Szymon Springer z Szubina nie może za długo siedzieć w miejscu. Teraz wyrusza do Norwegii. Będzie podróżował śladami Roalda Amundsena.
Ponad miesiąc temu Szymon Springer ogłosił, że wybiera się na płaskowyż Hardangervidda w południowo-zachodniej Norwegii (powierzchnia - 8.000 km², średnia wysokość - 1.100-1.400 metrów nad poziomem morza, najwyższy szczyt, to Sandfloegga - 1.721 m n.p.m).
- Tego typu wyprawa marzyła mi się od momentu przeczytania książki Państwa Centkiewiczów "Człowiek o którego upomniało się morze" - przyznał Szymon Springer na podróżniczym profilu Za Horyzont. - Zimą panują tam arktyczne warunki. To tam bohater książki Centkiewiczów, Roald Amundsen, prawie stracił życie pokonując zimą z bratem bezkres białej przestrzeni. To tam narodziła i ukształtowała się jego miłość, pasja, pożądanie do polarnych wypraw.
Szymon wyruszy z przyjacielem Mateuszem Michalskim. Zaczynają 31 grudnia. Dzień później Mają do pokonania 120 kilometrów. Będą się mierzyć z silnymi wiatrami i bardzo niskimi temperaturami. Spać będą w namiotach. Trasą chcą przemierzyć na nartach typu backcountry. Cały bagaż zamierzają ciągnąć za sobą w saniach zwanych pulkami. Największą część bagażu będzie jedzenie. Dziennie planują spożywać ok 6.000 kilokalorii. Zapasów prowiantu mają na 10 dni, czyli o 3 więcej niż potrzeba. Jak łatwo obliczyć, podróżować będą około tygodnia. Wszystko zależy od pogody.
Przypomnijmy, że Szymon Springer ma za sobą wyprawę motocyklem do Australii, przejechał drogi w Himalajach czy Albanii. Przeszedł szlaki w Ukrainie, Szkocji, Polsce. Teraz przyszedł czas na Norwegię. Obu podróżnikom życzymy powodzenia.
Remigiusz Konieczka, 31 XII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze