Reklama

Powody w osobistej sferze kierowcy

Piotr Tylka nie pracuje już dla Roberta Luchowskiego, a wnioskował o to sam. Ryszard Parjaska odszedł na emeryturę, a nabory do biura Rady i sekretariatu burmistrza są dyktowane tą intencją, by obecni pracownicy ratusza podnosili swoje kwalifikacje.

     3 listopada burmistrz Żnina Robert Luchowski ogłosił nabór na stanowisko podinspektora do spraw drogownictwa. Dawid Kolasa, rzecznik Urzędu Miejskiego w Żninie potwierdził, że nabór ten związany jest z odejściem na emeryturę Ryszarda Parjaski, wieloletniego pracownika ratusza, który zajmował się sprawami drogownictwa. W związku z jego odejściem zaszła konieczność uzupełnienia składu osobowego wydziału infrastruktury, gospodarki przestrzennej i inwestycji. Wczoraj planowane było o 1400 otwarcie ofert w tym naborze.
     Rzecznika zapytaliśmy również, czy inne nabory na stanowiska podinspektorów do spraw obsługi Rady Miejskiej oraz do spraw administracji w biurze burmistrza związane są z odejściem pracowników, a jeśli nie, to jaki jest powód poszukiwania pracowników. Czy skład osobowy biura Rady Miejskiej i biura burmistrza ulegnie w związku z tym zwiększeniu?
     - Nabory nie są związane z odejściem pracowników, ani nie doprowadzą do zwiększenia stanu zatrudnienia w Urzędzie. Intencją jest to, by pracownicy Urzędu posiadający odpowiednie kwalifikacje oraz pełniący obowiązki administracyjne, piastowali stanowiska urzędnicze. Stąd poszukiwanie osób na stanowiska podinspektorów. W strukturze organizacyjnej Urzędu Miejskiego w Żninie podinspektor jest pierwszym stanowiskiem urzędniczym - powiedział Dawid Kolasa. W praktyce to oznacza, że obecnie pracujące w tych biurach osoby, które nie są jeszcze na stanowiskach urzędniczych, mogą ten status osiągnąć, jeśli w naborach zwyciężą. Tyle tylko, że mogą im w tym przeszkodzić potencjalni nowi kandydaci.
     W ostatnich dniach obserwatorzy tego, co dzieje się na żnińskiej scenie publicznej, żyli wiadomościami na temat jednego z dwóch dotychczasowych kierowców Urzędu Miejskiego w Żninie. Przez lata kierowcą służbowych samochodów, jedynym w ratuszu, był Zbigniew Dolatowski. Wkrótce po wygraniu wyborów na burmistrza Żnina Robert Luchowski zatrudnił drugiego kierowcę - Piotra Tylkę. Był to jeden z przegranych w tych samych wyborach 2014 r. kandydatów do Rady Miejskiej w Żninie. Startował w nich z listy komitetu wyborczego Razem z Luchowskim - dla Gminy Żnin! W kolejnych latach nowy kierowca pełnił również zadania fotografa dokumentującego udział włodarza Żnina i innych samorządowców w wydarzeniach publicznych. Przypomnijmy również, że incydent Piotra Tylki z ówczesnym doradcą burmistrza Markiem Gałązką na zabawie integracyjnej urzędników skończył się rozstaniem Roberta Luchowskiego z ekonomistą. Kierowca pełniący też funkcje fotografa pozostał wtedy na stanowisku. Ostatnio jednak Piotr Tylka przestał już być widywany u boku włodarza podczas oficjalnych wydarzeń, w których burmistrz uczestniczy. Pojawiły się wśród opinii publicznej plotki o tym, że coś w relacjach między nimi się popsuło.
     Jakie w rzeczywistości były okoliczności odejścia z pracy tego kierowcy? Czy został zwolniony, czy odszedł w inny sposób?
     - Rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło za porozumieniem stron, na wniosek pracownika złożony do burmistrza Żnina. Jednocześnie zwracam uwagę, że Urząd Miejski nie pozyskuje i nie udziela informacji na temat powodów decyzji podejmowanych przez pracowników, ponieważ stanowi to ich sferę osobistą - poinformował Dawid Kolasa.
     Z Piotrem Tylką nie udało nam się na ten temat porozmawiać.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1344 (46/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości