Groźba katastrofy budowlanej
Opuszcza się sufit
Wanda Usowska zmuszona była zamknąć pracownię radiologii w janowieckim ośrodku zdrowia. Pacjentów na prześwietlenia kieruje się do Żnina. Pracownię może uratować remont oraz ograniczenie prędkości ruchu w okolicy budynku ośrodka zdrowia.
Od 1 marca w Janowcu zamknięta jest pracownia radiologiczna. Decyzja zamknięcia pracowni, jaką zmuszona była podjąć kierownik Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Janowcu Wanda Usowska, spowodowana jest stanem budynku.
- "Pękają stropy, ściany. Budynek się trzęsie, kiedy przejeżdżają samochody ciężarowe. W pracowni na suficie jest baryt, który zabezpiecza przed szkodliwym promieniowaniem. Ostatnio sufit bardzo się opuścił. Miejscami są liczne wybrzuszenia i rysy dowodzące o pękaniu. Dlatego zmuszona byłam zamknąć pracownię, by nie dopuścić do tragedii. Boję się nawet myśleć, co by się stało, kiedy w pracowni byłby pacjent czy nasz pracownik. Obecnie wszystkich pacjentów kierujemy do Żnina na prześwietlenia" - mówi Wanda Usowska.
Szefowa ośrodka zdrowia ma opinię rzeczoznawcy, która informuje, że budynkowi grozi katastrofa budowlana. Rzeczoznawca zalecił czynności zabezpieczające, np. ustawienie desek zabezpieczających spadnięcie tynku z sufitu. Doktor Wanda Usowska uważa, że takie doraźne zabezpieczenia nie są rozwiązaniem. Obecnie czeka na wstępny kosztorys, wtedy przystąpi do rozmów i będzie wiedziała, czy ktoś pomoże w remoncie, czy zmuszona będzie zamknąć pracownię na stałe.
Według rzeczoznawcy należałoby na drodze, która przebiega przed oknami ośrodka zdrowia, ograniczyć prędkość do 30 km/h dla bezpieczeństwa tego budynku.
- "Baryt, który w 1994 roku kładzony był na suficie, a teraz się opuszcza, należy zrzucić. To już nie ta technologia, teraz w tego typu pracowniach kładzie się blachę ołowianą o grubości 1,5 milimetra. Wysłałam opinię rzeczoznawcy do burmistrza. Budynek nie jest moją własnością, tylko własnością gminy i w tym przypadku liczę na burmistrza" - mówi Wanda Usowska.
- "Najprościej jest zamknąć pracownię radioterapii, jednak najbardziej ucierpią na tym pacjenci, bo wiadomo, że jeśli coś jest pod ręką, to nie ma problemu. Nie każdego pacjenta stać jednak na to, by w celu prześwietlenia jeździć do szpitala do Żnina. Dla innych, zwłaszcza starszych ludzi, problem stanowi często sam wyjazd" - mówi kierownik ośrodka.
Sprzęt, który stoi w pracowni radiologii, był już eksploatowany w Holandii. Doktor zapewnia jednak, że spełnia on normy i może być nadal używany.
Obecnie technik radiolog, którego pracownia została zamknięta, przebywa na zaległym ubiegłorocznym urlopie. Do pracy wraca w poniedziałek i przejdzie do rejestracji, dzięki czemu na zaległe urlopy będą mogły iść osoby tam pracujące.
Burmistrz Maciej Sobczak przyznaje, że wpłynęło do niego pismo z ekspertyzą i wie, że pomieszczenie nie spełnia warunków.
- "Budynek ten przekazany został w administrowanie kierownikowi Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej i w związku z tym zyski oraz ciężary związane z tym budynkiem ponosi zakład opieki zdrowotnej. Pieniędzy na remont nie posiadamy. Jeżeli zapadnie decyzja zmiany budżetu to leży to w kwestii radnych. Budynek przekazany został w nieodpłatne użytkowanie i zarówno korzyści, jak inwestycje należą do SPZOZ" - powiedział burmistrz.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 683 (11/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze