Ludzie Pałuk
Piotr Pawłowski - 62 lata w zawodzie aptekarza
Piotr Pawłowski, magister farmacji, który przeżył 95 lat - to były właściciel i długoletni kierownik apteki "Pod Orłem" w Łabiszynie.
Piotr Pawłowski Urodził się 23 czerwca 1899 r. w Ciechrzu na Kujawach. Następnie przeniósł się do Śremu, gdzie uczęszczał do miejscowego gimnazjum, które ukończył w 1917 r. W czasie pobytu w gimnazjum był aktywnym członkiem Towarzystwa Tomasza Zana oraz skautingu, gdzie wśród członków krzewił sprawy narodowowyzwoleńcze. Po skończeniu gimnazjum został wcielony do armii pruskiej do formacji lotniczej w Belgii. Służył w administracji i częściowo, jako obserwator, także na terenie Francji. Pod koniec wojny został przeniesiony do oficerskiej szkoły w Grudziądzu, skąd zdezerterował. W związku z poszukiwaniem go przeniósł się do Wielbarka na Mazury, gdzie 15 grudnia 1918 r. rozpoczął pracę jako uczeń w aptece Michała Beckera.
Właściciel apteki, w której pracował Piotr Pawłowski był znanym działaczem polskim. Zatem młody Piotr Pawłowski włączył się aktywnie do akcji plebiscytowej. Dwudziestoletni wówczas Piotr Pawłowski kolportował prasę i ulotki. Natomiast apteka, nad którą często powiewała biało-czerwona flaga, była miejscem schronienia dla wielu polskich działaczy. Za wystąpienia na wiecach Michał Becker został kilkakrotnie pobity przez bojówki niemieckie. Pewnego razu bojówkarze niemieccy przyszli do apteki, żądając rozmowy z aptekarzem Michałem Beckerem na osobności. Wówczas Pawłowski sięgnął ręką po odważnik 2-kilogramowy. Niemcy to zauważyli i zrezygnowali z rozmowy, a raczej bójki.
Piotr Pawłowski po przegranym plebiscycie musiał opuścić Mazury i wrócił do Śremu. Michał Becker ze swoją rodziną osiadł w Lesznie Wlkp. Piotr Pawłowski podjął pracę w Śremie w aptece Romana Logi, gdzie zdał egzamin na pomocnika aptekarskiego. Następnie podjął studia farmaceutyczne w 1924 r. w Poznaniu. Na studiach poznał przyszłą swą żonę Henrykę Pleskaczyńską (1905-1982), również studentkę farmacji. Dyplomy magistrów zdobyli oboje u polihistora farmacji prof. Jana Muszyńskiego w Wilnie w 1927 r. Po ukończeniu studiów wrócili do Śremu, gdzie pracowali u aptekarza Romana Logi.
Czterdziesta rocznica ślubu Henryki i Piotra Pawłowskich z Łabiszyna. Karnawał z 1971 roku. Do Łabiszyna przyjechali w 1932 r. na apel tamtejszego proboszcza, księdza Teofila Kłosa, który napisał w liście, zachęcając Pawłowskiego do kupna apteki: "Będzie pan pierwszym Polakiem - właścicielem apteki". List przyszedł do Śremu, gdzie oboje pracowali - przypadkowo na prima aprilis. Ale był to jednocześnie dzień urodzin ich syna - Michała.
Do wojny Piotr Pawłowski wspólnie z żoną kierował apteką "Pod Orłem" w Łabiszynie. Był radnym miasta, potem wszedł w skład prezydium. Z chwilą wybuchu wojny w 1939 r. powołany został do wojska i skierowany do Szpitala Ujazdowskiego w Warszawie. Brał czynny udział w obronie Warszawy. Pracował w aptece i składnicy pod gradem bomb i pocisków. Po kapitulacji Warszawy wrócił do Łabiszyna. Na rozkaz władz niemieckich prowadził aptekę do 5 maja 1940 r. Tego dnia został aresztowany przez gestapo, umieszczony najpierw w obozie przejściowym w Szczególinie k. Mogilna. Stamtąd został przewieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, a w sierpniu 1940 r. do obozu koncentracyjnego w Mathausen-Gusen.
W obozie był głodzony, bity, kopany i zmuszany do pracy w nieludzkich warunkach. Wielokrotnie znajdował się o krok od śmierci. We wrześniu, dzięki pomocy przyjaciół został przyjęty do pracy w prosektorium, gdzie między innymi był zatrudniony przy wykonywaniu eksponatów dla SS Akademii w Gratzu. Po oswobodzeniu obozu, w dniu 5 maja 1945 r. przez Amerykanów mgr Piotr Pawłowski pozostał na miejscu jako kierownik apteki, którą zorganizował i dostarczał leki dla około tysiąca chorych.
W końcu sierpnia 1945 r. wrócił do Łabiszyna i ponownie z żoną Henryką prowadzili własną aptekę. Jednocześnie włączył się w nurt pracy społecznej.
Po upaństwowieniu apteki w 1951 r. został jej kierownikiem aż do przejścia na emeryturę w 1976 r. Z zawodem nie zerwał i pracował nadal do czerwca 1980 r. w niepełnym wymiarze godzin.
W Łabiszynie, dobrze znając potrzeby i bolączki mieszkańców działał społecznie jako radny Miejskiej Rady Narodowej, przewodniczył Kołu Przyjaciół Harcerstwa, pracował aktywnie w klubie gusenowców w Bydgoszczy, brał udział w pracach Stronnictwa Demokratycznego. Ostatnie osiem lat spędził w Wielkopolsce u córki Anny w Puszczykowie. Przepracował w zawodzie 62 lata. Był dobrym, uczynnym, cieszącym się sympatią i uznaniem wśród swego otoczenia. Wychował wielu godnych następców.
Za swą sumienną pracę i oddanie całego serca zawodowi został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Oświęcimskim, medalem za udział w wojnie obronnej 1939 r., odznaką "za szczególne zasługi dla województwa bydgoskiego" oraz wieloma innymi medalami i odznaczeniami.
Piotra Pawłowskiego pożegnano na cmentarzu parafialnym w Łabiszynie 22 lutego 1994 r. Licznie zgromadzeni mieszkańcy miasta dali wzruszający dowód pamięci zmarłego, który służył im przez 54 lata. Oprócz najbliższej rodziny i przyjaciół przybyły delegacje Izby Aptekarskiej i PZF "Cefarm" z Bydgoszczy, Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych, szefostwa Służby Zdrowia POW, miejscowi i okoliczni aptekarze, młodzież szkół z Łabiszyna.
Pozostanie w pamięci tych, którzy się z nim zetknęli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze