„Z przedłożonego projektu uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej na lata 2025 -2040 wynika, że w latach 2026 – 2027 relacja określająca limit spłaty zadłużenia zgodne z art. 240 ustawy obliczona w oparciu o plan 3 kwartału roku poprzedzającego rok budżetowy jest bliska granicy spełnienia” czytamy w opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, która zaleca szczególnie uważne monitorowanie przyszłorocznego budżetu.
Szubińscy radni podczas drugiej grudniowej i ostatniej w 2024 roku sesji przyjęli uchwałę budżetową zaproponowaną przez burmistrza i władze gminy na rok 2025. Głosowało 20 rajców i wszyscy jednomyślnie projekt poparli. Nieobecny był jedynie wiceprzewodniczący Tomasz Kaszewski.
- Budżet opracowaliśmy na podstawie przewidywanych dochodów i wydatków z roku 2024. Do opracowania planu przyjęto wskaźniki planowanych kwot ze wszystkich subwencji i dochodów z ministerstwa finansów. Prognozowane dochody między innymi z tytułu podatków od nieruchomości podnieśliśmy o 3 procent, a od środków transportowych o cztery. Podatek rolny pozostawiliśmy na dotychczasowym poziomie. Wszystko ustalono na podstawie przyjętej przez radę uchwały – mówi burmistrz Mariusz Piotrkowski. Ważnymi elementami układanki budżetowej są inflacja obliczona przez Główny Urząd Statystyczny oraz wzrost wynagrodzeń i cen.
Przyszłoroczny dochód szubińskiej gminy to 179.757.297 zł. Majątkowy wynosi 16.015.040 zł w tym ze sprzedaży majątku zaplanowano 3.000.000. Z tytułu przekształcenia wieczystego w prawo własności 50.000 zł. Pieniądze unijne oraz pochodzące z zagranicznych źródeł nie podlegających zwrotowi zgodnie z art.5 ust. pkt. 2 i 3 Ustawy o finansach publicznych to 8.507.021 zł. Władze gminy obiecują starania o zwiększenie kwoty pochodzącej z tego właśnie źródła. Inne środki pozyskane z zewnątrz na inwestycje oraz dotacje to kwota 4.458.018 zł.
Bardzo istotne dla samorządu bieżące dochody wynoszą w planach 163.742.256 zł. Jeżeli chodzi o wydatki to zaplanowano 191.163.033 zł z czego bieżące 163.742.256. To identyczna kwota jak bieżące dochody. – Jeżeli chcemy zwiększyć wydatki, o których często dyskutujemy niezbędny jest wzrost dochodów. Można również zmniejszyć wydatki w innych obszarach tak, aby je przenieść na drugie. Tutaj nie może być nawet jednej złotówki różnicy. Jeżeli ktoś będzie chciał za miesiąc wprowadzić coś dodatkowego nawet na 1000 zł w założonym budżecie, to zawsze dostanie odpowiedź, że nie ma pieniędzy – tłumaczy Piotrkowski. Co z kolei oznacza pozyskanie środków bądź przeniesienie ich z innych działów w celu wykonania dodatkowego zadania.
Na wydatki majątkowe przeznaczono 27.420.776 zł. Analizując stanowi to ponad 14 procent wszystkich. W planach inwestycyjnych fundusz sołecki zaplanowano na 336.732 zł natomiast cały, czyli w połączeniu z bieżącymi wydatkami to nieco ponad 1.000.000.
Tegoroczne budżetowe przychody przedstawiono kwotą 14.484.263 zł. Rozchody przeznaczone na spłatę raty kredytów bądź pożyczek to 3.078.528. Na obsługę zadłużenia zaplanowano 4.420.000 zł. Burmistrz ma nadzieję, że stopy procentowe oraz inflacja gwałtownie się nie zmienią na dużo wyższe po okresie stabilizacji. Na to wskazuje jego zdaniem wiele czynników, co w efekcie umożliwi spadek kwoty przeznaczonej na spłatę długu. Jeżeli optymistyczne założenia się spełnią, a wykonanie budżetu będzie 100 procentowe wtedy debet na koniec przyszłego roku wyniesie 62.137.115 zł. To niewiele ponad 34 procent porównując z dochodami. Jak to wygląda biorąc pod uwagę dopuszczalne zadłużenie przewidywane dla jednostek samorządu terytorialnego? Otóż nieźle, ponieważ zgodnie z art. 170 ust. 1 i 2 Ustawy o finansach publicznych z 2005 roku granicą możliwości zadłużenia jest na koniec roku 60 procent dochodów. Istnieje jednak indywidualny wskaźnik mocno hamujący zapędy samorządowców do zadłużania się, a tak naprawdę do inwestowania, gdyż deficyt z reguły przeznaczany jest na inwestycje zapewnił burmistrz Piotrkowski podczas grudniowej sesji budżetowej.
Zakładany na przyszły rok deficyt budżetowy szubińskiej gminy wynosi 11.405.735 zł. Zostanie wyzerowany z wolnych środków, czyli kwotą niecałych 4.000.000 zł. Pozostałe 7.454.747 zł samorządowcy wyłożą po wzięciu pożyczki. Licząc na jej umniejszenie po ewentualnym pozyskaniu pieniędzy z zewnątrz bądź zrealizowaniu którejś inwestycji taniej niż zaplanowano. Przedstawiona kwota jest najczarniejszym scenariuszem. Z reguły końcowy deficyt jest dużo mniejszy niż zakładany.
Włodarz ma uprawo zaciągnąć kredyt oraz wyemitować obligacje na pokrycie występującego w ciągu roku przejściowego deficytu, sfinansowanie planowanego deficytu budżetu oraz na spłatę wcześniejszych zobowiązań z tytułów kredytów, pożyczek oraz emisji obligacji. Burmistrz może również dokonywać zmian w zakresie wydatków bieżących w tym przeznaczonych na pensje oraz w zakresie wydatków majątkowych. Może także lokować wolne środki finansowe na różnych rachunkach w innych bankach niż obsługujący urząd miasta i gminy.
Pozytywną opinię o przesłanym 15 listopada, zaplanowanym na 2025 rok projekcie budżetu wyraziła Regionalna Izba Obrachunkowa w Bydgoszczy. Oto najważniejszy fragment uzasadnienia pomijając przedstawione wcześniej dane liczbowe: „Projekt budżetu […] spełnia wymóg wynikający z art.242 ust.1 Ustawy zgodnie, z którym organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego nie może uchwalić budżetu, w którym wydatki bieżące są wyższe niż zaplanowane dochody bieżące”.
Jednak izba obrachunkowa widzi również minus przesłanego projektu. W orzeczeniu czytamy: „Z przedłożonego projektu uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej na lata 2025 -2040 wynika, że w latach 2026 – 2027 relacja określająca limit spłaty zadłużenia zgodne z art. 240 ustawy obliczona w oparciu o plan 3 kwartału roku poprzedzającego rok budżetowy jest bliska granicy spełnienia [dopuszczalny limit spłaty wynosi na 2026 rok 3,93 procenta, a na kolejny 3,62 - przyp. red.]. W związku z powyższym realizacja budżetu roku 2025 wymagała będzie bieżącego monitorowania dochodów, wydatków oraz dyscypliny finansowej. […] Niezachowanie relacji skutkować może koniecznością opracowania i uchwalenia programu postępowania naprawczego”.
Więcej w najbliższym papierowym wydaniu Pałuk.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze