Sposób na zapełnienie parkingu na Sienkiewicza
Płatne parkowanie w Żninie
Plac Wolności, ul. Śniadeckich, Średnia, Kościuszki, 700-lecia (do Urzędu), pl. Działowy, a nawet Pocztowa, Podmurna i Lewandowskiego mogą zostać objęte strefą płatnego parkowania. Burmistrz chce ją wprowadzić jeszcze w tym roku.
Budowa parkingu przy al. Sienkiewicza pochłonęła około 800 tys. zł. Na parkingu może stać około 100 samochodów osobowych i 4 autobusy. Nie mogą wjeżdżać ciężarówki o masie powyżej 3,5 tony. Miejsca parkingowe nie są wykorzystane. W dzień parkuje tam kilka samochodów osobowych, w nocy żaden. Raz widziałem tam zaparkowanego tira. Burmistrz Leszek Jakubowski przyznaje, że parking, skoro już jest, powinien być wykorzystany przez kierowców.
Sytuacja jednak wygląda zupełnie inaczej. Kierowcy samochodów osobowych wjeżdżają w wąskie uliczki w centrum Żnina, parkują na chodnikach i deptakach, a parking stoi pusty. Stąd pomysł, żeby za parkowanie w centrum wprowadzić opłaty. Zdaniem władz, wprowadzenie opłat parkingowych spowoduje to, że kierowcy chętniej zostawią samochód na darmowym parkingu niż w płatnej strefie. - W centrum parkują głównie właściciele sklepów. Przyjeżdżają o 830, a wyjeżdżają o 1730. Miejsce jest cały czas zajęte. Osoby, które przyjeżdżają na zakupy, nie mają gdzie stanąć - wyjaśniał burmistrz Żnina Leszek Jakubowski.
Płatne miejsca parkingowe miałyby służyć tym, którzy będą chcieli zostawić samochód na godzinę, czy nawet pół godziny, pójść do sklepu i odjechać.
- Dlatego stawki za parkowanie nie mogą być duże. Za pierwsze pół godziny opłata wynosiłaby złotówkę. Problem w tym, że progresja pierwszej godziny do drugiej, drugiej do trzeciej i tak dalej, nie może być wyższa niż 20%. Problem jest jeszcze jeden, czy bilety parkingowe sprzedawać w kioskach, czy opłatę pobierać mają inkasenci? - zastanawiał się Leszek Jakubowski.
- W sprawie płatnych parkingów kontaktowałem się już z Nakłem. Mam jeden z takich druków, które wypełniają kierowcy. Bilety kupują w kiosku. Wpisują godzinę przyjazdu i jak długo będą stać. Problem jest z uczciwością kierowców - powiedział Leszek Jakubowski.
Inne rozwiązanie polegałoby na kupowaniu biletów parkingowych od inkasentów. Burmistrz zastanawia się, ilu inkasentów miałby zatrudnić.
- Byłyby to panie zatrudnione w ramach robót publicznych. Musielibyśmy je przeszkolić i mogłyby pracować. Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje liczba zatrudnionych inkasentów - dodaje burmistrz.
Liczba inkasentów zależeć będzie przede wszystkim od tego jak duża będzie strefa płatnego parkowania. Nad tym problemem zastanawiali się członkowie komisji prawa i porządku publicznego Rady Miejskiej w Żninie. W trakcie dyskusju wyznaczyli ulice, na których parkowanie byłoby płatne. Byłby to pl. Wolności, ul. Średnia, Śniadeckich, Kościuszki i część ul. 700-lecia.
- Najlepiej strefą objąć część od Urzędu, bo stoją tam samochody pracowników - powiedział przewodniczący komisji prawa Adam Milejczak.
- Jak Śniadeckich, to i pl. Działowy. Ulicę Lewandowskiego też bym w to wciągnął - stwierdził radny Jerzy Kowalski.
Z kolei radny Janusz Biegański zaproponował, aby nie określać poszczególnych ulic z płatnym parkowaniem, ale wyznaczyć granice strefy opartej na granicach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (obejmuje teren od Gąsawki do ul. Podmurnej i Spokojnej).
I na tym zdaniu dyskusja została przerwana, bowiem przewodniczący komisji stwierdził, że trzeba będzie w tym celu zwołać jeszcze jedno posiedzenie komisji prawa i porządku publicznego i jeszcze raz zastanowić się na tym jakie ulice będą objęte strefą płatnego parkowania.
- Decyzję trzeba podjąć szybko, bo przygotowujemy przetarg na malowanie ulic i przy okazji chcielibyśmy wyznaczyć płatne miejsca parkingowe - zaapelował burmistrz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze