Reklama

Ordynatorzy pomogą Izabeli Gronet

Izabela Gronet mieszka w Żninie. Od 1993 r. pracowała w Urzędzie Rejonowym jako referent i inspektor prawno-administracyjny, po reformie administracyjnej od 1999 r. pracowała w żnińskim starostwie na stanowisku inspektora, a od 2001 r. szefa wydziału zdrowia i spraw obywatelskich. Jest absolwentką UAM w Poznaniu na wydziale prawa.

     fot. Arkadiusz Majszak

Pełnomocnik, kontrakt, NFZ, Izabela Gronet
     Ordynatorzy pomogą Izabeli Gronet
    Przed tygodniem członkowie Zarządu Powiatu powołali na stanowisko pełnomocnika spółki Pałuckie Centrum Zdrowia Izabelę Gronet, dotychczasową szefową wydziału zdrowia i spraw obywatelskich w starostwie, choć jeszcze dwa dni wcześniej Aleksander Kmiećkowiak odniósł wrażenie, że stanowisko przypadnie jemu.

     Rozmowy dotyczące wyłonienia prezesa spółki Pałuckie Centrum Zdrowia i uzupełnienia składu Rady Nadzorczej toczyły się w ubiegłą środę.
     SZPITAL NIE CIERPIAŁ ZWŁOKI
     Członek Zarządu Powiatu Zofia Kozłowska tak uzasadnia wybór Izabeli Gronet na stanowisko pełnomocnika Pałuckiego Centrum Zdrowia w organizacji: - "Padło na panią Gronet, gdyż czas nie cierpiał zwłoki. Nie było takiej możliwości, by się jeszcze zastanawiać. Jeśli jej się uda i dobrze pójdzie, to będzie to prowadziła. Czasu było mało, więc powierzyliśmy jej to stanowisko".
     Z bardzo wiarygodnego źródła dowiedzieliśmy się, że Izabela Gronet będzie pracować bez zastępcy. Najprawdopodobniej będzie z nią współpracował ordynator oddziału dziecięcego dr Tomasz Zwolenkiewicz, gdyż takie są przymiarki członków zarządu.
     - "Będą ze sobą współpracować. Teraz też prowadzą rozmowy. On ze strony medycznej i spraw wewnątrz szpitala, a ona od strony prawnej i zewnątrz szpitala" - powiedziała nam osoba zastrzegająca sobie anonimowość.
     Tomasz Zwolenkiewicz powiedział, że Izabela Gronet będzie miała pełną swobodę w działaniach. Nie ukrywa, że wszyscy ordynatorzy zadeklarowali jej pomoc.
     - "Ja zadeklarowałem się, że zrobię wszystko, żeby jej pomóc, podobnie jak inni ordynatorzy. Zrobimy wszystko, żeby to się udało. Pani Gronet będzie miała pełną swobodę w doborze pracowników w nowej spółce" - dodał Tomasz Zwolenkiewicz.
     Ordynator oddziału dziecięcego zapewnił nas, że nie prowadził z członkami Zarządu Powiatu rozmów dotyczących objęcia funkcji prezesa lub wiceprezesa spółki.
     CZEKANIE NA TELEFON
     W ubiegły wtorek i środę na prośbę starosty Zbigniewa Jaszczuka i jego zastępcy Michała Pęziaka doszło do spotkań z Aleksandrem Kmiećkowiakiem w sprawie ewentualnego objęcia przez niego funkcji prezesa spółki. Zdaniem Aleksandra Kmiećkowiaka rozmowy były niezobowiązujące, lecz odniósł on wrażenie, że strony wzajemnie akceptują swoje warunki i zamiary co do przyszłości spółki. Postanowiono, że Aleksander Kmiećkowiak o ostatecznej decyzji zostanie powiadomiony telefonicznie w ciągu 2-3 dni.
     - "Telefonu się nie doczekałem, a 24 września przeczytałem w gazecie, że prezesem spółki została pani Gronet. Jeszcze raz zadziałały kumplowskie układy niektórych ludzi ze szpitala z grupą ludzi ze starostwa. Jedni obawiali się, że moje działania zaburzą ich dobre samopoczucie, a drudzy bali się, że mój wybór spowoduje utratę przewagi liczbowej w Radzie Powiatu i posypią się stołki. Znam i lubię panią Gronet i życzę jej jak najlepiej. Szkoda tylko, że w takich okolicznościach przyjdzie jej działać" - uważa Aleksander Kmiećkowiak.
     Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy osobą, która wiodła prym w blokowaniu kandydatury Aleksandra Kmiećkowiaka na stanowisko prezesa spółki był przewodniczący Rady Powiatu Bolesław Cieniawa. Przypomnijmy, że Aleksander Kmiećkowiak został odwołany z funkcji dyrektora szpitala przez Radę Powiatu w okresie, gdy starostą był Bolesław Cieniawa. Jak udało nam się ustalić ostatnią rzeczą, jakiej by sobie życzył Bolesław Cieniawa, to powrót Aleksandra Kmiećkowiaka.
     Zofia Kozłowska przyznaje, że nazwisko Aleksandra Kmiećkowiaka pojawiło się wśród kandydatów na prezesa spółki.
     - "Były raczej głosy na nie. Były rozpatrywane za i przeciw i było powiedziane, że pan Kmiećkowiak już był. Trudno powiedzieć kto był przeciwny temu. Ja również bym widziała na tym stanowisku ludzi młodych, a pan Kmiećkowiak też już trochę wcześniej się urodził. Na tym stanowisku muszą być ludzie młodsi i kreatywni. Takie było stwierdzenie większości" - wyjaśnia Zofia Kozłowska.
     KRÓTKIE CZŁONKOSTWO
     Drugą personalną decyzją podjętą przez Zarząd Powiatu przed tygodniem było powierzenie członkostwa w Radzie Nadzorczej spółki pracownikowi żnińskiej cukrowni Piotrowi Horce. Już w poniedziałek członek Rady Nadzorczej, który uzupełnił brakujące miejsce po rezygnacji Marka Domżały sam złożył rezygnację. Piotr Horka czeka obecnie czy jego rezygnacja zostanie przyjęta przez Zarząd Powiatu, a jako powód swojej decyzji podał nam sprawy osobiste.
     Zofia Kozłowska była zaskoczona. O rezygnacji Piotra Horki dowiedziała się od nas. Nikt wcześniej nie informował jej o decyzji Piotra Horki. - "Tak przypuszczałam, że się wystraszył" - stwierdziła członkini zarządu.
     Przed tygodniem pisaliśmy, że wśród kandydatów na prezesa spółki jest brany pod uwagę Marek Domżała. Zofia Kozłowska wyjaśniła, że Marek Domżała nie może rzucić swojej pracy z dnia na dzień. Sprawa nie jest zamknięta. Najpierw jednak muszą zostać uporządkowane sprawy związane z utworzeniem spółki.
     - "My sami jesteśmy w rozterce, bo tworzy się coś nowego. To musi funkcjonować. Ja mam nadzieję, że to się wszystko ułoży" - uważa Zofia Kozłowska.
     KONTRAKT BĘDZIE
     Pełnomocnik Pałuckiego Centrum Zdrowia w organizacji Izabela Gronet powiedziała nam, że jeśli zostanie jej powierzone stanowisko prezesa spółki, wówczas je przyjmie. Obecnie czeka ją mnóstwo pracy związanej ze sfinalizowaniem kwestii formalno-prawnych. Spółka musi posiadać NIP, REGON, rejestrację w Krajowym Rejestrze Sądowym i w Centrum Zdrowia Publicznego. Wszystkie działania zmierzają do rejestracji spółki. W momencie wyboru prezesa spółki zostanie złożony wniosek o jej rejestrację w KRS. Izabela Gronet wykluczyła możliwość pojawiających się obaw, że spółka nie podpisze kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
     - "Nowy podmiot gospodarczy złoży swoją ofertę na kontraktowanie usług medycznych. Nie będzie żadnych problemów z kontraktowaniem usług. Po spełnieniu wszelkich niezbędnych formalności nie będzie żadnego zagrożenia, żeby nie otrzymać kontraktu. I nad tym trzeba teraz pracować" - wyjaśnia Izabela Gronet.
     Termin kontraktowania usług medycznych nie został jeszcze ustalony. Najprawdopodobniej będzie to koniec października lub początek listopada. Pani pełnomocnik zapewnia, że do czasu złożenia oferty wszystkie formalności zostaną spełnione, a spółka zarejestrowana. Izabela Gronet nie ukrywa, że liczy na współpracę ze wszystkimi ordynatorami i kierownikami działów. Konkretnej osoby nie chce na razie wskazać, która w przyszłości mogłaby pełnić funkcję wiceprezesa.
     - "Moją rolą jest organizowanie nowego zakładu pracy dla pracowników szpitala. Dla nich najważniejsze jest, by powstała nowa jednostka. Trzeba dostosować wymagania nowej formuły działalności spółki tak, by nie przynosiła ona strat przy świadczeniu tych samych co dotychczas usług" - zakończyła Izabela Gronet.

 

Reklama
     DYREKTORA NIE BĘDZIE
     Izabela Gronet została wybrana pełnomocnikiem Pałuckiego Centrum Zdrowia spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która to spółka utworzy nowy szpital. Pełnomocnik ma pracować nad rejestracją spółki. Zarząd Powiatu musi jeszcze wybrać prezesa spółki. Dopiero w momencie wyboru prezesa, może zostać złożony wniosek do KRS o rejestrację spółki. Po wyborze prezesa pełnomocnik kończy swoją pracę (prezesem PCZ zostanie najprawdopodobniej Izabela Gronet). Nie będzie dyrektora szpitala, jego zadania pełnić będzie prezes spółki. Działalność prezesa nadzorować będzie Rada Nadzorcza. Obecnie tworzą ją Ryszard Lorczyk i Jacek Ludwiczak. Trwają poszukiwania, po rezygnacji Piotra Horki, trzeciego członka Rady Nadzorczej. Stary szpital będzie likwidował w tym czasie likwidator Edward Wolnik. Ma na to czas do 2006 r. (am)      Pieczę nad majątkiem szpitala trzyma obecnie komornik. Jak nam powiedział likwidator żnińskiej lecznicy Edward Wolnik zdecydowana większość majątku nieruchomego (budynki) jest własnością powiatu. Starostwo będzie zatem decydować co dalej z nim zrobić.
     - "Starostwo jest zobowiązane do zapewnienia ciągłości świadczeń usług medycznych. W momencie gdy działalność rozpocznie nowa jednostka, która również będzie własnością samorządu powiatowego, wówczas samorząd udostępni potrzebne obiekty nowej jednostce, spółce Pałuckie Centrum Zdrowia" - powiedział Edward Wolnik.
     Likwidator dodał, że cały majątek ruchomy, będący własnością szpitala (począwszy od łóżek, taboretów na wysokospecjalistycznym sprzęcie skończywszy) jest objęty egzekucją komorniczą. Komornik obecnie dokonuje wyceny majątku, który zostanie wystawiony na licytację. Powiat ma możliwość jedynie odkupić ten sprzęt od komornika. (am)

 

  Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 659 (40/2004)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości