Reklama

Pieniądze, które kręcą wiatraki

W Wolicach od posesji Zenona Stawickiego pierwszy wiatrak jest oddalony o 200 m. Zdaniem pana Zenona to zbyt blisko. Narzeka on na brak komfortu życia codziennego w sąsiedztwie generatorów energii.
           fot. Karol Gapiński

Ile zarabiają gminy
     Pieniądze, które kręcą wiatraki
     Spośród gmin na Pałukach największe zyski z podatku za istniejące elektrownie wiatrowe generuje gmina Żnin. Co więcej, to właśnie w tej gminie już niemal przesądzone są kolejne przedsięwzięcia prywatnych inwestorów w zakresie stawiania wiatraków, dlatego przychody gminy jeszcze wzrosną. Niektórzy mieszkający w pobliżu wiatraków narzekają na hałas i inne niedogodności, ale inwestorzy twierdzą, że jeśli wszystko jest postawione zgodnie z normami, to mieszkańcy nie mają na co narzekać.

     W gminie Barcin obecnie znajduje się 11 wiatrowych generatorów prądu. W Wolicach są 3 wiatraki, w Młodocinie i Złotowie po 2, a w Dąbrówce Barcińskiej 4. Nie są to duże elektrownie, gdyż mają moc od 0,25 do 0,8 MW.
     OD CZEGO 2%
     - Dochody Gminy Barcin z tytułu podatku od nieruchomości w postaci elektrowni wiatrowych kształtują się na poziomie 2% wartości budowli zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt. 3 u.o.p i o.l, tj. ok. 39.000 zł. Obecnie na terenie gminy zlokalizowanych jest 11 elektrowni wiatrowych,  z czego w przypadku dwóch obowiązek podatkowy powstał w roku bieżącym i dochody nie były jeszcze zaplanowane. W obecnej chwili gmina nie przygotowuje decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla kolejnych tego typu inwestycji. Zaległości z tytułu podatków oraz indywidualne dane zawarte w deklaracjach podatkowych składanych przez podatnika objęte są tajemnica skarbową - art. 293 §1 ustawy Ordynacja Podatkowa - przedstawił zastępca burmistrza Barcina Sławomir Różański. W ostatnim czasie nie było żadnych zapytań potencjalnych inwestorów o możliwości postawienia w gminie Barcin kolejnych wiatraków.
     Jeden z inwestorów w gminie Barcin, Marek Drozdowski, który w kilka elektrowni wiatrowych zainwestował jako udziałowiec w spółce, powiedział nam, że podatek 2% od wartości budowli płacą inwestorzy. Zakup wiatraka i jego postawienie to nie jedyny wydatek Jeśli chodzi o inne koszty inwestorów są to opłaty dzierżawy, jeśli nie są właścicielami terenu, na którym stoją wiatraki, a także koszty napraw, przeglądów, ubezpieczenia, ochrony.
     Wszyscy inwestorzy otrzymują takie same stawki za wyprodukowane kilowatogodziny energii. Ilość wyprodukowanej energii jest mierzona przez liczniki na drodze jej przepływu od generatora do sieci. Inwestorzy nie chcą mówić o wysokości przychodów, jak również o wysokości wydatków bieżących w związku z prowadzeniem tego typu działalności gospodarczej. Jest to objęte tajemnicą handlową.
     Jeśli chodzi o dochód gminy, to zmienia się on również z tytułu podatku od gruntu. Przykładowa różnica opodatkowania gruntów rolnych a gruntów związanych z działalnością gospodarczą wygląda tak: 1 ha gruntów klasy IVa = 85 zł podatku rolnego, a 1 ha gruntów przeznaczonych pod działalność gospodarczą = 7.300 zł na 2011 r. w Barcinie. Jednak z tytułu gruntów pod wiatrakami są to w rzeczywistości marginalne przychody, bo powierzchnia  traktowana jako grunty pod działalność gospodarczą, czyli ta, na której stoją wiatraki w tym przypadku jest bardzo mała. Podatek za grunty płaci ich właściciel. Może to być jednocześnie inwestor we wiatraki na tym gruncie, ale nie musi, bo często inwestorzy są tylko dzierżawcami gruntu.
     Na podobnych zasadach obliczane są też przychody pozostałych gmin z tytułu podatku od budowli. Jak dowiedzieliśmy się w referacie finansowym Urzędu Miejskiego w Żninie, należy pamiętać, co składa się na wartość początkową budowli, jaką jest wiatrowy generator energii elektrycznej. Otóż przyjmuje się jako wartość początkową tylko wartość fundamentu i masztu wiatraka, bez łopat. Wartość początkowa jest bardzo różna i zależy od mocy wiatraka, bo im ona większa, tym potrzebna jest większa i droższa budowla (fundament i maszt). Przede wszystkim zaś nowy wiatrak ma zdecydowanie większą wartość jako budowla, niż taki, który zmienił właściciela. Otóż wartość początkowa nowego wiatraka jest podstawą naliczania podatku przez następne lata. Jeśli wiatrak zmieni w którymś kolejnym roku właściciela, to wartość budowli obliczona jest od nowa, w chwili zmiany podmiotu będącego właścicielem i to od tej nowej wartości będzie naliczane 2% wartości jako podatek. Ponadto wartość budowli jako podstawa podatku w następnych latach będzie też mogła spadać dzięki odpisom amortyzacyjnym.
     Obecnie w gminie Żnin jest 5 wiatraków o większej mocy niż te w gminie Barcin i o większej wartości początkowej, dlatego przychody do budżetu gminy są w przypadku Żnina zdecydowanie większe niż w Barcinie, choć tam wiatraków jest 11. W gminie Żnin stoją wiatraki o mocy po 2 MW: jeden w Białożewinie, jeden w Sarbinowie i dwa w Bożejewiczkach oraz jeden o mocy 0,9 MW w Wilczkowie. Tytułem podatku za te wiatraki gmina w 2010 r. otrzymała 582.166 zł, a w 2011 r. wymiar tego podatku wynosi nieco mniej, bo 577.884 zł (według planu), a to z tego powodu, że jeden z podatników złożył właśnie korektę wartości budowli, która została uwzględniona jako podstawa do naliczenia.
     GDZIE JESZCZE STANĄ WIATRAKI
     W gminie Żnin jednak w najbliższych miesiącach stanie jeszcze więcej wiatraków. Dzięki uchwalonemu przez Radę Miejską planowi zagospodarowania dla 15 wiatraków już wydano decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach, będą mogły one stanąć między 15 sierpnia, a 15 marca przyszłego roku. Jak zauważa Sławomir Chrośniak w żnińskim ratuszu zajmujący się sprawami gospodarki przestrzennej, pora roku w tym przypadku będzie zapewne determinowała postawienie tych wiatraków. Należy się spodziewać, że inwestor, a jest nim firma Windbud, postawi wiatraki po żniwach, a przed nadejściem zimy. Z tych 15 wiatraków 1 znajdzie się w Cerekwicy, 2 w Bożejewicach, 1 w Sarbinowie, 2 w Uścikowie, 7 w Gorzycach i 2 w Słabomierzu.
     To nie koniec tego wysypu w najbliższym czasie, gdyż w ciągu miesiąca decyzje otrzyma również 21 kolejnych elektrowni wiatrowych, tym razem inwestorem jest firma Dipol. Te wiatraki postawione zostaną najprawdopodobniej w przyszłym roku w Sarbinowie, Dochanowie, Brzyskorzystwi, Sulinowie, Jaroszewie. Jak można przypuszczać, po  zrealizowaniu tych inwestycji podatek od wiatraków będzie już niebagatelnym składnikiem budżetu gminy po stronie dochodów.
     Firma Windbud zainteresowana jest też postawieniem wiatraków w gminie Gąsawa. W tej chwili nie ma tam żadnej elektrowni wiatrowej. Postawienie wiatraków wymaga stworzenia dla obszaru, gdzie miałyby stanąć, studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania. Miałby to zrobić dla rejonu Oćwieki, Szelejewa i Gąsawy inwestor. Czy tak się stanie, może okazać się w najbliższych miesiącach. Cokolwiek w tej sprawie powinno być już wiadome po 1 lipca - jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Gminy w Gąsawie.
     W gminie Janowiec nie ma elektrowni wiatrowych. - Usytuowanie gminy pod kątem tego typu inwestycji jest bardzo dobre i na pewno nie wyklucza możliwości inwestowania. W tej chwili jednak nie są przygotowywane żadne decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach dla takich inwestycji - powiedział Maciej Sobczak, burmistrz Janowca.
     W gminie Rogowo też nie ma w tej chwili żadnych elektrowni wiatrowych. Są natomiast dwa wnioski inwestorów przygotowywane do przedłożenia w sprawie wydania decyzji. Dotyczą potencjalnych inwestycji w Rogowie oraz w Mięcierzynie. Wcześniej był inny wniosek inwestorów o wydanie decyzji dla wiatraków w Złotnikach, jednak warunkiem było stworzenie przez inwestorów studium uwarunkowań dla całej gminy. Ostatecznie inwestorzy od tego odstąpili.
     W gminie Łabiszyn też obecnie nie ma żadnych elektrowni wiatrowych. Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek powiedział, że w poprzednich latach nawet nie było żadnych konkretnych sygnałów od potencjalnych inwestorów. Ponadto, zdaniem włodarza, zalesienie gminy, a na pozostałych terenach to, iż rozrzucone są w niedużych odstępach zwarte strefy zabudowy decyduje o tym, że w rejonie Łabiszyna nie ma warunków do powstawania elektrowni wiatrowych. Są za to elektrownie wodne na Noteci i to jest prawdziwy wkład tej gminy w produkcję energii odnawialnej. Od razu dodajmy jednak, że nie są to elektrownie należące do gminy.
     W gminie Szubin znajduje się tylko 1 wiatrak, w Łachowie. Ma on moc 0,4 MW. Rocznie do budżetu Szubina wpływa z podatku od tej budowli 4.400 zł. Burmistrz Ignacy Pogodziński przyznał, że było wcześniej zainteresowanie inwestorów. Mówiono nawet o kilkudziesięciu wiatrakach, ale w związku z planowanym przebiegiem drogi S-5 wymagane jest przez marszałka województwa stworzenie studium uwarunkowań i planu zagospodarowania przestrzennego dla całej gminy, nie tylko dla terenu wzdłuż drogi S-5. Dopóki tego dokumentu nie będzie, nie ma mowy o wiatrakach. Zresztą zdaniem burmistrza, w gminie nie ma też specjalnie dobrych warunków po temu. W zasadzie wiatraki mogłyby stanąć na pograniczu południowo-zachodnim gminy. Poza tym Szubin stawia na budownictwo, a nie na wiatraki. Rocznie - jak podkreśla burmistrz -  w gminie wydawane jest 820 decyzji w sprawach budowlanych.
     W Kcyni są dwie elektrownie wiatrowe: jedna na obrzeżach miasta stoi od 2009 r, a druga w Gromadnie od 2010 r. Przychody z tytułu podatku są niewielkie. Rocznie około 2.500 zł od wiatraka. W przyszłości, po przygotowaniu planu zagospodarowania przestrzennego, może w gminie być postawione zdecydowanie więcej elektrowni. Nawet 120. Byłyby rozrzucone w  całej gminie.
     STREFY OCHRONNE TO MIT, SĄ NORMY DOTYCZĄCE HAŁASU
     Jak zatem widać, to oszacowana wartość początkową wiatraka decyduje o tym, na jaki zastrzyk finansowy z tytułu podatków może liczyć gmina. Różnice są bardzo duże. Zapytaliśmy zastępcę burmistrza Barcina Sławomira Różańskiego, czy z punktu widzenia interesu gminy stwarzanie warunków dla tego typu inwestycji jest dużą korzyścią, czy raczej nie, gdyż np. strefy ochronne wokół wiatraków uniemożliwiają w konsekwencji stawianie w pobliżu tych budowli domów mieszkalnych i innych budynków, albo spowoduje protesty mieszkańców, w których sąsiedztwie takie budowle by powstały.
     Zastępca burmistrza odpowiedział dyplomatycznie:  - Nie jest prawdą, że strefy ochronne wokół wiatraków uniemożliwiają stawianie w pobliżu tych budowli domów mieszkalnych i innych budynków. Warunki wznoszenia budowli, w tym odległości od istniejących budynków, określone są w odpowiednich przepisach. Magistraccy urzędnicy w swoim postępowaniu nie mogą się kierować przeciwstawianiem użytych przez pana wartościujących określeń „duża korzyść”  w zestawieniu z określeniem  dotyczącym spodziewanych protestów mieszkańców.  Wydawane przez nich decyzje muszą umożliwiać realizację decyzji inwestorów lokujących generatory, szanować wolę mieszkańców i jednocześnie mieścić się w obszarze zakreślonym przepisami prawa. W przypadku konfliktu w ocenie lokalizacji przez uprawnione strony przysługują im procedury odwoławcze. Należy jednak pamiętać, że mogą z nich korzystać zarówno mieszkańcy, jak i inwestorzy.
     Marek Drozdowski, wspomniany przedstawiciel inwestorów, podkreśla, że przepisy, jeśli chodzi o lokalizację wiatraków, zmieniają się i są bardziej restrykcyjne niż kilka lat temu, gdy powstawały pierwsze elektrownie wiatrowe na naszym terenie. - W rzeczywistości nie ma żadnych stref ochronnych, ani 200, ani 300, ani 500 metrów. To mit. Musi być natomiast przestrzegana norma wytwarzanego hałasu. W dzień hałas nie może przekraczać 55 decybeli, a w nocy 45 decybeli. I te normy wiatraki zachowują,. Powiem tylko, że samochód osobowy, który przejeżdża ulicą, wytwarza 80 decybeli hałasu, więc nie ma porównania - mówi Marek Drozdowski.
     KORZYŚCI I ŻALE
     Zenon Stawicki z Wolic, od którego posesji w odległości 200 m stanął najbliższy z trzech istniejących w miejscowości wiatraków, uważa, że to zbyt blisko. - Jest to 200 m, bo specjalnie zmierzyłem. Jest to stały, o męczącej częstotliwości hałas. Powoduje poddenerwowanie, czy rozkojarzenie. Zwłaszcza w pewnych ustawieniach łopatek wiatraków w zależności od kierunku wiejącego wiatru jest to mocniej odczuwalne. Ponadto w łopatkach odbija się słońce i kiedy jednego roku pracowaliśmy na polu od strony wiatraków przy ziemniakach, to człowiek nie mógł się skoncentrować, a od tych błysków bolały oczy. Mówią, że też ma to wpływ na odbiór telewizji, że zakłóca sygnał. W moim przypadku były problemy, ale niekoniecznie z powodu wiatraków, bo są na południe od domu, a sygnał telewizyjny idzie do nas przecież z północy, zza Bydgoszczy. Przede wszystkim jednak na polach są tutaj oczka wodne, gdzie gnieździło się dzikie ptactwo: czajki, kaczki i inne. Jak stanęły wiatraki, to te ptaki zniknęły. Dlatego uważam, że są za blisko - twierdzi Zenon Stawicki.
     Marek Drozdowski tłumaczy, że teraz przepisy są  już tak wymagające, że choćby trzeba przez 2 lata liczyć ptactwo przelatujące nad terenem, by uzyskać później zgodę na inwestycję. Jednak na pewno tego rodzaju inwestycje nie mają według niego wpływu na odbiór telewizji, omdlenia, czy to, że kury znoszą jakby kwadratowe jajka. - Są to wszystko bzdury rozpowiadane przez przeciwników, ale niemające pokrycia w badaniach. Jeśli normy hałasu nie są przekroczone, to wszystko jest w porządku - zapewnia Marek Drozdowski.
     Od innego inwestora, który chciał zachować anonimowość, dowiedzieliśmy się, że bardzo często krytyczne opinie wobec elektrowni wiatrowych wygłaszają niestety ci, na których terenie takowe nie stanęły. Zdaniem tego inwestora, sąsiad w jakiejś wsi może być rozżalony, że u kolegi na polu stanął wiatrak, dzięki czemu może on teraz czerpać korzyści z dzierżawy, albo korzystnie sprzedać ten teren właścicielowi wiatraka, a on sam nie ma takiej możliwości zarobienia. Jednak należy pamiętać, że umiejscowienie wiatraków nawet na przestrzeni kilkuset metrów musi być precyzyjne i poprzedzone dokładnymi badaniami wszystkich uwarunkowań. To zresztą też jeden z wydatków, który mają po swojej stronie inwestorzy w elektrownie wiatrowe.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1017 (32/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości