W ostrych słowach o pomyśle wiceburmistrza Jarosława Jaworskiego (pierwszego z prawej) wyraził się szef prawicowej Pałuckiej Wspólnoty Samorządowej Henryk Tokarz (pierwszy z lewej). Na zdjęciu widoczni także: prezes PGM Wiesław Kwaśniewski (drugi z prawej) i przewodniczący powiatowej "Solidarności" Edmund Bolewski (drugi z lewej). fot. Remigiusz Konieczka
Żnin, OPZZ, siedziba, ul. Śniadeckich
Opozycja w jednym pokoju
Dwa tygodnie temu w siedzibie NSZZ Solidarność związkowcy i samorządowcy dyskutowali, czy żnińskie Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych mogłyby korzystać z lokalu przy ul. Śniadeckich 15 gdzie mieszczą się: NSZZ Solidarność, Żnińskie Koło Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Inwalidów Wojennych, Koło Emerytów i Rencistów i Koło Diabetyków.
Żnińskie OPZZ wystąpiło z prośbą do burmistrza, aby jego dotychczasową siedzibę mieszczącą się przy ul. Fabrycznej przenieść do centrum miasta, gdyż - ich zdaniem - ułatwi im to dostęp do mieszkańców i przyjmowanie interesantów. W związku z tym wiceburmistrz Jarosław Jaworski zwrócił się do szefa powiatowej Solidarności Edmunda Bolewskiego z pytaniem, czy w ich siedzibie nie znalazłoby się miejsce dla jeszcze jednej organizacji.
SPOTKANIE
W tej sprawie odbyło się spotkanie, na które przybyli między innymi: burmistrz Andrzej Rosiak, jego zastępca Jarosław Jaworski, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej Wiesław Kwaśniewski, przewodniczący Solidarności Edmund Bolewski, przewodniczący OPZZ Leon Czernicki, przewodniczący zakładowych organizacji NSZZ "S" oraz członkowie Koła AK, Inwalidów Wojennych, Emerytów, Rencistów i Koła Diabetyków.
PŁACĄ CZY NIE PŁACĄ?
Wiesław Kwaśniewski, prezes PGM stwierdził, iż na mocy uchwały Rady Miejskiej władze lokalne zrezygnowały z pobierania czynszów od organizacji społecznych. Dodał jednak, że straty PGM związane z wynajmem lokalu wyniosły w 2002 r. 2.400 zł. - Kwotę tę musiał dopłacić PGM - zakończył prezes.
W tym miejscu Edmund Bolewski zwrócił uwagę, że Solidarność płaci pełną kwotę za ogrzewanie, prąd, wodę oraz VAT od czynszu. Dlatego NSZZ "S" nie obowiązują takie warunki jak inne organizacje. Zgodził się z tą kwestią prezes PGM.
IDEALNA SYMBIOZA
Edmund Bolewski dodał także, że doszło do wewnętrznego porozumienia pomiędzy Solidarnością, Armią Krajową, Kołem Emerytów i Rencistów i Inwalidami Wojennymi. Jeden pokój związek odstąpił członkom AK, a w zamian świetlica użytkowana jest wspólnie.
- Dziwię się, dlaczego OPZZ zwróciło się o dokooptowanie - mówi przewodniczący Solidarności. - To nie jest tak, że nie mamy pomieszczeń. OPZZ to opozycyjna w stosunku do nas lewica, a biuro SLD jest na terenie PKP. Odpowiednie pomieszczenia ma Związek Nauczycielstwa Polskiego.
Wiceburmistrz stwierdził, że w związku z tym, że w jednym miejscu jest zgrupowanych kilka organizacji społecznych, wpadł na pomysł, aby właśnie w tym miejscu wygospodarować lokal dla OPZZ. - Jest ewentualność korzystania z pomieszczeń obok - powiedział Jarosław Jaworski. - Jeżeli nie ma takiej możliwości, to nie ma sprawy.
Przewodniczący Żnińskiego Koła Żołnierzy AK Eugeniusz Michalski zwrócił uwagę na potrzebę działania w tym miejscu koła byłych żołnierzy AK. - Naszą organizację trzeba uszanować. Będzie ona istniała do końca naszych dni. Mam prośbę, żeby ten nasz kącik zachowano - mówił Eugeniusz Michalski.
OSTRE SŁOWA
Na spotkanie zaproszono także radnego powiatowego Henryka Tokarza, który reprezentował Pałucką Wspólnotę Samorządową: - Zaproszenie na to spotkanie przyjąłem ze smutkiem. Kolego Andrzeju z taką sytuacją jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia. W 1980 r. otrzymaliśmy ten lokal, w stanie wojennym dbaliśmy o niego. Po 1989 r. w dalszym ciągu działał i zaczął skupiać organizacje o charakterze prawicowym. Związki zawodowe o innym rodowodzie mają się nijak do siebie. "Solidarność" nie pasuje do OPZZ.
Związek Nauczycielstwa Polskiego jest częścią OPZZ. Dlaczego związków nie umieścić właśnie tam (w budynku po PZPR - przyp. rk) ? Tamten budynek jest historycznie przypisany do tej organizacji. Małżeństwa z tego nie będzie. Jak walczyliśmy o niepodległość, to Miodowicz i spółka szli w pochodzie pierwszomajowym. Wymyślcie inne rozwiązanie.
- Ty jak coś powiesz Henryku, to tak, jakby ktoś chciał was stąd eksmitować - wtrącił wyraźnie oburzony burmistrz. - Boli mnie to, co mówisz. Nie przyszło mi na myśl, aby zabierać lokal. Chciałem pomóc tej organizacji i nie należy w to mieszać polityki. Czy ty nie słuchałeś tego, co powiedziałem we wstępie?
Obecny na spotkaniu przewodniczący spomaszowskiej Solidarności Bernard Zwolenkiewicz powiedział, że informacja o spotkaniu przez niektórych związkowców została odebrana jako chęć pozbawienia ich siedziby. Natomiast wiceburmistrz odpowiedział, że OPZZ będzie musiało poczekać do chwili znalezienia innego lokum.
PRZEPRASZAM...
Jako ostatni głos zabrał przewodniczący OPZZ Leon Czernicki: - Mam wielkie uznanie dla występujących tu dzisiaj organizacji, a w szczególności dla bratniej "Solidarności". Cała ta sytuacja wyniknęła jakby z mojej winy. Chcę, żeby atmosfera była dobra, miła i przyjemna. Chciałbym przeprosić tych, których dotknęła ta propozycja. W moim przekonaniu nie ma możliwości, aby upchnąć tu jeszcze jedną organizację - podsumował Leon Czernicki.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 578 (11/2003)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze