Przeciwników nadal będą męczyć plamy na bruku ul. Śniadeckich
Parking pozostaje
Dzięki temu, że przedsiębiorcy przypilnowali swoich interesów, parking przy ulicy Śniadeckich pozostaje. - Wzięliśmy kiedyś sprawy w swoje ręce. Stworzyliśmy miejsca pracy. Zaryzykowaliśmy swoimi majątkami i nadal ryzykujemy - mówiła Małgorzata Kowalczyk. Przeciwników parkingu prawie nie było na debacie, nie mogli więc wygrać.
Grzegorz Berdysz: - „To co się u nas zrobi, to się niszczy”
Maciej Pilarski uważa, że najłatwiej zadzwonić do „Pałuk”, nie przedstawić się i ponarzekać, a jak jest okazja wypowiedzieć się na publicznej debacie, to nie ma nikogo O lokalizacji parkingu przy Śniadeckich, która od miesięcy wzbudza kontrowersje, pisaliśmy kilka razy. Przypomnijmy, że opinie w tej sprawie są podzielone. Za istnieniem parkingu przy kościele mariackim i Zespole Szkół Ekonomiczno-Handlowych opowiadają się przedsiębiorcy z ulicy Śniadeckich oraz klienci sklepów. Przeciwna takiemu rozwiązaniu komunikacyjnemu jest większość radnych oraz wielu mieszkańców Żnina. Przeciwnicy parkingu zwracają uwagę na zagrożenie dla pieszych oraz niszczenie granitowej kostki na zrewitalizowanej ulicy Śniadeckich, która nie jest przewidziana dla ruchu pojazdów.
Pierwszy etap prac przy rewitalizacji żnińskiej starówki został zakończony. Do użytku oddano deptak przy 700-lecia oraz ulicę Wodną i Śniadeckich. Na 9 czerwca wykonano prace za 5.154.774,96 zł. Obecnie trwa drugi etap robót. W tym roku zaplanowano wykonanie prac na placu Wolności wraz z przyłączami kanalizacyjnymi, kanalizacją deszczową i odprowadzeniem wody z płyty na rynku. Poza tym front robót obejmie wykonanie oświetlenia, nawierzchni z kostki kamiennej i płyt granitowych o łącznej powierzchni 5.150 m2. Rynek zdobić będzie fontanna, donice z drzewami (pozostanie też dziewięć drzew rosnących na rynku) i stylowe lampy. Będą także stojaki dla rowerów.
Obecne zaawansowanie prac przy drugim etapie sięga 10%. W 2012 roku zostanie dokończony drugi etap prac: zieleń, chodniki i nawierzchnie dróg przy Sienkiewicza, Sądowej i Średniej. Rewitalizacja starówki ma się zakończyć w połowie października 2012 roku.
Prace przy rewitalizacji trwają, a radni cały czas zastanawiają się, dlaczego na objętej rewitalizacją ulicy Śniadeckich mogą parkować samochody. Temat wzbudzającej kontrowersje lokalizacji parkingu przy Śniadeckich był omawiany przed tygodniem na posiedzeniu komisji budżetu Rady Miejskiej w Żninie.
NIEZGODNIE Z PRZEZNACZENIEM
Burmistrz Leszek Jakubowski przyznał, że nie jest zwolennikiem parkingu przy Śniadeckich. Dodał, że po wprowadzeniu zakazu wjazdu na Śniadeckich odwiedziło go 30 zdesperowanych kupców, którzy zwracali uwagę, że interes leży.
- W tej sytuacji wyraziłem zgodę, ale zaznaczyłem, że moim zamysłem jest budowa parkingu za Gąsawką, więc ta decyzja nie jest stała i ostateczna. Decyzję o tym co dalej podejmę po spotkaniu w Żnińskim Domu Kultury, bo ja nie chcę być jednoosobowo odpowiedzialny za tę decyzję - powiedział burmistrz.
Radny Adam Kowalewski pytał, czy na kostkę przed kościołem można wjeżdżać każdym samochodem, a także czy organizacja ruchu na Śniadeckich jest odpowiednia. - To wszystko stoi na głowie - mówił radny.
Uczestnicząca w posiedzeniu komisji Krystyna Gołaszewska, naczelnik wydziału dróg, remontów i inwestycji w żnińskim magistracie wyjaśniła, że drobna kosteczka na Śniadeckich to trakty piesze. I dodała: - To mówi samo za siebie. Podbudowa jest bardzo mocna. Na drobną kostkę nie powinno się wjeżdżać. Oni (wykonawca - am) w protokole odbioru dali nam gwarancję na 36 miesięcy. Nie interesują ich plamy olejowe, bo tego nie da się usunąć. Nie ma dobrego środka na mycie kostki. Według Krystyny Gołaszewskiej, wykonawca robót nie naprawi kostki, jeśli na ulicę Śniadeckich wjedzie samochód i ją zniszczy. Jej zdaniem, trzeba by wymienić kostkę, by mogły po niej jeździć samochody. Auta na Śniadeckich mogą stać tylko tam, gdzie jest postój taksówek.
Radny Lucjan Adamus stwierdził, iż ma wrażenie, że parking powinien funkcjonować do czasu aż gmina nie znajdzie nowego miejsca. Dodał, że taksówki parkują w niewłaściwy sposób. - One powinny parkować wzdłuż, a nie cofać samochody tyłem, bo zagrażają bezpieczeństwu ludzi - zaznaczył radny.
Mirosław Marek: parking i ruch samochodów przy Śniadeckich powinien zostać zlikwidowany NIE MÓWMY, ŻE KAPIE OLEJ
Krystyna Gołaszewska wyjaśniła, że są zarejestrowane cztery taksówki, dlatego na tyle samochodów postój musiał zostać zaprojektowany. Taksówki parkują w poprzek ulicy.
Kazimierz Jańczak, przewodniczący komisji budżetu, powiedział, że parkingu przy Śniadeckich nie powinno być, bo stoi tam co najwyżej 10 samochodów. Dodał, że mieszkańcy Żytniej czy Piwnej też musieliby narzekać, ile muszą iść do centrum na zakupy.
- Tam jest naprawdę ładnie, a zobaczcie na tę kostkę chodnikową, jak ona jest już tym olejem zabrudzona - zwrócił uwagę Kazimierz Jańczak.
Radny Maciej Grabowski proponował, by starą kostkę z ulic objętych rewitalizacją wykorzystać do podbudowy i powiększenia płyty na targowisku, przez co liczba miejsc parkingowych by się zwiększyła.
Adam Kowalewski dziwił się, dlaczego burmistrz organizuje debatę z mieszkańcami po zakończeniu prac przy Śniadeckich. Jego zdaniem uzgodnienia z mieszkańcami powinny się rozpocząć na etapie projektowania inwestycji.
- Teraz zostało coś zrobione. Dlaczego debata nie odbyła się przed projektowaniem? Dyskusja powinna odbyć się przed, a dziś powinniśmy myśleć, gdzie ma powstać parking - mówił radny. I dodał: - Wolno, żeby tam był parking, czy nie? Jeśli nie wolno, to burmistrz powinien wydać nakaz, że nie wolno ze względów technologicznych.
Burmistrz wyjaśnił, że drobna kostka znajduje się tylko z brzegu, a na środku ulicy jej nie ma. Dodał, że podbudowa, na której znajduje się kostka, przewidziana jest na tira. Dziwił się również, że z samochodów cieknie olej, chociaż każdy pojazd co roku musi przejść przegląd techniczny. - Weźmy się za stacje diagnostyczne, a nie mówmy, że kapie olej - mówił burmistrz.
GDZIE SĄ RADNI I PRZECIWNICY?
w Żnińskim Domu Kultury odbyła się debata na temat dalszego funkcjonowania parkingu przy Śniadeckich. Przybyło na nią około 40 mieszkańców, głównie przedsiębiorcy ze strefy objętej rewitalizacją. Mieszkańców była zaledwie garstka, a sala ŻDK świeciła pustkami. Leszek Jakubowski rozpoczynając spotkanie powiedział, że debata została zorganizowana z uwagi na wiele komentarzy dotyczących parkingu. Zdziwił się, że na spotkaniu zjawił się tylko jeden radny (Zenon Owczarzak, po kilkunastu minutach na spotkanie dotarł Robert Szafrański, przewodniczący komisji prawa i porządku publicznego).
- A oni mnie najbardziej za tę decyzję krytykują - zaznaczył burmistrz. Dodał, iż podczas debaty chciał wysłuchać osób, które sprzeciwiają się lokalizacji parkingu przy Śniadeckich. Argumentację kupców burmistrz poznał wcześniej. Wsłuchanie się w głos przeciwników parkingu miało burmistrzowi umożliwić zajęcie ostatecznego stanowiska i podjęcie decyzji. - Chciałem wysłuchać przeciwników - przyznał Leszek Jakubowski.
Maciej Pilarski odniósł się do znikomej frekwencji na spotkaniu przeciwników parkingu. Zwrócił uwagę, że najłatwiej jest anonimowo zadzwonić na dyżur do Pałuk, a jak przychodzi co do czego, to na publicznej debacie nie ma nikogo. - Gdzie są radni, gdzie są przeciwnicy? - pytał Maciej Pilarski. I dodał, że gdyby straż miejska częściej pojawiała się na Śniadeckich i zwracała kierowcom uwagę, gdzie znajduje się strefa parkingu, to przyniosłoby to określony skutek i kierowcy nie parkowaliby w niedozwolonym miejscu.
PUSTKI W SKLEPACH
Hubert Kurczewski zaznaczył, że ludzie przyzwyczaili się już do tego, że wybierają się na zakupy tam, gdzie mają najdogodniejszy dojazd. Gdzie mogliby niemal wjechać do sklepu. Zwrócił uwagę na trudną sytuację przedsiębiorców ze starego miasta podczas prac przy rewitalizacji.
- Większość firm stanęła w sytuacji takiej, że klientów i pacjentów niemal nie ma. Kiedy teraz nie ma dojścia, w aptece są pustki. Teraz to już musztarda po obiedzie, ale trzeba było pomyśleć o zrobieniu parkingu przed rewitalizacją, gdzie byłoby dojście do placówek. Wszędzie jest mało klientów - mówił Hubert Kurczewski. I przypomniał, że w planach jest budowa parkingu naprzeciw sądu: - Żnin ma aż nadto zieleni, więc likwidacja tego jednego placyku nie byłaby dla miasta dużym uszczerbkiem. Hubert Kurczewski ma również obawy, że ze żnińską starówką będzie podobnie jak z ulicą Długą w Bydgoszczy, na której handel zanika. Wyraził również nadzieję, że sytuację da się jeszcze uratować, jeśli gmina natychmiast przystąpi do budowy parkingów w obrębie centrum.
Leszek Jakubowski wyjaśnił, że parking za Gąsawką (między Ułańską a Zamkniętą) gmina zamierza budować jeszcze w tym roku. Obecnie opracowywany jest projekt. Z budową tego parkingu wiążą się inne inwestycje, m.in. budowa dróg dojazdowych. Parking naprzeciw sądu nie powstanie w tym roku.
- Rynek jest w tej chwili w najgorszej sytuacji. Wszyscy to muszą wytrzymać - stwierdził burmistrz. I kiedy wydawało się, że nikt z przeciwników lokalizacji parkingu nie zabierze głosu i spotkanie się zakończy, Leszek Jakubowski oświadczył: - Dziś po tym spotkaniu jestem przekonany, że parking pozostanie. Po to się tu spotkaliśmy. Wypowiedź ta została nagrodzona przez przedsiębiorców oklaskami.
WIDOK A MIEJSCA PRACY
Wtedy niespodziewaniu głos zabrał Mirosław Marek. Opowiedział o zasłyszanym zdarzeniu, że jeden kierowca tak niefortunnie wycofywał samochód, że wjechał na wózek dziecięcy przy ławeczce. Dodał, że jest przeciwnikiem parkingu, ponieważ wszystko w mieście powinno pięknieć, a jego zdaniem parking wprowadza dysonans.
- Jako przeciwnik parkingu i ruchu pojazdów na ulicy Śniadeckich uważam, że po to się spotykamy, żeby o tym podyskutować. Wielu ludzi, z którymi na ten temat rozmawiałem, jest temu przeciw. Zachowanie idei, że ulica Śniadeckich ma być deptakiem, byłoby sensowne. Wyrażam opinię wielu ludzi, z którymi rozmawiałem. Ten parking musiałby zostać zlikwidowany, bo byłoby to z korzyścią dla wizerunku ulicy i miasta - uważa Mirosław Marek.
Przeciwnicy parkingu zwracali uwagę, że ruch na Śniadeckich jest bardzo duży i przestrzegali, że może dojść do nieszczęśliwego wypadku. Grzegorz Berdysz zauważył, że ruch na ulicy Śniadeckich powinien zostać uregulowany. I dodał: - To co u nas się robi, to się wszystko niszczy.
Kupcy mówili, że klient jest wymagający i kupuje tam, gdzie może dojechać samochodem. Rozumieją, że parking przy Śniadeckich może przeszkadzać mieszkańcom. Zaznaczyli, że jeśli miasto zagwarantuje alternatywę, czyli budowę parkingu na Ułańskiej, to wtedy będzie można dyskutować o likwidacji parkingu przy Śniadeckich. Mówili też, że likwidacja parkingu przy kościele może oznaczać kolejny wzrost bezrobocia. Kupcy tracą bowiem klientów.
- Miasto może zyska, ale odbędzie się to kosztem ludzi, którzy od lat tu funkcjonują. Nie zabierajmy tym ludziom pracy. Pańska ostatnia kadencja to nie powinno być zamiatanie. Nie kosztem tych ludzi - apelowali kupcy.
Małgorzata Kowalczyk dodała: - Wszyscy walczymy o przetrwanie. Jesteśmy obywatelami tego miasta. Płacimy tu niemałe podatki. Niech miasto zrobi coś dla nas i wybuduje jak najszybciej te dwa parkingi. My w tej chwili zwalniamy ludzi. Nie możemy kosztów bardziej ograniczyć, a nie zwiększamy dochodów. Mam problem, by zarobić na pracowników. Wzięliśmy kiedyś sprawy w swoje ręce. Stworzyliśmy miejsca pracy. Zaryzykowaliśmy swoimi majątkami i nadal ryzykujemy. A - dodajmy, że wtedy, gdy ryzykowali - parkingi były.
PARKING ZOSTAJE
Burmistrz powiedział, że już wie, jakie będą dalsze decyzje w sprawie parkingu. I zaznaczył, że parking przy Gąsawce trzeba jak najszybciej wybudować. W rozmowie z Pałukami burmistrz wyjaśnił, że swojego zdania nie zmieni, więc przynajmniej do powstania parkingu na Ułańskiej parking przy Śniadeckich będzie do dyspozycji klientów sklepów na starówce.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1009 (24/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze