Reklama

Piłka nożna - Przełamanie piłkarzy Pałuczanki

W XXIII kolejce klasy okręgowej grupy II bydgoskiej piłkarze Pałuczanki udali się do Tuczna na mecz z tamtejszym Cukrownikiem.

Żnińska Pałuczanka udała się na mecz z mocnym postanowieniem poprawy. Drużyna Marcina Tarnowskiego ostatni raz wygrała ze Zdrojem w Ciechocinku 21 marca 4:2. Zwycięstwo w Tucznie miało uspokoić nerwową sytuację, było to spotkanie o sześć punktów. Na samym początku meczu było widać, że obie drużyny są pod wielką presją i żadna nie chciała popełnić błędu. To był mecz głównie rozgrywany w środku pola. Dobrze rozpoczęli przyjezdni. Już w 7 minucie meczu Jan Czerwiński był bliski zdobycia bramki, jednak minął się z piłką. W 13 minucie dośrodkowanie Kewina Leberta wykorzystał Sebastian Rymarkiewicz i Pałuczanka wyszła na prowadzenie. Po kwadransie gry uwidoczniła się coraz większa przewaga gości. W 20 minucie poprzeczka uratowała Cukrownika od utraty gola po strzale Adama Wesołka. Minutę potem strzał Rymarkiewicza z 16 metrów wylądował obok słupka. W 39 minucie dośrodkowanie Patryka Paluszkiewicza przyjął Mikołaj Kruczyński, ale jego strzał był niecelny. W ostatniej minucie pierwszej połowy świetną akcję przeprowadził Lebert. Na szczęście dla miejscowych obrońca Cukrownika wybił mu piłkę spod nóg na rzut rożny.

Zaraz po przerwie mogło być już 0:2, kiedy to Czerwiński znalazł się sam na sam z bramkarzem, jednak piłka minęła bramkę. W 50 minucie w zamieszaniu w polu karnym, po dośrodkowaniu Leberta najsprytniej zachował się Kacper Rymer, który z 25 metrów posłał piłkę do siatki, podwyższając prowadzenie gości. W 73 minucie bliski zdobycia gola był Radosław Nitka, jednak mając przed sobą tylko bramkarza miejscowych strzelił ponad bramką. W 76 minucie po strzale z rzutu wolnego Michała Marczyńskiego piłka przeleciała obok bramki. W 82 minucie nastąpiło rozluźnienie w szykach obronnych Pałuczanki - brak komunikacji między bramkarzem Tomaszem Kozłowskim a obrońcami wykorzystał Jabłoński, zdobywając bramkę kontaktową. Spowodowało to, że zrobiło się nerwowo, gdyż gospodarze dążyli do wyrównania. Sędzia Artur Polasik dołożył jeszcze 4 minuty, ale wynik nie uległ zmianie. W doliczonym czasie Lebert zdecydował się na indywidualną akcję, jednak jego strzał był minimalnie niecelny. Gospodarze mecz kończyli w dziesięciu. Duży udział w bramkach miał Lebert, ponieważ po jego dośrodkowaniach padły dwa gole. Był on obok Paluszkiewicza wybijającym się zawodnikiem w tym meczu. Pałuczanka zagrała jedno z lepszych spotkań, to ważne zwycięstwo uspokoiło nerwową sytuację.

Reklama

Cukrownik Tuczno - Pałuczanka Żnin 1:2 (0:1), bramki: Jabłoński (82 min) oraz Rymarkiewicz (13 min), Rymer (46 min). Sędziował Polasik (Bydgoszcz); Pałuczanka: Kozłowski, Kowalik, Bagrowski, Marczyński, Rymaer, Lebert, Czerwiński (60 min Nitka), Kruczyński (85 min Margas). Rymarkiewicz, Wesołek (65 min Głowski), Paluszkiewicz (85 min Pierzyński), trener M. Tarnowski, kierownik M. Jamróg. Na ławce pozostali: Utecht, Jacek Judek.

Grzegorz Berdysz

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/05/2026 11:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości