Reklama

Opłata śmieciowa w Żninie musi wzrosnąć

Żnin, Robert Luchowski, opłata śmieciowa, odbiór, stawka
     Opłata śmieciowa w Żninie musi wzrosnąć
      Burmistrz Żnina wraca do propozycji swego poprzednika na tym stanowisku, któremu nie udało się przed wyborami przekonać radnych do uchwalenia stawek opłaty śmieciowej 9 i 18 zł. Teraz Robert Luchowski będzie starał się przekonać do konieczności dokonania tego kroku nową Radę Miejską.

     Od 1 stycznia mieszkańcy gminy Żnin uiszczają na konto ratusza nie 5 i 10 zł opłaty śmieciowej, jak w zeszłym roku, a 6 i 11 zł. To mniej, niż chciał były burmistrz Leszek Jakubowski. Przypomnijmy, że na ostatniej sesji przed listopadowymi wyborami proponował on radnym poprzedniej kadencji uchwalenie stawek 9 i 18 zł. - Muszę być uczciwy wobec mojego następcy. Koszty odbierania i zagospodarowania śmieci w świetle rozstrzygniętego przetargu są takie, że opłata śmieciowa musi wzrosnąć. Dlatego proponuję stawki 9 i 18 zł. I tak trzeba to będzie zrobić, a jeśli nie uczynimy tego teraz, to strata będzie się kumulowała do wiosny i wtedy trzeba będzie zapłacić firmie nawet 400.000 zł zaległości - mówił niecałe 3 miesiące temu Leszek Jakubowski.
     Rajcy nie posłuchali wówczas burmistrza, ale teraz nowa Rada Miejska stanie przed tą samą, trudną decyzją, bo nowy włodarz Robert Luchowski na najbliższej sesji zaplanowanej na 30 stycznia przedstawi projekt uchwały zwiększającej opłatę śmieciową. Dokładnie do takich samych stawek, jak chciał były burmistrz, czyli 9 zł za wywóz odpadów segregowanych i 18 zł - niesegregowanych za 1 miesiąc od mieszkańca.
     Koszty utrzymywania całego systemu wynosiły w myśl poprzedniej umowy 143.000 zł, ale po sierpniowym przetargu okazują się także wyższe - 227.000 zł. Tę pierwszą kwotę gmina Żnin płaciła każdego miesiąca firmie Zakład Oczyszczania Miasta Świdnica do końca 2014 r. Tę drugą kwotę gmina musi płacić co miesiąc ZOM Świdnica od
1 stycznia 2015 r.
     Na koniec 2014 r. straty gminy wynikające z braku bilansu między wpływami z podatku śmieciowego a wydatkami za usługę odbioru odpadów wynosiły 893.000 zł. Różnicę między wpływami z opłaty śmieciowej a wydatkami za wykonanie usługi trzeba pokrywać z innych działów w budżecie. Z kwoty 893.000 zł około 204.000 zł to zaległości związane z tym, że mieszkańcy nie płacą za śmieci. Reszta straty wynika z faktu, iż stawki są zbyt nisko skalkulowane. Kalkulacja ta obejmuje też koszty urzędników, którzy zaangażowani są w obsługę administracyjną tego zadania i w działania egzekucyjne. Średnia nieściągalność opłaty śmieciowej sięga 10%. W Urzędzie Miejskim są - jak informował jeszcze poprzedni burmistrz - praktycznie trzy etaty do obsługi zadania śmieciowego na poziomie administracyjnym i zabezpieczone było około 100.000 zł w budżecie na utrzymanie tych pracowników.
     Właśnie argument o zbyt niskim skalkulowaniu opłat w stosunku do kosztów jest tym, na co zwraca uwagę obecny zespół finansowy ratusza. Skarbnik gminy Aleksandra Szpek poinformowała, że w innych gminach podobnej wielkości do Żnina, położonych w naszym regionie, opłaty śmieciowe są zbliżone do tych, które chce zaproponować w ostatni piątek stycznia burmistrz Robert Luchowski. W Szubinie jest to 9 i 18 zł, w Kruszwicy - 8 i 16 zł, w Solcu 9 i 19 zł, w Nakle - 11,60 i 16,60, a w Sępólnie Krajeńskim 8,50 i 13 zł. W niektórych z tych gmin uwzględnia się przy tym obniżki dla gospodarstw domowych powyżej 5 osób. Burmistrz Robert Luchowski wdrożenia takich zasad w Żninie też nie wyklucza. To jednak jest dopiero sprawa do dalszej analizy i dyskusji.
     Na komisji budżetu i gospodarki radni pytali burmistrza Roberta Luchowskiego, dlaczego stawki w Żninie mają być podobne do tych w ościennych gminach, skoro w poprzedniej kadencji była mowa o tym, że stolica Pałuk ma tę przewagę, iż na jej terenie znajduje się zakład w Wawrzynkach. Zatem koszty wywozu odpadów powinny być niższe. Burmistrz powiedział, że planuje przyjrzeć się umowom gminy ze spółką Uskom Żnin i wysondować, jak wygląda sytuacja w tej firmie także w kontekście realizowania usługi odbioru odpadów od mieszkańców gminy Żnin.
     Elżbieta Gogola,wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej, która pracuje też w komisji budżetu, zwróciła uwagę, że jako mieszkanka wsi i osoba sumiennie segregująca odpady, zauważyła pewną prawidłowość: w niektórych porach roku jej rodzina produkuje mniejszą ilość śmieci i nie wypełnia nawet zbiornika, a wywóz odbywa się z równą przez cały rok częstotliwością. Zwraca też na to uwagę szef komisji budżetu i gospodarki Adam Kowalewski, który poprosił burmistrza, ażeby zanalizować całą dokumentację. Zdaniem radnego należy szukać możliwości zmiany w regulaminie wywozu, a w tym kontekście być może także zmiany treści zamówienia całej usługi. To mogłoby wpłynąć na ograniczenie kosztów bez uciekania się do dużej podwyżki opłaty.
     Burmistrz obiecał i to poddać analizie, ale obawy jego oraz zespołu finansowego w ratuszu są takie, że prawdopodobnie w pierwszym przetargu, jeszcze w 2013 r., zbyt nisko skalkulowano opłaty, a firma dostosowała się do tego, by móc wejść i umocnić się na lokalnym rynku. Po kilkunastu miesiącach zaś łatwiej już jest tej firmie dyktować własne warunki.
     Obecna umowa z ZOM Świdnica ma obowiązywać do końca 2016 r.
     Jeśli radni uchwalą 30 stycznia nowe stawki opłaty śmieciowej, to zaczną one obowiązywać już od marca.


Karol Gapiński
Pałuki nr 1180 (2/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości