Reklama

Oczekując na decyzję

Prawdopodobnie 26 stycznia w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy odbędzie się spotkanie w sprawie planów restrukturyzacji zakładów cukrowniczych należących do Krajowej Spółki Cukrowej w Toruniu. Wtedy też dowiemy się, czy żnińska cukrownia znajdzie się na liście zakładów, w których produkcja cukru będzie wstrzymana.

    Pierwsze spotkanie parlamentarzystów Ziemi Bydgoskiej, przedstawicieli władz wojewódzkich z wojewodą Romualdem Kosieniakiem z dyrektorami cukrowni z tzw. grupy bydgoskiej (Żnin, Janikowo, Kruszwica, Tuczno, Nakło i Brześć) i przedstawicielem Krajowej Spółki Cukrowej (KSC) Benedyktem Torzewskim, dyrektorem Wydziału Surowcowego, odbyło się 20 października 2003 r. Wtedy nie dowiedzieliśmy się, kiedy i jak będą zamykane poszczególne cukrownie. Na podatny grunt trafił pomysł przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza (Polski Blok Ludowy), aby po zakończeniu kampanii, w styczniu zorganizować kolejne spotkanie, którego celem będzie analiza sytuacji poszczególnych cukrowni i przedstawienie kryteriów restrukturyzacji.
     O planowanym styczniowym spotkaniu nieoficjalnie mówił w czasie pobytu w Żninie wiceburmistrzowi Jarosławowi Jaworskiemu wojewoda Romuald Kosieniak. Terminu jednak nie zdradził. Także dyrektor żnińskiej cukrowni powiedział, że nic o spotkaniu nie słyszał. Z kolei asystent posła Tomasza Markowskiego (Prawo i Sprawiedliwość) Rafał Rospenda powiedział, że pytał w Urzędzie Wojewódzkim, kiedy zapowiadane wcześniej spotkanie parlamentarzystów w sprawie restrukturyzacji się odbędzie. Otrzymał odpowiedź, że planowane jest ono na 26 stycznia.
     W sierpniu 2003 r. poruszenie w żnińskiej cukrowni wywołała analiza zakładów KSC wykonana przez warszawską firmę "Pro-Invest". Wynikało z niej, że Cukrownia Żnin jest jedną z najgorszych w koncernie Polski Cukier. Ostra krytyka tej analizy i fakt, że ujrzała ona światło dzienne, spowodowała, że KSC opracowała własny program i kryteria restrukturyzacji. Najważniejsze założenia tego programu publikowaliśmy w numerze 1/2004, a wraz z nimi także harmonogram działań do pierwszego programu restrukturyzacji. Z harmonogramu wynikało, że do końca 2003 roku miała zapaść decyzja o wskazaniu tzw. cukrowni wiodących w koncernie, czyli tych, które docelowo pozostaną zakładami produkującymi cukier. Ma być ich od 8 do 11. Natomiast do 21 stycznia 2004 r. ma zapaść decyzja wskazująca 5 cukrowni, w których nie będzie uruchamiana produkcja cukru już w kampanii 2004/2005. Natomiast do końca września br. dowiemy się o trzech kolejnych cukrowniach, które nie rozpoczną produkcji w roku 2005.
     Zapytaliśmy w Krajowej Spółce Cukrowej, czy wstępne decyzje w sprawie restrukturyzacji już zapadły. Łukasz Wróblewski, odpowiedzialny w KSC za kontakt z mediami, odpowiedział, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Ani w sprawie cukrowni wiodących, ani tych, które mają zostać zlikwidowane. Powodem opóźnień są przeciągające się negocjacje z bankami w sprawie kredytu dla plantatorów. Dla koncernu Polski Cukier zapłacenie plantatorom za dostarczone buraki jest bowiem sprawą priorytetową.
     Jeżeli chodzi o restrukturyzację, to Łukasz Wróblewski zapewnił, że decyzje nie będą zapadać za zamkniętymi drzwiami. Powiedział, że proces restrukturyzacji będzie prowadzony w oparciu o szerokie konsultacje, a kryteria będą obejmowały możliwości techniczne i ekonomiczno-finansowe zakładów. Informacje końcowe będą kompleksowe i całościowe. Łukasz Wróblewski dodał, że prawdopodobnie w drugiej połowie stycznia będą znane wstępne decyzje co do restrukturyzacji.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 622 (3/2004)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości