Reklama

Potrzebna kobieta ginekolog

30 kobiet z Łabiszyna podpisało petycję, w której proszą o ponowne zatrudnienie do poradni ginekologicznej w Łabiszynie Beaty Niciak.

Na takim fotelu prowadzone są badania ginekologiczne fot. Arkadiusz Majszak

     Do 10 lutego w łabiszyńskiej przychodni przyjmowało trzech ginekologów: Beata Niciak, Janusz Karwowski i Jan Przybylski. 10 lutego był ostatnim dniem pracy Beaty Niciak w Łabiszynie.
     KOBIETA DLA KOBIET
     18 marca 30 kobiet z Łabiszyna wystąpiło do kierownika łabiszyńskiej przychodni Jana Bartosa z petycją następującej treści: Zgłaszamy się z prośbą o ponowne przyjęcie do poradni ginekologicznej w Łabiszynie pani dr Niciak. Prośbę swą motywujemy tym, iż wiele kobiet bez względu na wiek czuje skrępowanie będąc badaną przez ginekologa - mężczyznę. W związku z odejściem dr Niciak wiele pacjentek zmuszonych jest dojeżdzać do Barcina lub Szubina. Uważamy, że mamy prawo wyboru i wiemy o tym, że przychodnia w Łabiszynie zatrudniając panią dr Niciak nie poniesie z tego tytułu żadnych kosztów. Pod petycją znajduje się 30 czytelnych podpisów oraz numery pesel kobiet w różnym wieku. Dominują jednak młode kobiety.
     Inicjatorkami sporządzenia petycji są Ewa Nowakowska i Anna Gołata, które zbierały podpisy w ciągu dwóch dni.
     - Problem dotyczy znacznie większej liczby kobiet. Podpisów jest 30, gdyż dotarłyśmy tylko do osób, które znamy i wiemy gdzie mieszkają- opowiada Anna Gołata.
     Kierownik łabiszyńskiej przychodni Jan Bartos mówi: - Bezwzględnie istnieje potrzeba ginekologa kobiety, gdyż problem od dłuższego czasu obserwowałem. Jest tu miejsce dla pana Karwowskiego, Przybylskiego i pani Niciak. To rynek musi ustalić u kogo pacjentka chce się leczyć. Nie może dochodzić do sytuacji, że jeśli jest 2-3 lekarzy, dyskryminuje się jednego. To nie jest konkurencja. Zawsze będę starał się stanąć po stronie pacjentów. A jako radny powiatowy, jeśli nie powiedzie się koncepcja zatrudnienia, mam szansę wnioskować o wsparcie ze Żnina.
     ALBO PRZYCHODNIA, ALBO SPECJALIZACJA
     - Ustnie rozmawiałem z dyrektorem Domżałą, który obiecał, że dokładnie tej sprawie się przyjrzy - powiedział nam kierownik łabiszyńskiej przychodni.
     Marek Domżała: - Petycja do mnie jeszcze nie trafiła. Ginekologów jest tam dwóch. Decyzję o tym, iż pani Niciak nie leczy już w łabiszyńskiej przychodni podjęła pani Irena Kolesińska, która jest ordynatorem oddziału ginekologicznego. Jej przekaże tę sprawę do rozstrzygnięcia.
     Doktor Irena Kolesińska powiedziała nam, że swą decyzję o zawieszeniu wyjazdów do Łabiszyna Beaty Niciak podjęła po to, ażeby jak najszybciej zrobiła specjalizację.
     - Nie może siedzieć tylko w przychodniach - uważa Irena Kolesińska.
     PRZYCHODNIA BEZ DODATKOWYCH KOSZTÓW
     Oprócz złożenia petycji Ewa Nowakowska i Anna Gołata rozmawiały na temat powrotu do Łabiszyna Beaty Niciak z Izabelą Kubkowską, która obejmie funkcję dyrektora łabiszyńskiej przychodni po usamodzielnieniu.
     - Pani Kubkowska powiedziała, że nie widzi takiej możliwości, by był tu trzeci ginekolog, gdyż przychodnia nie ma na to pieniędzy - mówi Anna Gołata.
     Iwona Kubkowska nie chciała nam powiedzieć jaki jest jej stosunek do omawianego problemu argumentując, że kierownikiem przychodni jest Jan Bartos.
     Irena Kolesińska: - Przychodnia nie ponosi żadnych kosztów z tego tytułu, że przyjmuje trzeci ginekolog.
     Przychodnia otrzymuje z Kasy Chorych określoną kontraktem pulę pieniędzy na określone usługi. Im więcej lekarzy świadczy tę jedną usługę, np. leczenie z zakresu ginekologii, tym mniej pieniędzy może zarobić każdy z nich z osobna. Przychodnie nie mają pieniędzy na jednego lekarza, ale na określoną liczbę porad.
     Z ŁABISZYNA DO BARCINA
     Mieszkanki Łabiszyna jeżdżą w piątki do przychodni w Barcinie, w której przyjmuje Beata Niciak.
     - Gdy pani Niciak przyjmowała w Łabiszynie raz w tygodniu od 12:00, to już trzeba było iść czekać po 10:00, by się do niej dostać - mówi Anna Gołata.
     Beata Niciak, która w ostatnim dniu swojej pracy w łabiszyńskiej przychodni przyjęła 39 pacjentek żali się, że kobiety przyjeżdżają do niej do przychodni w Barcinie, gdzie muszą długo czekać w kolejce.
     - W Łabiszynie pacjentki nie mają możliwości dostępu do lekarza kobiety. Szczególnie dla młodych pacjentek jest to mniej krępujące. Łabiszyn jest jedyną placówką, gdzie nie ma kobiety ginekologa - mówi Beata Niciak.
     JEŚLI CHCE
     Irena Kolesińska zapewnia, że 26 marca sprawę wyjaśni z Markiem Domżałą, Beatą Niciak i Janem Przybylskim.
     - Jeżeli będzie taka chęć, to ja mogę ją z powrotem do Łabiszyna przywrócić. Robi jednak intensywną specjalizację. Może jej nie być nieraz nawet 2 miesiące. Chcę, żeby się uczyła. Gdy będzie przyjmować w przychodniach, będzie kłopot ze specjalizacją, gdyż nie będzie jej na oddziale. Ale jeśli chce tu przyjmować, nie widzę żadnych przeszkód - dodała ordynator oddziału ginekologicznego w szubińskim szpitalu.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 579 (12/2003)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości