Reklama

Pałacowe niedomówienie

Województwo - powiat
     Pałacowe niedomówienie
     Zarząd Powiatu chce wynegocjować jak najlepszą pozycję w umowie dotyczącej partnerstwa w prowadzeniu pałacu w Lubostroniu. Zdaniem części radnych umowa z Województwem Kujawsko-Pomorskim i tak nie dojdzie do skutku.

Co proponuje marszałek?
Pieniądze na pokrycie kosztów funkcjonowania Pałacu Lubostroń miałyby pochodzić z powiatu i województwa. Sejmik miałby na ten cel przeznaczyć 400 tys. zł. Miejsce na kwotę powiatu zostało wykropkowane. Pałac miałby być wpisany do rejestru instytucji kultury prowadzonych przez województwo. Dyrektora powoływałby i odwoływał Zarząd Województwa. Do komisji konkursowej miałoby wchodzić 3 przedstawicieli województwa i 1 powiatu. Jeśli nie byłoby konkursu, to powiat może jedynie wyrazić swoją opinię o kandydacie. Sprawozdanie z wykonanych zadań i planowanych inwestycji dyrektor również składałby na dywaniku marszałka województwa. Cały nadzór nad pałacem także należałby do województwa. W przypadku likwidacji majątek przeszedłby na ręce województwa wraz z zobowiązaniami i wierzytelnościami.

     Projekt umowy między Powiatem Żnińskim a Województwem Kujawsko-Pomorskim, dotyczący prowadzenia wspólnej instytucji kultury, jakim jest Pałac Lubostroń w Lubostroniu, wpłynął do starostwa w połowie lutego. Projekt miał być uzgodniony między stronami. Na posiedzeniu zarządu 20 lutego został powołany trzyosobowy zespół, którego celem było zapoznanie się z treścią projektu umowy i zaproponowanie zmian. W skład zespołu weszli Jędrzej Małecki, kierownik wydziału oświaty, kultury i sportu w Starostwie Powiatowym, a także członkowie Zarządu Powiatu: Alicja Przybyłowicz i Jerzy Siniecki.
     O powołaniu takowego zespołu nie wiedzieli jednak wszyscy radni Rady Powiatu w Żninie i na poniedziałkowej sesji domagali się od starosty wyjaśnień w tej sprawie. Zaczął, jak zwykle, rajca powiatowy Henryk Tokarz, który pytał, jakie przed zespołem stoją zadania. Radny Robert Luchowski, przewodniczący komisji oświaty, kultury, sportu i turystyki zapytał starostę Zbigniewa Jaszczuka o to, dlaczego nie było uchwały zarządu o powołaniu zespołu, pytał o tryb powołania zespołu oraz o to, dlaczego w jego skład weszli tylko radni-członkowie zarządu. Jego zdaniem zespół winien składać się jeszcze z członka komisji resortowej. - W skład tego zespołu nie musi wchodzić Robert Luchowski, a inny członek komisji. Złośliwi mogliby powiedzieć, że powołany zespół reprezentuje zarząd i starostę, a nie Radę Powiatu - mówił Robert Luchowski.
     Szef komisji oświaty, kultury, sportu i turystyki pytał, dlaczego wcześniej nie zostało w tej sprawie zorganizowane spotkanie z radnymi (tak jak w przypadku sprzedaży DPS w budowie) i kiedy do porządku obrad sesji zostanie wprowadzony punkt dotyczący Pałacu Lubostroń. Zapytał również starostę, kiedy będzie można poznać w tej kwestii zdanie zarządu.
     Radny Grzegorz Smytry stwierdził, że spodziewał się tego tematu na posiedzeniach komisji. Jego zdaniem umowa jest dla powiatu niekorzystna, a niekorzystna jest dlatego, aby powiat ją odrzucił i tym samym zostawił Urzędowi Marszałkowskiemu możliwość samodzielnego prowadzenia Pałacu Lubostroń.
     - Marszałek chce przejąć pałac, a nie powiat żniński jako współprowadzącego. Nie wiem, czy uda się uzgodnić w tej sprawie wspólne stanowisko - mówił Grzegorz Smytry.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk również przyznał, że projekt umowy, jaki przysłał Urząd Marszałkowski jest zły dla powiatu żnińskiego. Jego zdaniem projekt zabezpiecza interesy województwa, a starostwo naraża na koszty.
     - Zgadzam się z tym, że ona jest taka jaka jest. Trzeba usiąść i wypracować lepszą pozycję, bo w tej chwili nasza pozycja jest żadna. W sprawie powołania zespołu nie było uchwały zarządu, bo nie musiało być. Powołałem zespół roboczy do tego, aby ten dokument obrobił i później przekazał do zaopiniowania przez komisje. Nie mogłem powołać tych, którzy mi służbowo nie podlegają - poinformował starosta.
     Jerzy Siniecki zaproponował, aby zwołać sesję Rady Powiatu, aby określić kierunki negocjacji. Przewodnicząca rady Józefa Błajet stwierdziła, że wystarczą informacje i dyskusje na poszczególnych komisjach.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 893 (12/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości