Mieczysław Piekarski radził zastanowić się nad instalowaniem parkometru na ul. Śniadeckich fot. Karol Gapiński
Żnin, burmistrz, spotkanie, parking, ul. Śniadeckich
Parkingi w centrum miasta - jedni chcą, inni nie
Burmistrz Żnina nie zaniechał pomysłu reaktywacji parkingów przed kościołem mariackim i na rynku, mimo że wojewoda uchyliła uchwałę w tej sprawie, a dwóch mieszkańców, którzy wypowiedzieli się na ten temat na spotkaniu z włodarzem, prosiło go o odstąpienie od tego pomysłu.
Uchwała rajców Żnina o płatnych parkingach została w całości odrzucona przez wojewodę, konkretnie jeszcze przez poprzednią wojewodę Ewę Mes. Potwierdził to przewodniczący Rady Miejskiej Grzegorz Koziełek. Przypomnijmy, że projekt wprowadzenia nowych parkingów wiąże się ze zmianą organizacji ruchu, a ta powinna być skonsultowana z organem nadzorującym, czyli starostą. Nowe parkingi na placu Wolności oraz na ul. Śniadeckich oznaczają konieczność wprowadzenia odpowiedniego oznakowania. Tymczasem Rada Miejska w Żninie wcześniej uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego starówki, który wyklucza instalowanie w tym obszarze odpowiedniego oznakowania.
Nad kwestią parkingów na placu Wolności i ul. Śniadeckich trzeba będzie jeszcze popracować. Burmistrz Robert Luchowski nie zrezygnował z tego pomysłu. Tymczasem na spotkaniu włodarza z mieszkańcami, które odbyło się w siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie, głos zabrał Mieczysław Piekarski. Skierował on do włodarza prośbę, by ten zrezygnował z pomysłu stawiania parkometru i robienia parkingu na ul. Śniadeckich. Według Mieczysława Piekarskiego nie jest prawdą, że bez parkingu w tym miejscu nie obędzie się kościół ani handlowcy z ul. Śniadeckich. Jeśli chodzi o kościół, to Mieczysław Piekarski powiedział, że sam jest mieszkańcem ul. Kopernika i do kościoła mariackiego chodzi pieszo. Według mieszkańca ul. Kopernika większość parafian zamieszkałych w mieście bez przeszkód może udawać się do kościoła bez samochodu, a jeśli już parafianie mieszkają zbyt daleko od kościoła i muszą podjechać samochodem, to mogą auto zostawić na którymś parkingu w okolicy kościoła, a nie przed samą świątynią.
Natomiast jeśli chodzi o handlowców na ul. Śniadeckich, to zdaniem Mieczysława Piekarskiego ucieczka od nich klientów nie jest spowodowana tym, że nie ma parkingu pod sklepem. - Nie róbcie, nie róbcie tam parkomatów. Mówię to w imieniu dużej liczby mieszkańców. Wiecie, jakie tam stoją samochody o 9:30? Wypasione bryki prywatnych właścicieli sklepów, którzy płaczą, że nie mają sprzedaży. A czemu nie mają? Proszę pana, poszedłem kupić wnuczce ubiór, który kosztował w jednym sklepie na ul. Śniadeckich, nie będę mówił w którym, by nie robić antyreklamy jednemu sklepowi na ul. Śniadeckich, kosztował 73 zł. Odłożyłem. Pojechałem do Bydgoszczy. W sklepie, też nie będę robił reklamy, kupiłem to za 32 zł. Ten samiutki towar - mówił do burmistrza Mieczysław Piekarski.
Jego zdanie poparł Andrzej Kujawa. Podał jednak inny argument przeciwko parkingowi na ul. Śniadeckich. Ten mianowicie, że na naszych drogach przeważają stare samochody, z których wycieka często olej czy inne płyny. To grozi tym, że kostka brukowa na ul. Śniadeckich na stworzonym parkingu uległaby zabrudzeniu.
Burmistrz Robert Luchowski do tych stanowisk dwóch mieszkańców odniósł się sceptycznie. Przypomniał, że przed przygotowaniem projektu uchwały o płatnych parkingach było duże spotkanie otwarte na auli Urzędu Miejskiego i pojawili się na nim właśnie właściciele sklepów, i apelowali o stworzenie parkingów na ul. Śniadeckich i na placu Wolności również. Osób, które by takich parkingów nie chciały, nie było na tym spotkaniu.
Film do obejrzenia w zakładce Filmy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1245 (51/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze