Maria i Józef Pijarowscy są emerytami. Od kilku lat nie posiadają gospodarstwa. Zdziwili się, kiedy zobaczyli, że podatek wzrósł im z około 30 zł do ponad 1.600 zł. To dla nich olbrzymia suma, której nie są w stanie zapłacić mając jako jedyne źródło dochodu emeryturę.
fot. Magdalena Kruszka
Rolnik, gospodarstwo rolne, podatek rolny, budynki, emerytura
Podatkowy Everest emerytowanych rolników
Póki rolnik prowadzi gospodarstwo rolne i płaci podatek rolny, obejmuje on także opłatę za budynki gospodarskie: chlewnię, oborę i inne. Gdy przechodzi na emeryturę, sprzedaje ziemię, a budynki gospodarskie mu zostają, wówczas za te budynki musi płacić podatek wg uchwalonej przez gminę stawki za pozostałe budynki. W Łabiszynie podatek za budynek mieszkalny wynosi w tym roku 0,58 zł za 1m2 , a za pozostałe budynki - 4,65 zł za 1m2 . Dlatego Marii i Józef Pijarowskim z Ojrzanowa podatek 38 zł rocznie wzrósł do ponad 1.600 zł (ok. 135 zł miesięcznie).
W takiej sytuacji, gdzie podatek rolny przestał obowiązywać, a zaczął obowiązywać podatek za inne budynki znaleźli się Maria i Józef Pijarowscy z Ojrzanowa.Obecnie są emerytami. Łącznie otrzymują miesięcznie około 1.700 zł. Niegdyś prowadzili gospodarstwo rolne, potem ziemię wydzierżawili, w końcu sprzedali. Zostały budynki gospodarskie w bardzo dobrym stanie, które wznosili w latach siedemdziesiątych. Obecnie mieszkają z córką, która wychowuje dwoje dzieci. Jedno studiuje, drugie uczy się. Wydatki są spore.- Mamy działkę przeszło 3.000 m2 i wcześniej płaciliśmy podatek od gruntu, a tu nagle policzyli nam za budynki - mówi Józef Pijarowski.- To się jakiś obłęd robi, małpi gaj. Żeby chociaż geodeta, który wydzielał nam dział kę do wydzierżawienia, powiedział, że warto chociaż hektar zostawić, żeby nie płacić za budynki, to byłoby inaczej. Ale człowiek tego nie wiedział.
Wyliczono, że państwo Pijarowscy mają 88 m2 budynku mieszkalnego, za który płacą 0,58 zł za 1 m2, czyli 51,04 zł rocznie oraz 353 m2 budynków pozostałych, za które płacą 4,65 zł za 1m2, czyli 1.641,45 zł rocznie, przy czym budynki pozostałe to między innymi garaże, szopy, drewnik. Większość z tych budynków stoi pusta i niewykorzystana, część stanowi składowisko starych przedmiotów. Wszystkie pokryte są eternitem. Państwo Pijarowscy zastanawiają się na tym, czy wykorzystać dofinansowanie związane z utylizacją azbestu. Nie uwzględniają już położenia nowego pokrycia dachowego. Biorą pod uwagę to, że jak eternit zostanie rozebrany i zutylizowany, także budynki z czasem się rozpadną.
- Szkoda tego, narobiliśmy się jak osły, pożyczek nabraliśmy i teraz nic z tego - mówi Józef Pijarowski. Pani Maria nie rozumie, dlaczego opłata za 1 m2 budynków pozostałych jest tak wysoka. - Zmarnować chcą ludzi, ale wiem, że nie jesteśmy sami w tej sytuacji, sąsiad też wyzywa, ale co zrobić - mówi Maria Pijarowska.
OD STRONY URZĘDU
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek poinformował, że dwa lata temu Starostwo Powiatowe w Żninie przeprowadziło weryfikacje ewidencji obiektów znajdujących się w gminie Łabiszyn.
Od czerwca zeszłego roku informacja o tym trafia do gminy Łabiszyn, a wydział podatkowy uaktualnia kwoty podatku. Niektórzy o tym, że powinni płacić znacznie wyższe podatki dowiedzieli się w tym roku. Do tej pory wydział podatkowy zweryfikował około 400 deklaracji podatkowych.
- Takie sytuacje zdarzają się w dużej mierze w przypadku działkowiczów, którzy rozbudowali altanę lub dobudowali garaż i w ten sposób zwiększyli powierzchnię zamieszkania - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Dotyczy to też przedsiębiorców, którzy rozbudowali swoje zakłady i nie zgłosili tego w deklaracji podatkowej oraz osób, które kiedyś prowadziły działalność rolniczą, potem przestały ją prowadzić. W deklaracji wykazywali tylko dom mieszkalny, a po weryfikacji okazało się, że oprócz domu na działce znajdują się pozostałe obiekty, czyli na przykład obora, chlew, garaż, które kiedyś obejmował podatek rolny. Kiedy taki rolnik kończył działalność gospodarczą, pozbył się gruntów, został w obrysie swojej działki, gdzie ma dom, podwórko i te obiekty, to one nie są już obiektami służącymi do prowadzenia działalności gospodarczej, tylko są one określone jako inne obiekty i stawka za nie jest także inna.
PROBLEM NIE JEST JEDNOSTKOWY
Problem sygnalizował podczas komisji budżetu radny Henryk Buczkowski. Mówił on, że przypadków, w których po dawnych rolnikach zostały same budynki, za które trzeba teraz płacić wysokie podatki, jest wielu. Informował, że wielu jest skłonnych rozbierać te budynki i szuka miejsca, gdzie można by złożyć gruz. Wówczas burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek wyjaśnił, że po tym, jak Starostwo Powiatowe w Żninie uaktualniło dane dotyczące ewidencji budynków i gruntów, wydział podatkowy w Urzędzie Gminy w Łabiszynie zweryfikował wysokość podatków.- Trzeba zgłosić, że stodoła, chlew, obora to już nie jest działalność rolnicza, tylko obiekty inne - mówił burmistrz Łabiszyna. - Są też przypadki, w których ludzie mieli altanki po 25 m2, za to nie trzeba było płacić, ale po latach altanka została rozbudowana do dużego domu mieszkalnego i teraz okazało się, że podatek za niego trzeba zapłacić.
Takich działkowiczów na terenie Nowego Dąbia i Władysławowa jest około 120. W pojedynczych przypadkach, zwłaszcza, jeśli ktoś znalazł się w nagłej i nieprzewidzianej sytuacji, można umorzyć, ale burmistrz zwraca uwagę, że nie można umarzać tego podatku w nieskończoność, i nie można umarzać podatku w całości.Ci, którzy rozbudowali swoje budynki muszą za nie zapłacić, a byli rolnicy, którzy zostali z pustostanami muszą się zastanowić, co z nimi dalej zrobić.
- W przypadku pani z Ojrzanowa, to była u niej kontrola z Urzędu, która wykazała, że jej obiekty są faktycznie wykorzystane na powierzchni około 120 m2, zostanie obliczony, jaki to procent całości i w tym kwartale część tego podatku możemy umorzyć - rozważa burmistrz Łabiszyna i podkreśla, że to nie rozwiązuje sytuacji, ponieważ w kolejnym kwartale podatek znów będzie tak wysoki jak w marcu, i znów trzeba będzie starać się o umorzenie.
- Taki podatnik musi coś z tym zrobić, albo wydzierżawić, albo rozebrać, bo ja nie mogę wydać decyzji stałego umorzenia podatku - stwierdził burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek i zasugerował, żeby budynki wydzierżawić lub pustostany rozebrać, a kwestię gruzu uwzględnić z firmami, które oferują się rozebrać budynek za gruz lub z gminą, która gruz chętnie przyjmie na wypełnianie dziur w drogach.
- Z doświadczenia jednak wiem, że te budynki w przypadku różnych byłych rolników przeważnie puste nie stoją - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek i podkreślił, że nie ma możliwości zaniechania podatku, lecz można tylko indywidualnie go umorzyć. Zaznaczył jednocześnie, że kategoryzacji podatkowej nie określa gmina, ale minister finansów, który w rozporządzeniu mówi, co jest jakim obiektem i według jakiego wskaźnika powinno być opodatkowane.
Stawki podatkowe (w tym za "pozostałe budynki") są uchwalane przez Ministerstwo Finansów. Gmina (tak, jak w przypadku podatku rolnego) może obniżyć wymiar tego podatku, w Łabiszynie ministerialną stawkę wynoszącą 7,66 zł obniżono do poziomu 4,65 za metr kwadratowy.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1102 (13/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze