Reklama

Po umowę musi przyjść prezes

Dofinansowanie, kluby, stowarzyszenia, sport
     Po umowę musi przyjść prezes
    Dwa miesiące temu burmistrz Żnina wydał zarządzenie o podziale 200.000 zł na dofinansowanie w 2013 r. klubów i stowarzyszeń sportowych. Do tej pory nie wszystkie kluby podpisały umowy w tej sprawie, wśród nich te, które były najbardziej rozżalone sposobem podziału pieniędzy i protestowały w tej sprawie. Burmistrz zapewnia, że brak umów z tymi klubami nie wynika ze złych intencji, bo takowych włodarz nie ma nawet wobec tych, którzy krytykowali jego decyzję o podziale środków.

     Przypomnijmy, że pod koniec marca burmistrz Żnina Leszek Jakubowski zdecydował o rozdysponowaniu 200.000 zł z tegorocznego budżetu na dofinansowanie działalności klubów i stowarzyszeń sportowych.
     MKS Pałuczanka Żnin otrzyma 120.000 zł, Żnińskie Towarzystwo Miłośników Sportu Baszta będzie dotowane kwotą 19.000 zł, Międzyszkolny Klub Żeglarski otrzyma 16.000 zł, dla Jezioraka Żnin dotacja wyniesie 15.000 zł, a dla Brzysko-Rolu Brzyskorzystewko, który gra w tej samej lidze co Pałuczanka, dotacja ma wynieść 10.000 zł. UKS 5 Żnin otrzyma dofinansowanie w kwocie 5.000 zł. LZS Cerplon Świątkowo/Cerekwica, LZS Jadowniki i Akademicki Związek Sportowy Wyższej Szkoły Gospodarki Miejskiego Ośrodka Sportu w Żninie otrzymają dotacje po 3.000 zł. Wreszcie po 2.000 zł otrzymają Pałuckie Stowarzyszenie Karate i Sportów Walki, UKS Jedynka i MLKS Pałuki Żnin. Kwota 200.000 zł została zatem rozdysponowana pomiędzy 12 klubów i stowarzyszeń.
     Taki podział wzbudził otwarcie wyrażaną lub tłumioną frustrację większości klubów. Beneficjenci byli zszokowani dysproporcją w podziale środków i tym, że Pałuczanka otrzyma sporo więcej niż połowę z całej puli środków. Zarząd Brzysko-Rolu skierował do gminy pisemny protest w tej sprawie. Żalu nie ukrywał prezes tego klubu Jerzy Strzelecki. Z kolei Mirosław Kozłowski, prezes klubu LZS Cerplon Cerekwica/Świątkowo, również był zbulwersowany tym, że ów klub otrzyma tylko 3.000 zł dotacji (prezes wnioskował o 9.500 zł).
     Po blisko dwu miesiącach LZS Cerplon nadal nie ma podpisanej umowy z burmistrzem na dofinansowanie z budżetu gminy. - W poprzednich latach te umowy były przygotowane do podpisania kilka dni po zarządzeniu burmistrza w sprawie tego podziału. A teraz tej umowy nie mamy, a już mijają 2 miesiące. Pieniądze są potrzebne. Zastanawiam się, czy to zwlekanie ma związek z tym, że wyrażaliśmy sprzeciw co do podziału pieniędzy z tej puli. Chodziło nie tylko o dysproporcję środków między „Pałuczanką” i pozostałymi wnioskodawcami. Powodem naszego poczucia niesprawiedliwości był fakt, że to dofinansowanie sięgało niewielu procent wartości całego naszego wniosku. Może się burmistrz obraził, że mieliśmy pretensje? - niepokoi się Mirosław Kozłowski.
     Zapytany o to burmistrz zapewnił, że nie obraził się i nie jest to z jego strony żadna zemsta. - Ja z natury nie jestem mściwy. Po prostu nie dostałem gotowej umowy do podpisu. Przygotowania tej umowy należy dokonać w wydziale rozwoju, promocji i spraw obywatelskich w Urzędzie Miejskim - powiedział włodarz.
     W wydziale tym dowiedzieliśmy się, że nie ma określonego terminu, w którym umowy z beneficjentami są podpisywane. Zarząd danego klubu czy stowarzyszenia, któremu przyznano dofinansowanie, winien przyjść do wydziału rozwoju, promocji i spraw obywatelskich w ratuszu, gdzie ich oferta objęta dofinansowaniem zostanie ostatecznie zaktualizowana i wówczas zarząd podpisuje umowę. Jeśli prezes LZS Cerplon przyjdzie w najbliższych dniach do Urzędu, to umowa zostanie podpisana teraz. Jeśli przyjdzie w sierpniu, to umowa zostanie podpisana w sierpniu itd. W tej chwili nie tylko LZS Cerplon nie podpisał jeszcze umowy na dofinansowanie z gminy. Dotychczas te umowy spośród 12 beneficjentów podpisały kluby: MKŻ, Baszta, Pałuczanka, UKS Piątka, Jeziorak, LZS Jadowniki. Pozostali beneficjenci jeszcze tego nie zrobili, ale w każdej chwili mogą to uczynić. LZS Cerplon również.
     Jerzy Strzelecki, prezes Brzysko-Rolu powiedział nam, że w związku z pismem zarządu klubu do gminy, w którym działacze wyrazili żal i protestowali przeciwko takiemu, a nie innemu rozdziałowi pieniędzy liczył na to, iż gmina zmieni wysokość dofinansowania. - Im otrzymałem odpowiedź od Rady Miejskiej, że to nie jest w ich kompetencjach, żeby zmienić kwoty dofinansowania. Łudziłem się dotychczas, że może to zmienią, więc umowy nie podpisałem. Teraz już nie mam złudzeń, więc pewnie niedługo pojadę do ratusza, by umowę podpisać na takich warunkach, jakie dał burmistrz. Żal jednak pozostanie - powiedział Jerzy Strzelecki.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1111 (22/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości