Łabiszyn, pozew, Świdnica, gmina, burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek, konflikt
Pozew przeciwko Świdnicy i pozew przeciwko gminie
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek informuje, że jako takiego konfliktu z firmą, z którą gmina ma zawartą umowę na odbiór i zagospodarowanie odpadów, wcale nie ma. Ale zastrzeżenia co do działań firmy określa bardzo wyraźnie. Informuje, że rozważał nawet zgłoszenie działań ZOM Świdnicy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w związku ze znacznym podniesieniem opłat za tę samą usługę. Wyjaśnia, że w zeszłym roku firma zaproponowała wykonanie usługi odbioru i zagospodarowania odpadów za cenę 5 zł od osoby miesięcznie, a po roku żąda ponad 10 zł od mieszkańca, w sytuacji, kiedy zmalały ceny paliw.
- To ja się pytam, jak to się stało, że w zeszłym roku za 5 zł im się opłacało, a teraz żądają 10? - mówi burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
- Zresztą w Żninie tak samo zrobili. Świdnica najprawdopodobniej poszła cenami dumpingowymi, czyli niedopuszczalnymi, rynek zyskali, a w tej chwili może chcą sobie odkuć tamten okres i ceny poszybowały w górę.
Burmistrz dodaje jednocześnie, że szykują się poważne zmiany w ustawie śmieciowej, między innymi konieczność organizowania przez gminy dwóch przetargów na odbiór i zagospodarowanie. Są także przymiarki do tego, żeby określić górną stawkę opłaty śmieciowej. Przyznał także, że po przeszło roku funkcjonowania systemu gniazd z odpadami, ma do niego trochę uwag, między innymi taką, że ludzie sobie z gniazd zrobili małe PSZOK i zostawiają w nich odpady, które na PSZOK powinny trafić, jak choćby okna czy sedesy. Ocenia, że selektywna zbiórka odpadów od momentu wdrożenia nowego systemu uległa pogorszeniu.
To wszystko nie jest jednak przyczyną spotkania się obu stron przed sądem. Każda złożyła przeciwko drugiej pozew, a oba pozwy dotyczą kary, jaką gmina Łabiszyn naliczyła za niewywiązanie się z warunków umowy.
Zaczęło się od tego, że gmina Łabiszyn nałożyła na ZOM Świdnica karę umowną za niedopełnienie warunków umowy.
Chodziło konkretnie o niedostarczenie pojemników do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.
- My i tak do sprawy podeszliśmy łagodnie, bo już w zeszłym roku we wrześniu powinniśmy im naliczyć karę umowną, czego nie zrobiliśmy - mówi burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Mieliśmy straszne problemy z mieszkańcami, bo nie wszystkim dostarczone zostały pojemniki. Uznaliśmy, że system rusza, firma się tłumaczyła, że jest mało pojemników na rynku, że muszą je ściągać z zagranicy. Myśmy to wtedy polubownie załatwili. Wobec tego oni zobowiązali się, że zabezpieczą nam pojemniki na różnego rodzaju imprezy i uroczystości. Natomiast ich zadaniem było też wyposażyć PSZOK w odpowiednie pojemniki, czego nie uczynili.
Burmistrz Łabiszyna podkreśla ponadto, że gmina zawierając pierwszą umowę ze Świdnicą poszła firmie bardzo na rękę, ponieważ początkowo oczekiwała pojemników w gniazdach o pojemności 2 tys. litrów, a po wniosku firmy, żeby zaakceptować pojemniki o pojemności 1 tys. litrów, dokonano zmiany w zamówieniu. To spowodowało, że w niektórych gniazdach pojawiło się więcej odpadów obok pojemników. Pierwsza umowa zawarta między spółką a gminą po wprowadzeniu nowych zasad gospodarowania odpadami obowiązywała do końca czerwca tego roku. Wobec tego, że firma do tego czasu nie wywiązała się z obowiązku dostarczenia pojemników do PSZOK, gmina Łabiszyn w lipcu nałożyła na ZOM Świdnica karę umowną w wysokości przeszło 100.000 zł, dokonała potrącenia z czerwcowej faktury i wystąpiła do spółki, aby tą pozostałą kwotę sięgającą przeszło 40.000 zł dodatkowo gminie wypłaciła.
- Oni tego nie zrobili, w związku z powyższym skierowaliśmy sprawę do sądu - mówi burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
Gmina Łabiszyn pozew do Sądu Rejonowego w Szubinie złożyła
18 września. Pozew do sądu wpłynął także ze strony Świdnicy.
- Nasze pozwy się najprawdopodobniej rozminęły - mówi burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek - My informację o pozwie dostaliśmy dopiero tydzień czy dwa tygodnie temu. Czekamy, co się będzie działo.
Rafał Żurakowski, prezes Zarządu ZOM Świdnica przyznaje, że na spółkę faktycznie została nałożona przez gminę Łabiszyn kara za niewywiązanie się z warunków umowy, która obowiązywała do
30 czerwca tego roku. Kara ta miała wynieść 109.200 zł.
- Pan burmistrz nałożył na naszą spółkę karę za niewyposażenie PSZOK w pięć lub sześć małych pojemników - informuje Rafał Żurakowski. - Jednocześnie gmina Łabiszyn nie zapłaciła czerwcowej faktury za wywóz odpadów opiewającej na kwotę 62.000 zł dokonując potrącenia jej w całości na poczet kary. Wezwano nas też do zapłaty reszty kary, czyli przeszło 46.000 zł. Dostaliśmy zawiadomienie o tym, ale uważamy, że kara została naliczona nieprawidłowo.
W odpowiedzi na wezwanie burmistrza do zapłaty reszty kary, prawnik spółki ZOM Świdnica wezwał burmistrza do uregulowania faktury za czerwiec. Wezwanie powtórzono dwa razy, jednak odpowiedź burmistrza w tej sprawie była odmowna.
- W związku z tym skierowaliśmy sprawę do sądu i nie mamy do tej pory żadnej odpowiedzi na pozew ze strony gminy Łabiszyn - wyjaśnia Rafał Żurakowski.
- Nie twierdzę, że uchybień z naszej strony nie było, bo były. Faktycznie, nie wstawiliśmy tych kilku pojemników - umknęło to nam. Ale to były drobne uchybienia i uważam, że kara została naliczona w sposób nieprawidłowy. My do całej tej sprawy podchodzimy profesjonalnie, bez emocji. Nikt się na nikogo nie obraża. Mamy różnicę zdań, którą trzeba rozstrzygnąć przed sądem.
Rafał Żurakowski dodaje, że kolejna umowa zawarta z gminą Łabiszyn na okres od początku lipca do końca tego roku jest realizowana bez zastrzeżeń. Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek także podkreśla, że współpraca układa się dobrze i nie ma problemu we wzajemnych relacjach, jeśli chodzi o wywiązywanie się z warunków nowej umowy.
- Zawsze w każdym sądzie w pierwszych zdaniach sędzia pyta o możliwości zawarcia ugody między stronami, my jesteśmy otwarci - zapewnia burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1184 (43/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze