Reklama

Podcięcie żnińskiego browaru

Komentarz
    Podcięcie żnińskiego browaru
    Z artykułu o prohibicji na targach wynika, że winien jestem ja, bo zgłosiłem imprezę jako masową, a na sprzedaż piwa na takiej imprezie pozwolić nie można.

    Przyznaję - zarówno w zeszłym roku, jak i w tym zgłosiłem imprezę w oparciu o ustawę o imprezach masowych. Wcześniej tego nie robiłem, bo targi nie są imprezą sportową, artystyczną ani rozrywkową, a tylko do takich imprez ustawa się odnosi.
    Przy okazji zeszłorocznych dożynek był koncert Kukiza, więc zdecydowałem, że skoro jeden element imprezy podlega pod ustawę, podlega też jej cała impreza. Analogicznie zrobiłem w tym roku, choć - przyznaję - mogłem zgłaszać obie imprezy odrębnie i na pewno tak uczynię w roku przyszłym.
    Czy na imprezie masowej można zezwolić na sprzedaż piwa? Ustawa o organizacji imprez masowych zabrania wnoszenia alkoholu przez uczestników owych imprez. Nie ma jednak zakazu sprzedaży. Odbywa się wiele imprez masowych (były liczne takie także w Żninie), na których piwo leje się strumieniami. Za zezwoleniem.
    Czy sprzedaży piwa na targach zakazuje ustawa o wychowaniu w trzeźwości? Nie. Ustawa ta zakazuje sprzedaży piwa w trakcie zgromadzeń, organizowanych na podstawie prawa o zgromadzeniach (z 5 lipca 1990) - mowa jest tam o wiecach, manifestacjach politycznych itd.
    Komisja Antyalkoholowa więc wykazała się i brakiem profesjonalizmu i brakiem konsekwencji. W zeszłym roku zgodzili się na sprzedaż piwa przez browar Leszek na tej imprezie, w tym roku nie? Co się zmieniło?
    Samorząd może oczywiście kształtować politykę zgodnie ze swymi przekonaniami i może na piwo zezwolić, może też na nie nie zezwolić. To jest suwerenna decyzja i ja ją - jako organizator - muszę uszanować. Widocznie burmistrz i radni nie piją, chcą antyalkoholowe ideały krzewić, tak postanowili, okay - tylko niech nie ściemniają, że mają jakiś szlaban z zewnątrz.
    Szkoda mi jedynie, że w wyniku tej decyzji żnińska firma - browar - nie zarobiła. Szkoda, że goście targowi pukali się w czoło. Przykro, że wystawcy dziwili się, iż miasto przyjęło ich zakazem, a nie wszystkim, co ma najlepszego. I wstyd mi za burmistrza, który postanowił wystosować odpowiedź browarowi... po targach.

Dominik Księski
Pałuki nr 759 (35/2006)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości