Reklama

Park linowy w rękach radnych

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy nie wiedziała o bocianim gnieździe znajdującym się w Biskupinie na terenie sąsiadującym z działką, na której ma powstać park linowy. Takiej informacji nie było w karcie informacyjnej planowanej budowy parku linowego, stąd pierwotnie RDOŚ nie widział potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. Bocian jest objęty ścisłą ochroną, dlatego realizator przedsięwzięcia będzie musiał podjąć działania, by wyeliminować potencjalne zagrożenia dla bocianiej pary.

     Pod koniec grudnia ubiegłego roku obszernie pisaliśmy o planach budowy parku linowego w Biskupinie. Inwestycję zamierza realizować Katarzyna Sobolewska. Park linowy ma stanąć w sąsiedztwie posesji Lidii i Romana Jankowskich. Planowana inwestycja oprócz budowy parku linowego na 45 drewnianych palach o wysokości 16 metrów, ma obejmować budowę parkingu dla samochodów osobowych oraz autokarów, budynków małej gastronomii, pawilonów usługowych i handlowych oraz infrastruktury towarzyszącej - chodników, ścieżek, placów i zieleni, ogrodzenia wjazdu i wyjazdu z terenu działki.
     W związku z planowanym przedsięwzięciem inwestorka reprezentowana przez Jacka Sobolewskiego wystąpiła do wójta Zdzisława Kuczmy z wnioskiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na realizację inwestycji.
     22 października wójt stwierdził brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla planowanej inwestycji. W uzasadnieniu Zdzisław Kuczma nadmienił, iż do wniosku inwestorki zostały dołączone wszystkie wymagane dokumenty. Z uzasadnienia wynika też, że w toku postępowania wójt wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Żninie o wydanie opinii o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. Obie instytucje uznały, że nie ma konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko oraz opracowania raportu o oddziaływaniu na środowisko.
     19 listopada wójt wydał decyzję o braku potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla planowanej inwestycji. Dziewięć dni później Roman Jankowski do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy złożył odwołanie od decyzji wójta. Zwrócił w nim uwagę m.in. na fakt, iż działka, na której ma powstać park linowy, oddalona jest 250 metrów od obszaru Natura 2000 i graniczy przez szosę z Obszarem Chronionego Krajobrazu Jezior Żnińskich. Teren pod inwestycję oddalony jest 50 metrów od obszaru chronionego Rezerwatu Archeologicznego. Planowana konstrukcja będzie 2,5-krotnie przewyższać zabudowania Romana Jankowskiego, a także 8-metrowy pal, na którym od kilkunastu lat znajduje się gniazdo rodziny bocianów. Roman Jankowski obawia się, że inwestycja utrudni lęg ptaków.
     Na temat wpływu inwestycji na stan siedliska bociana białego, którego gniazdo znajduje się w odległości około 40 metrów od miejsca, na którym ma powstać przedsięwzięcie, po dokładnym zapoznaniu się ze sprawą wypowiedział się Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. W jego opinii na etapie prowadzonego postępowania w sprawie wydania opinii co do potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla parku linowego, nie uwzględniono możliwości, skali i zakresu oddziaływania realizacji zamierzenia i jego eksploatacji względem siedliska występowania bociana białego. Zdaniem RDOŚ wynikało to z braku informacji w przedłożonej karcie informacyjnej przedsięwzięcia o występowaniu gniazda bociana w sąsiedztwie działki, na której ma powstać park.
     Bocian biały jest gatunkiem objętym ochroną ścisłą na podstawie rozporządzenia ministra środowiska z dnia 12 października 2011 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (...). Zgodnie z paragrafem 7 ww. rozporządzenia w stosunku do zwierząt należących do gatunków dziko występujących objętych ochroną ścisłą, obowiązują m.in. zakazy niszczenia siedlisk i ostoi, niszczenia gniazd oraz umyślnego płoszenia i niepokojenia (...). Na podstawie dokonanego wywiadu z panem Romanem Jankowskim oraz pracownikiem Urzędu Gminy Gąsawa, potwierdzono obecność gniazda na działce sąsiadującej z terenem przeznaczonym pod zagospodarowanie rekreacyjno-turystyczne i ustalono, że: gniazdo jest od lat systematycznie zasiedlane przez parę bociana białego, w roku ubiegłym zostały z sukcesem wyprowadzone lęgi, najdogodniejsze żerowiska, wykorzystywane przez parę bociana białego stanowią tereny łąk i nieużytków rozciągające się m.in. po zachodniej stronie przedmiotowej działki i na wschód od niej, wzdłuż jezior i rozlewisk rzeki Gąsawki (...). (...) Stwierdzono, że realizacja parku linowego wraz z infrastrukturą turystyczną nie powinna skutkować znacząco negatywnym oddziaływaniem na populację krajową lub regionalną gatunku objętego ochroną. (...) Jednocześnie z uwagi na możliwość wystąpienia w czasie realizacji, a następnie eksploatacji planowanej inwestycji zagrożeń o charakterze pośrednim w stosunku do przedmiotowej pary bociana białego, zaleca się podjęcie działań minimalizujących o charakterze zaradczym. Zastosowane rozwiązania powinny skutecznie przyczynić się do wyeliminowania potencjalnych zagrożeń. W związku z powyższym, w ramach działań minimalizujących zaleca się: dostosować wysokość stawianej konstrukcji parku linowego do wysokości posadowienia gniazda bocianiego według zasady, że gniazdo powinno być najwyższym punktem w terenie, wprowadzić szpalery drzew od strony południowej i zachodniej wzdłuż granicy działki nr 206/6, odgradzając tereny żerowiska i lokalizacji gniazda bociana białego w postaci zwartego pasa zieleni wysokiej, w projekcie nasadzeń zieleni wysokiej tworzącej szpalery zabezpieczające należy uwzględnić stosowanie sadzonek rodzimych gatunków drzew liściastych o wysokości minimalnej pni około 3 m, końcówki pali stanowiących konstrukcję parku linowego wraz z elementami podwieszanymi i linami należy wybarwić na kolor czerwony, zrezygnować z zagospodarowania, w tym lokalizacji konstrukcji parku linowego na wąskim pasie łąk po stronie zachodniej działki, utrzymać dotychczasowy stan zachowania użytku zielonego, prowadząc ekstensywny sposób gospodarowania, przeciwdziałając płoszeniu ptaków prace związane z budową parku linowego przeprowadzić poza okresem lęgowym bociana białego (po opuszczeniu terenu przez bociany), pozostałe roboty ziemne rozpocząć poza okresem lęgowym - czytamy w piśmie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
     Tematowi inwestycji cały czas pilnie przyglądają się radni. Podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Gąsawie radny Karol Janicki pytał, dlaczego w karcie informacyjnej przedsięwzięcia nie znalazła się informacja, iż w pobliżu terenu, na którym ma powstać park linowy, znajduje się gniazdo bocianie.
     - Pan Sobolewski będzie mógł sobie to postawić, ale pale nie będą mogły być wyższe niż gniazdo bocianie - dodał Karol Janicki.
     Zdzisław Kuczma stwierdził, że nie wie, czy gniazdo bocianie było ujęte w karcie informacyjnej, czy też nie było. Zaznaczył, iż wystąpił do RDOŚ-u jak się ma w takiej sytuacji zachować. Zwrócił uwagę, że stanowisko, które wydał RDOŚ, powstało na jego wniosek. Wójt zastanawiał się również, czy na terenie gminy Gąsawa należy wspierać inwestycje, w ślad za którymi pójdą dodatkowe wpływy do budżetu, czy też je blokować. Dodał, że należy inwestować zgodnie z prawem, ale przestrzegał również, by nie przeszkadzać inwestorom i nie szukać dziury w całym, żeby tylko nic nie zostało zrobione.
     Radny Wiesław Zajączkowski zauważył, że bociany przynoszą szczęście. Jego zdaniem tym razem bocian przyniósł szczęście Romanowi Jankowskiemu. I dodał: - Ta inwestycja zostanie w dużym stopniu ograniczona, jeśli okazuje się, że bocian gniazduje na wysokości 8 metrów. Nie jest tak, że wszystko było zgodnie z przepisami. Ta pomyłka RDOŚ wynika z braku informacji o bocianie. To informacja bardzo istotna, bo dotyczy ptaka objętego całkowitą ochroną. Jakie te inwestycje w naszej gminie są? Wszystkie dotyczą pana Sobolewskiego i wszystkie są mało sensowne.
     Wójt wyjaśnił, że jest zobowiązany wspierać inwestycje zgodne z prawem. W momencie, kiedy uzyska niezbędne informacje z RDOŚ i SKO, podda temat radnym pod dyskusję.- Będę chciał, żeby radni się wypowiedzieli, co z tym tematem zrobić w ramach przepisów prawa - zaznaczył wójt.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1091 (2/2013)

Reklama

 

 

 

Więcej informacji:

- Otoczony lasem 16-metrowych słupów

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości