Reklama

Opozycyjne dożynki w Gąsawie

Ksiądz Piotr Gogolewski zapewnia, że nie jest twarzą PSL-u, niemniej ma żal do obecnych władz, iż nie został potraktowany poważnie

       fot. Arkadiusz Majszak

Gąsawa, kulisy, dożynki, gmina, PSL
     Opozycyjne dożynki w Gąsawie
     Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły. Zającem tu jest rolnicze święto dożynek, psami - umiejętność rozmowy, przyjaciółmi - wszyscy, a rzecz dzieje się w Gąsawie, gdzie PSL postanowił do tego stopnia pomóc w organizacji dożynek parafialnych, że zostały one odebrane jako partyjno-kościelne.

      29 sierpnia na stadionie w Gąsawie odbyły się dożynki gminne. Mszy nie odprawiał gąsawski ksiądz proboszcz, lecz ksiądz kanonik Ryszard Kwiatkowski, dawny proboszcz, a obecnie emeryt. W ostatnią niedzielę w Gąsawie dożynki odbyły się po raz drugi. Ich organizatorem był proboszcz miejscowej parafii ksiądz Piotr Gogolewski oraz gminny PSL. Najpierw odbyła się msza święta dziękczynna, a po niej wystąpiła w kościele Eleni. Na terenie parafii odbył się też festyn.
     Przed ostatnimi wyborami samorządowymi w Gąsawie decydujący wpływ na kształt, rozwój i politykę w gminie Gąsawa miał PSL. Ludowcy we wszystkich wyborach zdobywali w Radzie Gminy większość. Władzę od 20 lat nieprzerwanie dzierżył tutaj PSL-owski wójt Zdzisław Kuczma. Po wyborach w listopadzie zeszłego roku społeczeństwo pokazało ludowcom czerwoną kartkę, a układ sił w samorządzie zmienił się zdecydowanie. Wójtem został Błażej Łabędzki, a większość w Radzie uzyskały osoby niezwiązane z PSL. Mimo że od wyborów upłynął już blisko rok, pomiędzy dawnymi a obecnymi decydentami w gminie gołym okiem widać brak nici porozumienia.
    Jacek Nowak, szef gminnego PSL w Gąsawie wyjaśnia, że zawsze odbywały się w Gąsawie i dożynki gminne, i dożynki parafialne. Dodaje, iż w ubiegłym roku w porozumieniu z ówczesnym wójtem, a także proboszczem udało się zorganizować je wspólnie.
     - W tym roku nie udało się tego zrobić i uważam, że wina leży po innej stronie. Uważam również, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje - mówi Jacek Nowak. I dodaje: - Obecne władze starają się udowodnić, że dotychczasowe działania w Gąsawie były złe. Prezes gminnego PSL przyznaje, iż był koordynatorem podczas przygotowania dożynek w minioną niedzielę i - jak zaznacza - przy pomocy bardzo wielu osób udało się dożynki parafialne wspólnie zorganizować. - Jeśli ktoś miesiąc przed dożynkami dzwoni do księdza i podaje termin dożynek oraz wyznacza godzinę mszy dożynkowej, to jest to nie na miejscu. Msza dożynkowa jest przecież kwintesencją całych dożynek. Dziwię się również, że nikt z obecnych władz nie miał odwagi zadzwonić. Otrzymałem telefon, czy sztandar PSL-u zostanie wystawiony. Pytał mnie o to radny, a nie miał odwagi zadzwonić ani wójt, ani przewodniczący Rady. Powiedziałem, że sztandar będzie wystawiony i był wystawiony tylko i wyłącznie ze względu na szacunek dla pracy rolników. Przewodniczący pytał z kolei, na jaki adres ma mi wysłać zaproszenie. Od 15 lat mieszkam na Pałukach i był u mnie w domu nie raz. W tej sytuacji poprosiłem, żeby mi zaproszenia nie wysyłał. Nie ma z kim rozmawiać, a na dożynki parafialne osobiście zawiozłem zaproszenia do Mariusza Kazika i wójta - wyjaśnia Jacek Nowak.
    Szef gminnego PSL podzielił się również z nami swoją opinią na temat zorganizowania koncertu Eleni w kościele. Zaznaczył, iż organizacja koncertu Eleni nie jest prostą sprawą, ponieważ - jak się wyraził - to nietuzinkowa artystka. W minioną niedzielę miała jeszcze zaplanowany koncert po południu, więc zaprosić ją na koncert do Gąsawy było bardzo ciężko, gdyż nigdy jednego dnia nie gra dwóch koncertów. - Jednak dzięki moim kontaktom udało mi się to zorganizować - zaznaczył Jacek Nowak. I dodał: - Chciałbym, żeby to nie zostało odebrane jako kontrdożynki czy przytyk do dzisiejszej władzy. Ja chcę, żeby ta Gąsawa była taka, jak 4-5 lat temu.
     Ksiądz proboszcz Piotr Gogolewski wyjaśnił nam, że nie mógł odprawić mszy w podyktowanym mu terminie, gdyż miał już w tym terminie dwie msze ślubne do odprawienia. Ślubu, planowanego wiele miesięcy (czasem lat) naprzód nikt nie jest w stanie przełożyć. - Powinno się wszystkie strony zaprosić wcześniej i dogadywać. A tu z dwa tygodnie przed dożynkami gminnymi dzwonili do mnie przez telefon. W tej sytuacji mszy dożynkowej nie mogłem odprawić. I co najwyżej mogłem pożyczyć jeden kielich - wyjaśnia ksiądz. Proboszcz wspomina również, że za poprzedniego wójta odbywało się spotkanie przynajmniej dwa miesiące przed dożynkami, i był ustalany najbardziej dogodny dla wszystkich termin. Ksiądz uważa, że w tym roku został postawiony pod ścianą. - Mnie to zabolało, jak władza mnie potraktowała. Nawet nie zaprosili mnie do rozmów. Wszystko mieli wcześniej ustalone, a później zadzwonili do mnie - zwraca uwagę proboszcz.
     Zwraca również uwagę, że 29 sierpnia z tego samego powodu nie mógł pożyczyć naczyń liturgicznych - potrzebne mu były do odprawienia mszy ślubnych. Zapewnia również, że nie jest prawdą, jakoby był twarzą partii. Nie przeczy, że PSL pomogło mu w zorganizowaniu dożynek parafialnych, ale - zaznacza - były to typowe dożynki parafialne.
     Sołtys Gąsawy Teresa Kawczyńska nie chce się wypowiadać na temat dwóch dożynek w sołectwie, nad którym sprawuje pieczę. Dlaczego?
     - Nie chcę sobie narobić wrogów. Wiadomo, że Gąsawa jest podzielona. Wiem skądinąd, że PSL organizował te dożynki razem z księdzem. Ja zaproszenia na te dożynki nie otrzymałam - wyjaśnia pani sołtys.
     Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik dziwi się, po co wraca się do sprawy dożynek, skoro - w jego odczuciu - zarówno sesja jubileuszowa, jak i dożynki się udały.
- Skoro już wywołano mnie do tablicy, to powiem tak: w kilkunastoosobowym komitecie organizacyjnym każdy odpowiadał za określone zadania. Był wójt, radni Adamczyk, Matusiak, Goc, Mielcarzewicz, Szczęsny, pani skarbnik, sekretarz, dyrektorzy i kierownicy jednostek, pani sołtys oraz jeszcze parę osób. Nie byłem na pierwszym spotkaniu, tylko na drugim prowadzonym przez panią kierownik Ewę Jarocką w lipcu w GOK-u, podczas którego ustalono zmianę daty dożynek na 29 sierpnia. Pani kierownik miała projekty materiałów informacyjnych z gotowymi godzinami, ja nie miałem jeszcze uzgodnionego porządku obrad na sesję. Radny Adamczyk zadzwonił do księdza proboszcza i przekazał wszystkim, że termin ten koliduje, gdyż ksiądz ma tego dnia śluby. Pani sekretarz zadzwoniła do księdza Kwiatkowskiego, który się zgodził i  zadeklarowała, że ten temat będzie pilotować z księdzem kanonikiem - wyjaśnia Mariusz Kazik. I dodaje: - Moją rolą było głównie przygotowanie z pracownikami Urzędu i poprowadzenie uroczystej sesji z okazji 25-lecia samorządu, która odbyła się w dniu dożynek, i na tym się skupiłem. Przewodniczący zapewnia, że zaproszenia na dożynki wysłane zostały do wszystkich byłych oraz obecnych samorządowców, pracowników urzędu, jednostek organizacyjnych oraz gości. Mariusz Kazik przyznaje, że kilka osób nie przyszło, ale zawsze tak jest, że nie wszystkim pasuje, jednocześnie podkreśla, że na dożynkach gminnych połączonych z 25-lecim samorządności frekwencja dopisała, bo było to święto nie tylko obecnego wójta i radnych, ale wszystkich, którzy przez te ćwierć wieku pracowali dla gminy.
     Zwraca również uwagę, że w trakcie wspomnianego wcześniej spotkania komitetu poruszony został temat obecności i ceremoniału sztandarów na dożynkach - szkół, ochotniczych straży i  PSL-u. - Po spotkaniu zapytałem Jacka Nowaka z PSL-u, czy będzie ze sztandarem i gdzie wysłać zaproszenie, podał adres. Po kwadransie zadzwonił, zadeklarował, że jeśli będzie, to tylko na mszy dziękczynnej za tegoroczne plony. Później reszta toczyła się swoim torem, wykonano ogromną pracę społeczną, zarówno przez rolników, sołectwa, pracowników urzędu i  jednostek urzędu, by wszystko się udało, każdemu należą się słowa podziękowania. Tego dnia wszyscy byliśmy razem, zarówno goście, jak i gospodarze, kosztowaliśmy tego samego jadła. Nigdy nie jest tak, by wszystko wyszło idealnie, mimo dobrej woli są i pewnie będą potknięcia, ale trzeba posegregować fakty, by wyciągać z nich wnioski na przyszłość - zaznacza.
     Radny Adam Adamczyk, członek komitetu organizacyjnego dożynek gminnych, przyznaje, że rozmawiał przez telefon z księdzem na temat odprawienia mszy podczas dożynek gminnych. - Konsultowałem się w tej sprawie z księdzem, bo wójt mnie o to poprosił. Ksiądz proboszcz chciał odprawić tę mszę, ale nie pasowały mu godziny. Mówił, że jeśli zmienimy godzinę mszy dożynkowej, to on ją chętnie odprawi - relacjonuje radny. I przyznaje: - Może i jest nasza wina, że sztywnego terminu dożynek nie ustaliliśmy w maju lub czerwcu. Pierwotnie ustalony termin też został przesunięty o tydzień. Jeśli to nasza wina, jako komitetu, to ja to przyjmuję. Na przyszłe dożynki, jak dożyjemy, to ten termin będziemy chcieli zabukować wcześniej. Nie ma co drzeć o to kotów, bo tylko zgoda buduje.
     Wójt Błażej Łabędzki podkreśla, że nigdy nie było jego intencją, żeby kogokolwiek niewłaściwie potraktować. Zwraca uwagę, że do proboszcza z prośbą o odprawienie mszy dzwonił radny Adam Adamczyk, była u niego również sekretarz gminy.
     - Ostatecznie dogadaliśmy się z księdzem Kwiatkowskim i nie było żadnego problemu. Rozumiem, że były śluby, ale ksiądz proboszcz został zaproszony jak każdy inny gość. Skoro były śluby, to nic nie stało na przeszkodzie, żeby przyjechać na dożynki później. Tego błogosławieństwa i wdzięczności za plony nigdy nie jest za wiele. Naszą wolą nie jest obrażanie czy lekceważenie księdza proboszcza - zaznacza wójt.
     Wójt wyjaśnia również, iż PSL nie występował do gminy z propozycją zorganizowania wspólnych dożynek. Dodał, iż dożynki gminne i parafialne odbyły się wspólnie tylko w ubiegłym roku, natomiast wcześniej takie dożynki zawsze odbywały się oddzielnie. Wójt zaznacza, iż podczas uroczystej sesji z okazji 25-lecia samorządu terytorialnego wymieniono wszystkie dokonania, których w ostatnim ćwierćwieczu w gminie dokonano.
     - To, czego w tym 25-leciu dokonano, tego nie negujemy. Cześć i chwała za to, co zrobiono w gminie za mojego poprzednika - podkreśla na zakończenie Błażej Łabędzki.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1231 (37/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości