki sposób - powiedział Piotr Stachowiak.
     Ustalenie składu personalnego posterunku policji w Żninie jest niemożliwe, ponieważ wszystkie archiwa znalazły się w strefie okupacji sowieckiej.
     - Z chwilą wybuchu wojny policjanci wraz z dokumentami zostali ewakuowani za Wisłę. Tam wszystko trafiło w ręce sowieckie - wyjaśnia komendant.
     W ustaleniu nazwisk pomocne może być zdjęcie funkcjonariuszy żnińskiego posterunku z 1919 lub z 1920 roku. Zdaniem  Piotra Stachowiaka, część tych policjantów mogła pracować w Żninie również w 1939 roku, ponieważ nie przechodzili tak wcześnie na emerytury, jak to jest dzisiaj. Jeśli ktoś rozpozna na zdjęciu któregoś z policjantów, proszony jest o kontakt z KPP w Żninie.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 889 (8/2009)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/03/2025 14:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości