Mogilno
Praca za głosy
Długo zastanawiała się, czy do nas przyjść. Przełamała się jednak i powiedziała, że nie podoba jej się zachowanie podinspektora wydziału organizacyjnego w Urzędzie Miejskim Roberta Musidłowskiego. Za oddanie w niedzielnych wyborach głosu na Tadeusza Szymańskiego, Musidłowski miał obiecywać jej po wyborach pracę. - Zresztą pan Szymański jeszcze jak był starostą też obiecywał mi pracę. Pół roku mnie tak zwodził - usłyszeliśmy.
Osoba, która postanowiła z nami rozmawiać, gorąco prosiła byśmy nie ujawniali jej personaliów. Boi się, że może stracić tymczasowe zatrudnienie. Był to też główny powód, dla którego wahała się porozmawiać z reporterami Pałuk. W ubiegłym tygodniu przełamała milczenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze