W Zespole Szkół Niepublicznych w Piechcinie od samego rana 29 listopada było gwarno, wesoło i pracowicie. Wcale nie dlatego, że uczniów wezwano na dodatkowe zajęcia w sobotę. Tym razem wzięli oni - i nie tylko oni - udział w lekcji życia, a tematem była pomoc drugiemu człowiekowi. Nie była to lekcja teoretyczna, a poświęcona praktyce dawania. I nie trwała 45 minut, ale kilka fantastycznych godzin, spędzonych już w świątecznej atmosferze.
Wielkie Pieczenie Pierników w Zespole Szkół Niepublicznych w Piechcinie odbyło się w sobotni ranek i południe 29 listopada. Tę placówkę oświatową prowadzi Pałuckie Stowarzyszenie Przyszłość z prezesem Przemysławem Roszkiem na czele. W październiku 2003 r. z inicjatywy Renaty Koszczewskiej-Smutek powstał Szkolny Klub Wolontariatu Razem. To jedna z najdłużej trwających inicjatyw tego typu, a wzorem społeczników z ZSN poszło później także wiele innych szkół, angażując się w działalność charytatywną. Klub działa przez cały rok. jego sztandarowym przedsięwzięciem jest pozyskiwanie od ludzi dobrej woli mebli, sprzętów, odzieży, książek i wielu innych rzeczy, które mogą posłużyć wszystkim potrzebującym. Te sprzęty są gromadzone w jednej ze szkolnych klas i potrzebujący mogą tam przychodzić i pytać, czy nie ma na stanie np. łóżka, czy kurtki, której oni by potrzebowali. Tak samo zawsze mogą do Renaty Koszczewskiej-Smutek zgłaszać się darczyńcy.
Wolontariusze z klubu Razem też działają przez cały rok. Zaczęło się od opieki nad uczestnikami zajęć w świetlicy środowiskowej w Piechcinie, później również w Sadłogoszczy. Razem pomagają także rodzinnym domom dziecka, osobom bezdomnym i innym. Niosą pomoc rzeczową, udzielają wsparcia w posprzątaniu domów, ale klub pomaga też w doradztwie, daje pomoc prawną, psychologiczną i inne.
Sama akcja pieczenia pierników przed Bożym Narodzeniem jest zaś podsumowaniem roku działalności, przybywają na nią osoby korzystające z pomocy klubowiczów i tę pomoc oferujący, ale również zwykli mieszkańcy Piechcina, przyjaciele szkoły, jej uczniowie i absolwenci. Pierniki, których zawsze przygotowywanych jest kilka tysięcy są podczas akcji artystycznie przyozdabiane, a później będą sprzedawane. Cały dochód zostanie przeznaczony na cele charytatywne. W akcji jak zawsze wzięli udział nie tylko wolontariusze z klubu Razem, ale także wiele zaprzyjaźnionych osób i stowarzyszeń, w tym morsy z Gąsawy, Klub Honorowych Dawców Krwi w Żninie i inni. W samo południe wjechał na szkolny hol specjalny tort, a Renata Koszczewska-Smutek w serdecznych słowach dziękowała uczestnikom za zaangażowanie, energię i poświęcony czas.
Po 13.00 liczba upieczonych i przyozdobionych pierników osiągnęła zeszłoroczny pułap ponad 4.500 sztuk, ale to jeszcze nie był koniec. Gdy opuszczaliśmy szkołę w Piechcinie, praca wolontariuszy wciąż trwała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze