Reklama

Pałuc(dz)kie klimaty Krzysztofa Krzemienia (fotogaleria)

MAJ13

Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Żninie godz: 17:00

13 maja 2025 r. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Żninie odbył się wernisaż wystawy fotograficznej żninianina Krzysztofa Krzemienia pt. Pałuc(dz)kie klimaty.

Mieszkający w Żninie od 40 lat Krzysztof Krzemień fotografią pasjonuje się od młodości. Ma za sobą już kilkanaście wystaw indywidualnych oraz kilka zbiorowych. Wielokrotnie nagradzany i wyróżniany w konkursach fotograficznych artysta czasami pozwala czasami wejść innym do swojego świata. Tak też było w żnińskiej książnicy, w której tym razem można było podziwiać pałuckie krajobrazy zatrzymane w kadrze pana Krzysztofa.

Uczestników tego niezwykłego wernisażu powitała dyrektorka biblioteki Beata Czaczyk, która w skrócie przedstawiła dorobek artystyczny Krzysztofa Krzemienia i przypomniała jego wcześniejsze wystawy w bibliotece (np. Między baśnią a mrokiem).

Reklama

Następnie o swojej pasji opowiedział sam artysta, który na wstępie podziękował za tak liczne przybycie. – Dziękuję, że poświęciliście chwilę czasu, żeby popatrzeć na to, co tam się dzieje w mojej głowie i nie tylko. Ja fotografią rzeczywiście zajmuję się, można powiedzieć, od młodych lat. Pierwsze zdjęcia robiłem oczywiście w technice analogowej, nikt wtedy nie myślał o fotografii cyfrowej. Sam wywoływałem te zdjęcia. Potem jak się przeniosłem do Żnina, to trochę domownicy narzekali, bo okupowałem łazienkę. Łazienka była moją ciemnią wówczas, no bo taka była rzeczywistość – usłyszano.

Pałucki krajobraz zachwycił pana Krzysztofa, jednak główną jego pasją, której oddawał się od wczesnych lat były montaże. - Pierwszy fotomontaż to był, proszę Państwa, zrobiony za pomocą nożyczek i kleju. Taka była wtedy technika i tak się wtedy robiło niektóre zdjęcia. Natomiast w tej chwili, wiadomo, mamy już fotografię cyfrową i są olbrzymie możliwości tworzenia różnych wizji – usłyszano.

Reklama

Artysta ma nadzieję, że jego fotomontaże nikomu nie szkodzą, choć niektóre mogą być kontrowersyjne. Jako szczęśliwy emeryt już nic nie musi, a wszystko może. - W związku z tym wyznaję taką filozofię, że póki mi sił starczy, a jeszcze jakieś pomysły się pojawiają, to będę się bawił w to – powiedział pan Krzysztof.

Artysta zapytany skąd się wziął pomysł na tytuł wystawy Pałuc(dz)kie klimaty powiedział, że jego żona polonistka miała wątpliwości, czy tytuł brzmi poprawne. – Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem te pałuckie krajobrazy to oczywiście były jeziora. A jak jeziora, to łodzie. No i stąd Państwo macie łódki, łodzie, które jakby dominują tutaj, przynajmniej w tych zdjęciach. I stąd te „pałuckie” przez "dz". Nie w każdym, ale w wielu fotografiach właśnie przebijają się jeziora, przebijają się łodzie, przebija się ta przyroda, ten grzybek tam z tyłu i to nie jest fotomontaż - usłyszano.

Reklama

Pałuckie klimaty artysta przedstawił w wersji kolorowej i czarno-białej. - Kolory oddają pewną atmosferę zdjęcia, natomiast w fotografii czarno-białej są dominujące kształty, forma i to decyduje o impresji tego zdjęcia, o tym, jak ono może być odbierane. Jeżeli chcemy coś wydobyć z fotografii czarno-białej, to kolor by przeszkadzał. To byłby przypadkowy element, który nie miałby znaczenia tutaj. No tak mi się przynajmniej wydaje – stwierdził pan Krzysztof i dodał, że zdjęcie ma oddawać klimat, który człowiek ma w głowie. - Czasami w głowie ma mętlik, to i zdjęcie będzie mętne. Starzy fotograficy mawiają i to jest święta prawda, że zdjęcia robi fotograf, a nie aparat. Aparat to jest narzędzie – usłyszano.

Krzysztof Krzemień zapytany czy ma w planach wystawę fotomontaży ze zdjęć współczesnego Żnina ze zdjęciami sprzed kilkudziesięciu lat, bo takie czasami pojawiają się na Facebookowym profilu Żnina, odpowiedział, że należą się podziękowania Dominikowi Księskiemu, który mu udostępnił kilka pocztówek i dzięki temu mógł pracować na nich i kilka takich fotomontaży stworzyć. - Tych widokówek jest sporo, bo one są nie tylko ze Żnina. One są z Barcina, z Gąsawy. Ja robię to, z czego mam i w większości są to widokówki sprzed I wojny światowej. Jest oczywiście kilka zdjęć z II wojny światowej, ale głównie jest to jeszcze starszy Żnin sprzed ponad 100 lat. Wydaje mi się, że to robi wrażenie, że oglądamy na przykład miejsca, które w tej chwili zupełnie inaczej wyglądają. Ja łączę te miejsca współczesne z tymi miejscami na pocztówkach sprzed 150 czy 120 lat temu – powiedział pan Krzysztof i dodał, że z fotografią jest jak z dobrym winem - im starsze, tym lepsze.

Reklama

Wspaniałej wystawy Krzysztofowi Krzemieniowi pogratulowała reprezentująca Starostę Żnińskiego Aleksandra Nowakowska – przewodnicząca Rady Powiatu w Żninie wraz z członkiem Zarządu Powiatu Żnińskiego Ryszardem Ulatowskim. - Zapraszam na wystawę do Lubostronia ze zdjęciami Lubostronia. Życzę wszystkiego dobrego, piękna pasja i piękna fotografia, i pięknie się spełniasz. Zawsze miałam ciebie za takiego twardego kontrolera z Państwowej Inspekcji Pracy. A ty jesteś tak dobrym człowiekiem – powiedziała pani przewodnicząca. Do dalszej współpracy i kolejnych wystaw w książnicy zaprosiła pana Krzysztofa także Beata Czaczyk, która również pogratulowała artyście kolejnej wspaniałej wystawy.

W wernisażu uczestniczyli także burmistrz Żnina Łukasz Kwiatkowski wraz ze swoją zastępczynią Olgą Berdysz, skarbnik Powiatu Żnińskiego Wioleta Werkowska oraz wieku przyjaciół i znajomych pana Krzysztofa, który po spotkaniu chętnie jeszcze w kuluarach dyskutował z wszystkimi o swojej pasji fotografowania i fotomontażu.

Reklama

Wystawę zdjęć Krzysztofa Krzemienia można oglądać przez najbliższy miesiąc.

Barbara Filipiak

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/05/2025 16:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości