Reklama

Poskarżył się na brak świadczenia

 

Barcin , świadczenie, Rada Miejska, skarga, M-GOPS
     Poskarżył się na brak świadczenia
     Do Rady Miejskiej w Barcinie trafiła skarga na działalność kierownika M-GOPS. Jest to druga skarga w ostatnim czasie. Podobnie jak pierwsza, została przez radnych uznana za bezzasadną i jednogłośnie odrzucona.

     Skarga jednego z mieszkańców na Dorotę Dokładną, szefową Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Barcinie, trafiła najpierw do wojewody kujawsko-pomorskiego. Ten jednak skierował ją do rozpatrzenia barcińskim radnym. Skarga dotyczyła odmowy przyznania świadczenia rodzinie skarżącego, a rozpatrywała ją komisja rewizyjna z Henrykiem Popławskim na czele.

     Komisja rewizyjna spotkała się w tej sprawie 22 listopada, a wzięli w niej udział zarówno skarżący, jak i dyrektor M-GOPS w Barcinie. Podczas ostatniej sesji Henryk Popławski poinformował, że skarżący podniósł w skardze, że odmowa przyznania zasiłku celowego przez M-GOPS jest krzywdząca dla jego rodziny, jednak będąc niezadowolonym z wydanej decyzji, nie skorzystał z drogi odwoławczej, przez co wydana decyzja uzyskała walor ostateczności. Henryk Popławski przekazał także stanowisko członków komisji, którzy uznali, że dyrektor M-GOPS w Barcinie miała prawo odmówić przyznania świadczenia, bowiem skarżący poza przyjęciem roszczeniowej postawy nie podejmował kroków zmierzających do przezwyciężenia sytuacji kryzysowej, w której się znalazł.

Reklama

     - W tym konkretnym przypadku osoba skarżąca traktuje prawo bardzo wybiórczo - stwierdził Henryk Popławski. - O decyzję występuje żona skarżącego. W trakcie postępowania zmierzającego do ustalenia kwoty zasiłku i czy taki zasiłek w ogóle przysługuje, zarówno skarżący, jak i członkowie jego rodziny, uchylają się od podjęcia kontaktów z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, nie reagują na prawidłowo doręczone wezwania mające skutkować tym, że pomoc społeczna włączy się w formy poszukiwania zatrudnienia przez te osoby - mówił Henryk Popławski i zwracał uwagę, że po decyzji negatywnej dotyczącej przyznania świadczenia nie zostało złożone odwołanie, natomiast kiedy decyzja się uprawomocniła, została złożona skarga do wojewody.

     - Na posiedzeniu komisji myśmy ze skarżącym rozmawiali i można jednoznacznie stwierdzić, że skarżący w zależności od okoliczności, jakie mu odpowiadały, te same fakty interpretuje w dwojaki sposób - stwierdził Henryk Popławski. - W jednym momencie synowie nie pracują, ale w drugim momencie nie mogą pojawić się w Ośrodku Pomocy Społecznej, ponieważ wyjechali do pracy. Tu jest niespójność. Twierdzi, że decyzji nie otrzymał, ale z tą decyzją pojechał do wojewody. Mamy tu bardzo roszczeniową postawę.

Reklama

     Radny stwierdził, że dobrze się dzieje, że zaczęto weryfikować i oddzielać tych, którym pomoc jest potrzebna, bo są niezaradni i nie potrafią przełamać pewnych sytuacji, choć próbują, od tych, którzy chcieliby otrzymywać świadczenia, ale ze swojej strony nie podejmują nawet najmniejszego wysiłku.

     Komisja rewizyjna wnioskowała, żeby uchwałą Rady Miejskiej w Barcinie skargę uznać za bezzasadną. Radni jednogłośnie poparli stanowisko komisji.

Magdalena Kruszka, 5 XII 2013

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości