Nie wiedziała dyrektor szkoły, nie wiedzieli rodzice
Płatna zerówka w szkole
Przed wakacjami rodzice zapisywali swoje dzieci do - jak mniemali - bezpłatnej 10-godzinnej zerówki w Zespole Szkół w Szubinie, a we wrześniu dotarło do nich, że obowiązują ich takie same opłaty, jak za zerówkę w przedszkolu. Do tego radni podnieśli wysokość czesnego - z 65 zł do 120 zł.
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 Maciej Leciejewski (pierwszy z lewej) i dyrektor Miejskiego Zespołu Oświaty, Sportu i Rekreacji Marek Nowicki twierdzą, że rodzice otrzymali pełną informację o zasadach pobytu sześciolatków w szkołach przed rozpoczęciem roku szkolnego. Dyrektor Zespołu Szkół Gabriela Rojek jest innego zdania. Uważa, że o czesnym w szkole nie było mowy. - „My nie mieliśmy takich informacji, żeby je przekazać” - uważa pani dyrektor. fot. Arkadiusz Majszak Z opracowanych w poprzednim roku szkolnym przez gminę Szubin danych wynikało, że w dwóch szubińskich przedszkolach zabraknie miejsc dla 100 dzieci. Sposobem na znalezienie tych miejsc miało być utworzenie dla dzieci sześcioletnich oddziałów przedszkolnych w szkołach. Powstały dwa oddziały dla 38 sześciolatków w Zespole Szkół oraz 3 oddziały dla 70 dzieci w Szkole Podstawowej nr 1.
Po pierwszym dzwonku na rodziców posyłających sześciolatków do Zespołu Szkół jak grom z jasnego nieba spadła informacja, że za pobyt dziecka w szkole powyżej 5 godzin trzeba będzie zapłacić i to 120 zł miesięcznie, bo przed pierwszym dzwonkiem Rada Miejska zmieniła wysokość opłaty za pobyt dzieci w oddziałach przedszkolnych z 65 zł do 120 zł (za pobyt pięciogodzinny nie trzeba płacić). Oburzeni rodzice przygotowali w tej sprawie pismo, które trafiło do przewodniczącego komisji oświaty Rady Miejskiej oraz burmistrza Szubina. Rodzice podnoszą w piśmie, że nie wiedzieli, iż oddział dla sześciolatków w szkole będzie funkcjonował na takich samych zasadach, jak w przedszkolu. Dlatego wielu rodziców zapisało dzieci na pobyt dłuższy niż 5 godzin, nie wiedząc, że będzie on płatny. Rodzice zapowiadają w piśmie, że albo będą przepisywać sześciolatków do I klasy szkoły podstawowej, albo zaczną posyłać dzieci do grupy 5-godzinnej. Po odbyciu obowiązkowych godzin w oddziale zerowym dzieci, do czasu odebrania przez rodzica, miałyby spędzić w szkolnej świetlicy. Rodzice mają też wątpliwości, kto zapewni dzieciom opiekę w dni wolne od nauki. Kwestionują również wysokość czesnego, które wzrosło o prawie 100% (pierwszy raz od 4 lat).
Komisja oświaty rozpatrywała protest rodziców w miniony piątek. Członkowie komisji postanowili, że nie będą wnioskować o zmianę wysokości czesnego.
- Są to kwoty porównywalne z innymi przedszkolami - podkreśla Małgorzata Krall z komisji oświaty Rady Miejskiej. Z kolei Danuta Boruch z tej samej komisji twierdzi, że buntują się rodzice tylko sześciolatków z oddziałów zerowych przy Zespole Szkół. Ocenia, że rodzice nie zrozumieli, że oddziały dla sześciolatków w szkołach będą na tych samych zasadach co przedszkole. I dodaje: - Dyrektor im podała, że będzie to funkcjonować jak szkoła, nie jak przedszkole.
Gabriela Rojek, dyrektor Zespołu Szkół w Szubinie wyjaśnia, że pod koniec poprzedniego roku szkolnego odbyły się dwa spotkania z rodzicami dotyczące utworzenia oddziału dla sześciolatków w szkole. Podkreśla, że Marek Nowicki, dyrektor Miejskiego Zespołu Oświaty, Sportu i Rekreacji nie skorzystał z zaproszenia i nie wziął udziału w spotkaniu.
- Nie było mowy o czesnym za pobyt sześciolatków w szkole, ponieważ my nie mieliśmy takich informacji, by je przekazywać. Na pewno wina nie leży po stronie dyrektorów szkół - zaznacza Gabriela Rojek.
Pani dyrektor nie wyobraża sobie sytuacji, w której rodzice zaczęliby przepisywać dzieci do I klasy lub do grup pięciogodzinnych. Świetlica szkolna jest przygotowana jedynie dla dzieci z klas I-III szkoły podstawowej. Nie ma tu nawet miejsca dla dzieci z zerówek. Przyznaje, że ustalenie czesnego, po tym jak rodzice złożyli już deklarację do jakiej grupy posłać dzieci, spowodowało niezadowolenie. W Zespole Szkół 26 dzieci zostało zapisanych do grupy 10-godzinnej.
- To wszystko nie sprzyja atmosferze, którą chciałabym wprowadzić w pierwszym roku funkcjonowania „zerówek” w szkole i nad tym ubolewam. Wiele zrobiliśmy, żeby dzieci czuły się dobrze. Niezadowolenie rodziców powoduje, że jest cień nad tym, co udało się osiągnąć - uważa pani dyrektor.
Niezadowoleni są również rodzice dzieci z oddziałów zerowych w Szkole Podstawowej nr 1. Z rozmów, które przeprowadziliśmy, wynika, że w maju dowiedzieli się, że sześciolatki będą uczyć się za darmo, a we wrześniu okazało się, że za pobyt dłuższy niż 5 godzin trzeba zapłacić.
- To było dla nas duże zaskoczenie, ponieważ nauka miała być darmowa. W maju mówili, że będzie za darmo, dlatego tyle osób zdecydowało się na grupę 10-godzinną. Gdyby było wiadomo, że będzie to odpłatne, to mało kto zapisałby dzieci do grupy 10-godzinnej - twierdzą rodzice. Tłumaczą ponadto, że dzieci przebywają w szkole głównie 8 godzin. Tyle czasu, ile rodzice spędzają w pracy. Nie rozumieją, dlaczego za pobyt dłuższy o 3 godziny mają ponosić tak wysokie koszty. Zapowiadają też, że podobnie jak rodzice dzieci z Zespołu Szkół, złożą protest.
Maria Bromberek, dyrektor Przedszkola nr 1 w Żninie, wyjaśnia, że dla dzieci sześcioletnich utworzono oddziały przedszkolne w Szkole Podstawowej nr 2. Rodzice dzieci, które przebywają w szkole 5 godzin, nie płacą czesnego, a rodzice dzieci, które przebywają powyżej 5 godzin płacą 50 zł. W kosztach tych ujęta jest całodzienna opieka i wyżywienie. W Szubinie w ramach czesnego dziecko również ma zapewnioną całodzienną opiekę i wyżywienie. (am) Maciej Leciejewski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1, tłumaczy, że rodzice sześciolatków podczas trzech spotkań otrzymali pełną informację, że oddziały przedszkolne w szkole będą działać na tych samych zasadach co przedszkole. Dyrektor uważa, że za pobyt sześciolatka dłuższy niż 5 godzin powinno się płacić. Przyznaje, że podwyżka mogła być wprowadzana w poprzednich latach etapami, to nie wywołałaby teraz takiego szoku, jednak jego zdaniem, stawka ustalona przez radnych jest właściwa.
Marek Nowicki, dyrektor Miejskiego Zespołu Oświaty, Sportu i Rekreacji, wyjaśnia, że o wysokości czesnego zadecydowały koszty utrzymania dziecka. Miesięczny koszt całodniowego utrzymania dziecka wynosi 373 zł. Dyrektor zwraca uwagę, że rodzice płacą z tego tylko 120 zł, czyli 30% całkowitych kosztów utrzymania. Pozostałą kwotę w wysokości 253 zł na miesiąc dokłada gmina.
- Rozumiem tych, którzy mają 2 czy 3 dzieci w przedszkolach. Dla nich to dużo. Ale gdyby rodzic miał to dziecko zostawić z opiekunką, to kosztowałoby to więcej. Ten koszt jest porównywalny z wieloma gminami. A w przedszkolach to jak jest? Czy w przedszkolach dzieci 10-godzinne nie płacą? Traktujemy to tak samo - mówi Marek Nowicki. Dyrektor zapewnia, że zerówki w szkołach są oddziałami przedszkolnymi, dlatego będą funkcjonować tak jak przedszkola. Rodzice nie powinni zatem martwić się o to, gdzie zostawić dziecko podczas dni wolnych od nauki.
Według Marka Nowickiego, nikt nie informował rodziców sześciolatków, że pobyt powyżej pięciu godzin będzie darmowy. Uważa, że dezinformacja pojawiła się w Zespole Szkół.
- Tylko jeden dyrektor powiedział, że pobyt sześciolatków będzie za darmo - dodaje Marek Nowicki.
Wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski zdaje sobie sprawę, że każdy chciałby posyłać dzieci do przedszkola za darmo, ale - jak mówi - ekonomia jest brutalna.
Tadeusz Dąbrowski, dyrektor wydziału pedagogicznego Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy, powiedział Pałukom, że jeśli gmina podejmuje decyzję o powołaniu oddziałów zerowych przy szkołach i pobiera opłaty jak za przedszkole, to kuratorium nie może na to wpłynąć. Dyrektor dziwi się, że rzecz taka ma miejsce w Szubinie, który zdobywa pieniądze na projekty przedszkolne. Gmina Szubin opracowała projekt Bliżej do przedszkola, na którego realizację pozyskała 3.400.000 zł. W ramach projektu na terenie gminy Szubin ma powstać 8 przedszkoli przy wiejskich szkołach.
- Jedno z drugim jakby się trochę kłóciło - zwraca uwagę dyrektor. I zapowiada, że wyśle do Szubina pracownika, który sprawdzi opisywaną sytuację.
Rodzice mówią, że nie złożą broni. Swoje argumenty chcą przedstawić wszystkim radnym na najbliższym posiedzeniu Rady Miejskiej.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 918 (27/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze