34-letnia kobieta nie tylko kierowała pod wpływem alkoholu i uszkodziła czyjeś mienie. Łącznie usłyszała aż 9 zarzutów. 9 z nich dotyczyło przestępstw. Podejrzanej bydgoszczance grozi nawet do 8 lat więzienia. Jej sprawą zajmie się sąd.
Jak poinformowała nas kom. Justyna Andrzejewska z KPP w Nakle nad Notecią (w zastępstwie oficera prasowego) - po otrzymaniu informacji o zdarzeniu do wyjaśnienia jego okoliczności skierowano dzielnicowych. Od zgłaszającej dowiedzieli się, w jaki sposób do niego doszło. Po krótkim czasie zatrzymali podejrzaną 34-latkę. - Okazało się, że kobieta była kompletnie pijana. W organizmie bydgoszczanki alkomat wykazał ponad 1,5 promila alkoholu. Szybko wyszło na jaw, że jazda na przysłowiowym podwójnym gazie, to nie jedyne co miała na sumieniu - relacjonowała kom. Justyna Andrzejewska.
34-latka trzeźwiała w policyjnym areszcie, natomiast pracujący na miejscu zdarzenia mundurowi ustalili, że wyruszyła ona w drogę samochodem, który wcześniej zabrała bez wiedzy właściciela. - Prócz tego, wychodząc z lokalu, w którym spędziła noc, zabierała ze sobą „co popadło”. Zatrzymana ukradła między innymi dwie karty bankomatowe, paszport, telefon komórkowy z ładowarką i produkty spożywcze - kontynuowała policjantka.
Wczoraj (23.08.2023) śledczy przedstawili kobiecie 5 zarzutów dokonania przestępstw: prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, krótkotrwałego użycia pojazdu, a kolejno porzucenia go uszkodzonego, kradzieży dokumentu stwierdzającego tożsamość i dwóch kradzieży kart bankomatowych. - Dodatkowo zarzucono jej też czyny z kodeksu wykroczeń tj.: prowadzenie opla bez wymaganych uprawnień, spowodowanie zdarzenia drogowego oraz dokonania dwóch kradzieży mienia wartości poniżej 500 złotych - przekazała kom. Justyna Andrzejewska.
Zachowanie 34-latki poddane zostanie ocenie sądu. Kara, która może ją spotkać to nawet 8 lat więzienia.
Na podstawie notatki kom. Justyny Andrzejewskiej (jk)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze