3 marca 1996 r. odszedł do wieczności kończąc swe ziemskie pielgrzymowanie jeden z najwybitniejszych twórców ludowych Pałuk Stefan Boguszyński z Kcyni.
Jeszcze w grudniu 1994 roku, kiedy "Pałuki" zamieściły z nim wywiad, był w pełni sił, snuł plany na przyszłość. Jednak śmierć jest nieubłagana i przychodzi w najmniej przewidywanym momencie.
Urodził się 7 lipca 1916 roku w Próchnowie koło Margonina na Pałukach, jako najstarszy z dziewięciorga dzieci. Na krótko przed wybuchem wojny wraz z rodziną przeprowadził się do Stalówki pod Kcynią. Wraz z ojcem prowadził gospodarstwo rolne. 16 lutego 1939 roku jako rezerwista wcielony został do 8 Pułku Artylerii Ciężkiej w Toruniu. Z armią "Pomorze" przeszedł szlak bojowy do Torunia przez Jabłonowo Pomorskie, Gąbin, Kutno i Łowicz. Pod Iłowem dostał się do niewoli i przez kilka miesięcy przebywał w obozie jenieckim przy holenderskiej granicy, potem pod Hannowerem. Dzięki staraniom rodziny, jako jedyny żywiciel, w 1940 roku wrócił do Kcyni i pracował do końca wojny w miejscowej olejarni. W 1941 r. zawarł związek małżeński. Po wyzwoleniu w 1946 r. podjął pracę na kcyńskiej poczcie, gdzie był listonoszem. Po 30 latach pracy przeszedł na zasłużoną emeryturę. Odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Wychował dziesięcioro dzieci.
Życiową pasją Stefana Boguszyńskiego była sztuka ludowa Pałuk a konkretnie rzeźba w drewnie. Pierwsze prace rzeźbiarskie wykonywał jako chłopiec przy pasaniu krów. Potem rzeźbę traktował jako hobby i relaks. W 1950 r. wyrzeźbił ukrzyżowanego Chrystusa, który znalazł miejsce w zewnętrznej wnęce kcyńskiego klasztoru i znajduje się tam do dziś. Krucyfiks ten naprowadził etnografów na jego artystyczny talent. W 1958 r. wziął udział w zorganizowanej przez Klarę Prillową pierwszej wystawie pałuckiej sztuki ludowej w Kcyni. Od tego czasu zyskiwał coraz to większą renomę w światku artystycznym i wśród znawców sztuki. Eksponował swoje prace na wielu wystawach, kiermaszach - między innymi w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, Żninie, Wągrowcu, Szubinie, Kcyni, Bydgoszczy. Wystawiał swoje prace we Francji, Belgii, Bułgarii. Prace jego znajdują się w wielu muzeach a także u prywatnych kolekcjonerów. Jego pomniki w drewnie zdobią Bydgoszcz, Żnin, Nakło, Lednicę, Wenecję, Kruszwicę, Kcynię. Wykonał też piękną drogę krzyżową dla kcyńskiej fary, a jego płaskorzeźba została wręczona Ojcu Świętemu w Poznaniu podczas II Pielgrzymki Papieża do Ojczyzny. W Kcyni cieszył się dużym autorytetem i poważaniem.
6 marca mieszkańcy Kcyni odprowadzili wybitnego mecenasa pałuckiej sztuki ludowej na miejsce wiecznego spoczynku. Spoczął na miejscowym cmentarzu parafialnym. Niech mu ziemia pałucka lekką będzie.
Pomimo że odszedł od nas - żyć będzie swoją twórczością, pozostawił bowiem setki dzieł.
Józef Marosz
Pałuki nr 211 (10/1996)
O Stefanie Boguszyńskim "Pałuki" pisały kilkadziesiąt razy, dłuższe artykuły ukazały się w numerach 14/92 (s. 9) i 51/94 (s. 8)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze