Wydarzenie odbyło się pod szyldem Dźwiękowego Archiwum Kcyni, a to oznacza, że jego główną organizatorką była Justyna Makarewicz. To na jej zaproszenie do miasta zjechali wybitni historycy, antropolożka i archeolog, którzy odkryli przed zainteresowanymi tajemnice głęboko skrywane przez kcyńską ziemię.
W tym roku Kcynia z przytupem świętuje 760. rocznicę nadania jej praw miejskich. Jedną z inicjatyw, która odbyła się w ramach obchodów tego zacnego jubileuszu była konferencja naukowa pod hasłem "Skarby ziemi kcyńskiej". O tym, że warto eksplorować zakamarki miasta i okolic 19 września przekonywały cenione osobistości świata nauki.
![]() |
| Otwarcie obrad i powitanie gości należało do przewodniczącego Rady Miejskiej w Kcyni Jana Kuranta fot. Justyna Kulpińska |
Jako pierwszy o swoich odkryciach opowiadał archeolog Robert Grochowski, którego nazwisko jest powszechnie znane w Kcyni, w związku z badaniami prowadzonymi przez niego przy farze w roku bieżącym i ubiegłym. Ich rozpoczęcie było spowodowane planowaną przez parafię pw. św. Michała Archanioła inwestycją. Proboszcz Zbigniew Grzegorzewski dąży bowiem do doprowadzenia do zakrystii wody i kanalizacji.
Archeolog podkreślił, że w trakcie badań na przykościelnym cmentarzu parafialnym (funkcjonował już od czasów wczesnego średniowiecza) eksplorowano 5 wykopów, zlokalizowanych w linii projektowanego przyłącza. We wszystkich badaczom udało się odsłonić groby. W sumie zadokumentowano 93 groby, z czego 91 indywidualne i tylko dwa grupowe. U trakcie prac ustalono, że w swoim pierwotnym kształcie nekropolia była mniejsza niż obecnie. Jej poszerzenie w kierunku ulicy Dworcowej i Ogrodowej nastąpiło dopiero w pierwszej poł. XVII wieku, a więc po budowie obecnej, murowanej bryły kcyńskiej fary (ok. 1634 r.). Kolejnym odkryciem, którego dokonali archeolodzy jest fakt, że najstarsze zadokumentowane przez nich pochówki sięgają początków XIII wieku, a więc czasów, gdy funkcjonowała tu pierwsza, drewniana jeszcze kcyńska fara. W czasie wykładu Robert Grochowski zauważył, że w strukturze grobów dominują pochówki beztrumienne (ok. 70%), zaś szkielety były orientowane w osi wschód - zachód, z głową zwróconą w kierunku zachodnim, w taki sposób, aby oczy patrzyły w kierunku Ziemi Świętej i Jeruzalem, gdzie nastąpi zmartwychwstanie ciał i zapowiadana przez proroków Paruzja (powrót Chrystusa na świat).
![]() |
| Wśród publiczności znalazła się także młodzież fot. Justyna Kulpińska |
W trakcie prac przy farze archeolodzy pozyskali też ogromną ilość materiału zabytkowego - głównie ceramiki naczyniowej, elementów metalowych, okuć trumien, gwoździ, monet z okresu nowożytnego, elementów szklanych oraz skórzanych. To jednak nie wszystko. Kilka miesięcy temu archeolodzy odkryli skarb 24 monet z XVII wieku. Zdaniem Roberta Grochowskiego, wyglądają one na miedziane szelągi króla Jana Kazimierza, zwane popularnie boratynkami. - Skarb, jak na ówczesne warunki był bardzo skromny. To raptem 8 ówczesnych groszy. W XVII wieku można było za to kupić 15 litrów piwa - zobrazował żartobliwie archeolog. Spod skarbu, w pogłębionym wykopie, wyłoniła się natomiast warstwa grobowa z okresu wczesnego i późnego średniowiecza, a w niej 9 beztrumiennych grobów szkieletowych. Co istotne, przy zachodniej ścianie zakrystii archeolodzy odkryli jeszcze oryginalną, ceglaną posadzkę.
Na zakończenie swojej prelekcji Robert Grochowski wyraził nadzieję, że w niedalekiej przyszłości wszystkie znaleziska trafią z powrotem do Kcyni. - Bardzo był chciał, żeby powstała tutaj Izba Regionalna, gdzie mógłbym te zabytki przekazać - mówił.
![]() |
| Dr Alicja Drozd-Lipińska pracuje na wydział nauk biologicznych i weterynaryjnych UMK w Toruniu fot. Justyna Kulpińska |
W pierwszej części konferencji głos zabrała również antropolożka, dr Alicja Drozd-Lipińska, która podjęła się analizy antropologicznej całości odnalezionego w Kcyni materiału kostnego. Z tym regionem związała się jednak wcześniej, za sprawą pałacu Mieczkowskich w Siernikach i niezwykłego odkrycia. W tracie prac renowacyjnych w mauzoleum dr Alicja Drozd-Lipińska została poproszona przez konserwatorów o współpracę. Jej zadaniem miało być przesunięcie trumien w grobowcu. Okazało się, że w jednej z nich spoczywa zmumifikowane, ale też z nieznanych przyczyn sprofanowane ciało młodej dziewczyny. Badaczka ustaliła, że najprawdopodobniej należy ono do zmarłej Ewy Mieczkowskiej. Dr Alicja Drozd-Lipińska skupiła się także na podsumowaniu dotychczasowych analiz szkieletów wydobytych spod fary. Do tej pory przebadała około 80 z nich. Zwracała uwagę na ich płeć, stan społeczny czy też przebyte choroby.
W drugiej części zorganizowanej przez Justynę Makarewicz konferencji wypowiadał się jeszcze historyk prof. dr hab. Michał Zwierzykowski, który umieścił Kcynię na mapie wielkopolskiego życia politycznego w XVII I XVIII w., a także historyk dr Sławomir Łaniecki, który za sprawą swojego wykładu odkrywał skarby historii i kultury materialnej ziemi kcyńskiej na przykładzie dawnego majątku ziemskiego w Turzynie.
Dodajmy, że wydarzeniem towarzyszącym był wspólny spacer po Kcyni.
Justyna Kulpińska, 20 IX 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze