Czujność, zdolność szybkiej reakcji i ofiarność druha OSP Tonowo, który będąc na swoim podwórku zauważył pożar u sąsiada, pozwoliły uratować dom mieszkalny z przylegającą do niego kotłownią, w której wybuchł pożar.
Dariusz Pejka z Tonowa to strażak ochotnik, który służy w tamtejszej OSP. W piątek 5 grudnia rano był w swojej posesji i doglądał gospodarstwa. W pewnej chwili zauważył wydobywający się dym z domu sąsiada którego nie było akurat na miejscu. Posesja tego sąsiada miała zamkniętą bramę, ale Dariusz Pejka widząc, że może to być zaczątek pożaru, przeskoczył przez płot i rozpoznał zagrożenie.
Dym wydobywał się z kotłowni, która przylegała do budynku mieszkalnego. W nim rzeczywiście nikogo nie było. Druh wykonał telefon alarmowy wzywając służby, a jednocześnie - widząc mauzer z wodą przygotowaną do podlewania kwiatów, przystąpił do gaszenia pożaru.

Pierwszy od lewej bohater piątkowej akcji gaśniczej w Tonowie druh Dariusz Pejka. Obok niego kolega z jednostki OSP Łukasz Bober. fot. archiwum OSP Tonowo
Kilka minut później na miejscu pojawił się zastęp OSP Tonowo a następnie zastępy OSP Świątkowo, OSP Janowiec Wielkopolski oraz JRG Żnin.
Jak się okazało, rzeczywiście zarzewie pożaru miało miejsce w przyległej do budynku mieszkalnego kotłowni. W zasadzie Dariusz Pejka sam ten ogień ugasił, a swoją czujnością i szybką reakcją prawdopodobnie zapobiegł przedostaniu się ognia na część mieszkalną posesji. Służby po dojeździe dogasiły pożar który dzięki szybkiej reakcji naszego druha nie zdążył się rozprzestrzenić na budynek mieszkalny.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze