Podstawowa opieka zdrowotna dla gmin
Rozmowa z przewodniczącym Komisji Zdrowia i Opieki Społecznej Sejmiku Samorządowego Województwa Bydgoskiego dr n. med. Tomaszem Zwolenkiewiczem.
Dominik Księski: - Komu właściwie zależy na przekazaniu administrowania przychodniami?
Zwolenkiewicz: - Do zwolenników szybszego przejęcia podstawowej opieki zdrowotnej przez gminy należy zaliczyć dyrekcję ZOZ-u. W podobnym tonie wypowiadał się w trakcie spotkania lekarz wojewódzki dr n. med. Andrzej Swincow, który podkreślał zdecydowaną poprawę poziomu działania służby zdrowia w gminach, które zdecydowały się przejąć przychodnie już w latach ubiegłych.
- Ile gmin w województwie tego już dokonało?
- 14 gmin i żadna jak dotąd nie zdecydowała się z tego zadania zrezygnować. Warunkiem przejęcia jest oddłużenie każdej jednostki. Dodatkowo gmina otrzymuje gwarancję, że może oddać administrowanie daną poradnią czy ośrodkiem, jeżeli uzna, że przerasta to jej możliwości. Obowiązuje jedynie 3-miesięczne wymówienie.
- Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego wójtowie i burmistrzowie się wahają?
- Powodem są jak zwykle pieniądze - istnieją obawy, że fundusze przyznane gminie na prowadzenie przychodni mogą okazać się niewystarczające. Zasada naliczania budżetu przychodni czy ośrodków przejętych przez gminy jest wspólna dla całego województwa. Rada Dyrektorów (zrzeszająca dyrektorów placówek służby zdrowia w województwie) określa budżet dla każdej jednostki, w tym dla poradni prowadzonych przez gminy. I tak w ubiegłym roku była to kwota 32 zł na mieszkańca gminy, a w tym roku 40 zł na mieszkańca. Przy takim systemie naliczania środków dobrze wychodzą przychodnie czy ośrodki pracujące dla dużej grupy ludności.
- Jak wygląda to w gminach reprezentowanych na spotkaniu ?
- Przygotowując to spotkanie dyrekcja ZOZ-u sporządziła porównanie rzeczywistych wydatków poniesionych w 1995 roku na utrzymanie przychodni i ośrodków zdrowia z budżetem, jaki by te jednostki dostały przy naliczeniu 32 zł na mieszkańca.
Nas samych to zestawienie dosyć zaskoczyło, ponieważ dobrze na administracji gminnej wyszedłby Ośrodek Zdrowia w Rogowie na utrzymanie, którego wydano o 25 tys. zł mniej. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Ośrodka Zdrowia w Żarczynie, gdzie wydano o 15 tys. zł mniej. Zdecydowanie więcej niż wynikałoby z naliczenia wydano na utrzymanie ośrodków w Laskach Wielkich i Złotnikach - wynika to z niewielkiej liczby ludności korzystającej z tych ośrodków (po około 1300 osób), a także na Gminny Ośrodek Zdrowia w Gąsawie. O ile gmina Rogowo otrzymałaby na prowadzenie służby zdrowia w roku ubiegłym około 18 tys. zł więcej niż faktycznie wynosiły wydatki ZOZ-u, o tyle do Gminy Gąsawa ZOZ dopłacił 36 tys zł.
- A jak wyglądałoby to w Żninie ?
- O ile w przypadku ośrodków gminnych i wiejskich taką symulację jest dość łatwo przeprowadzić, o tyle trudno jest to zrobić w przypadku Żnina. Wynika to z faktu łączenia pracy w przychodni i szpitalu przez wielu lekarzy, włączenia przemysłowej służby zdrowia w opiekę podstawową. Przekazanie Przychodni Rejonowej gminie wymagałoby uporządkowania tych spraw. - Czy przekazanie administrowania przychodniami gminom zakończy się takim samym skandalem jak przekazanie oświaty?
- Ten problem był poruszany przez bardzo wielu dyskutantów. Przekazanie gminom oświaty podstawowej, z od lat niedoinwestowaną bazą lokalową i przy naliczeniu subwencji w niewystarczającej wysokości, powoduje kłopoty budżetowe wielu gmin. Trzeba będzie zrezygnować z zadań inwestycyjnych (kanalizacji, naprawy dróg czy zieleni miejskiej), aby dofinansować szkoły. Obawy tego typu są uzasadnione. W ostatnich latach coraz więcej zadań przejmowanych jest przez gminy i gminy z tych zadań wywiązują się z reguły o niebo lepiej niż administracja rządowa, ale nie idzie za tym wzrost dochodów własnych gmin. Dopiero w przyszłym roku ma wzrosnąć udział w podatku dochodowym z 15% do 17%, ale zmienią się prawdopodobnie zasady naliczania podatku drogowego i trudno przewidzieć jak finanse gminne na tym wyjdą. Stąd wynika zrozumiała obawa przed przejmowaniem kolejnych, bardzo poważnych zobowiązań w sytuacji, gdy zasady naliczania wpływów budżetów gminnych nie są jasne.
- Czyli nadal nic się nie zmienia?
- Trudno powiedzieć, jak będzie i jaki będzie wynik tego spotkania. Dr Wanda Usowska, kierująca od dwóch lat Gminną Przychodnią Rejonową w Janowcu Wlkp. przedstawiając własne doświadczenia początkowo bardzo narzekała na ogrom pracy i brak pieniędzy, ale na pytanie dr Swincowa, czy chcieliby wrócić do struktury ZOZ-u, bez chwili zastanowienia odpowiedziała, że nie.
- Z czego to wynika ?
- Na pewno spokojniejsza była praca kierownika, od którego niewiele zależało i który niewiele mógł, natomiast kierując jednostką gminną musi pani doktor podejmować wszystkie decyzje, w tym i te niepopularne, które w ZOZ-ie podejmuje dyrektor. Z drugiej strony przez te dwa lata w Janowcu Wlkp. w przychodni bardzo wiele się zmieniło na korzyść. Zakupiono nowy sprzęt laboratoryjny - pacjenci nie muszą na każde badanie krwi jechać do Żnina. Zainstalowano aparat rentgenowski, poprawiono organizację pracy, wyremontowano budynek przychodni.
- Kto za to płacił?
- W dużej mierze gmina, ale te wydatki nie są aż tak oszałamiające. Na ten rok w budżecie Janowca na służbę zdrowia zaplanowano 15 tys. zł, co nie stanowi nawet 0.5% budżetu.
Gminy w Rogowie i Gąsawie też od kilku lat partycypują w kosztach utrzymania ośrodków na swoim terenie i te nakłady nie są wcale małe. Rada Miasta w Żninie w 1995 r przeznaczyła na potrzeby ZOZ-u ponad 50 tys.zł, a w tym roku 25 tys.zł
- Dlaczego dyrekcja ZOZ-u pragnie się pozbyć przychodni i ośrodków ?
- Pozbyć - to na pewno nieodpowiednie sformułowanie. Chcielibyśmy przekazać administrację podstawową opieką zdrowotną w gestię samorządu, ponieważ wchodzimy w pierwszy etap reformy służby zdrowia, jaki ma dokonać się w kraju, tj. mamy przekształcić się w samodzielny zakład opieki zdrowotnej - o czym pisał kilka tygodni temu w Pałukach dyrektor ZOZ-u dr Aleksander Kmiećkowiak. Nie można tego zrobić w takiej strukturze organizacyjnej, jaką mamy jako ZOZ. Samodzielnym zakładem może być tylko szpital.
- Jak Pan sądzi, kiedy gminy zaczną odpowiadać za nasze zdrowie ?
- Nie znam odpowiedzi, ale myślę że to spotkanie spełniło swoje zadanie. Przedstawiciele gmin mogli poznać zasady i warunki, na jakich takie przejęcie może mieć miejsce. Nie wiem czy wystąpienie lekarza wojewódzkiego burmistrza i wójtów przekonało, ale na pewno rozwiało szereg obaw. Dyskusja wykazała, że na podjęcie ostatecznych decyzji trzeba będzie jeszcze poczekać. Ze swojej strony, jako radny, będę przekonywał kogo się tylko da, że taka decyzja może się tylko opłacić i jestem przekonany, że do końca kadencji tej Rady gminy będą zarządzać podstawową opieką zdrowotną. Burmistrz Żnina Leszek Jakubowski podkreślił, że przejęcie przychodni i ośrodków zdrowia wydaje się być nieuchronne, ale należy się do tego starannie przygotować.
- Dziękuję za rozmowę!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze