Skutki gwałtownego frontu burzowego, który przeszedł nad Pałukami w poniedziałek 23 czerwca w godzinach wieczornych, obfitując w silny wiatr, ulewne deszcze i wyładowania atmosferyczne, nadal daje się we znaki strażakom. Po intensywnej nocy (do pomocy wzywano ich aż 26 razy) rozpoczęli równie pracowity dzień. 24 czerwca interweniowali na terenie Przedszkola nr 1 w Barcinie oraz na ulicy Dworcowej w Piechcinie.
St. kpt. Łukasz Adamowski z KP PSP w Żninie w rozmowie z Pałukami nie ukrywał, że miniony wieczór i noc nie należały do najłatwiejszych. Zarówno strażacy zawodowi, jak i druhowie ochotnicy mieli pełne ręce pracy. Interweniowali niemal na terenie całego powiatu żnińskiego. Większość ze zgłoszeń dotyczyła zagrożeń powodowanych przez przechylone lub powalone drzewa, połamane gałęzie i konary - 23 zdarzenia.
Jedno z działań obejmowało także pomoc osobie chorej, podłączonej do respiratora. Sprzęt podtrzymujący funkcje życiowe nie mógł spełniać swojej roli z powodu braków w dostawie energii elektrycznej. Druhowie służyli agregatem prądotwórczym do czasu jej przywrócenia.
Ponadto doszło do zerwania dachówki w domu jednorodzinnym w Ryszewie (około 2 metry kwadratowe). W Janowcu Wlkp. przy ul. Kościuszki wiatr poderwał poszycie dachu w budynku dwukondygnacyjnym, natomiast w Oćwiece wichura zerwała kable wysokiego napięcia, które spadły na wjazd prywatnej posesji.
- Dzisiaj od rana walczymy już z kolejnymi skutkami silnych wiatrów. W Barcinie w Przedszkolu nr 1 strażacy usuwali połamane drzewo na placu zabaw, a w Piechcinie na ulicy Dworcowej połamane gałęzie drzew - przekazał st. kpt. Łukasz Adamowski.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze