Grzegorz Smytry zajął fotel prezesa na czas nieokreślony. Kierowanie spółdzielnią będzie dla niego dużym wyzwaniem
fot. Arkadiusz Majszak
Grzegorz Smytry - Jest to dla mnie duże wyzwanie
Prezes na czas nieokreślony
17 stycznia 2007 r. nominację na prezesa Spółdzielni Rolniczo-Handlowej Rolnik w Żninie otrzymał Grzegorz Smytry. Rada Nadzorcza spółdzielni poparła jego kandydaturę jednogłośnie. Od dziś Grzegorz Smytry zarządza firmą. O wyborze zadecydowały jego kwalifikacje.
Przypomnijmy, że 22 grudnia ubiegłego roku Marian Kozielecki zrezygnował z funkcji prezesa Spółdzielni Rolniczo-Handlowej Rolnik. Rada Nadzorcza przyjęła rezygnację. Spółdzielnia ogłosiła nabór na stanowisko prezesa.
Członkowie Rady Nadzorczej, przedstawiciele zarządu oraz kierownicy działów przeprowadzili rozmowy z pięcioma kandydatami: Jarosławem Jaworskim, Grzegorzem Smytrym, Tadeuszem Nowickim, Dariuszem Kaźmierczakiem i Sławomirem Chmarą z Bydgoszczy.
Wczoraj (17 stycznia) wieczorem nominację na stanowisko prezesa otrzymał Grzegorz Smytry.
- Doktor inżynier Grzegorz Smytry od 18 stycznia na czas nieokreślony obejmie obowiązki prezesa spółdzielni "Rolnik" - ogłosił przewodniczący Rady Nadzorczej Tadeusz Sobczyński. - W wielu publikacjach i tytułach pojawia się sugestia, że spółdzielnia musi źle stać, skoro tak często zmieniamy prezesa. My musimy sami zapracować na swoje wypłaty. Zapewniam, że mamy na wypłaty i ogrzewanie, chociaż zimy nie ma.
Rada Nadzorcza spółdzielni w głosowaniu tajnym jednogłośnie powołała Grzegorza Smytrego na prezesa. Zarząd firmy w dalszym ciągu będzie działał w trzyosobowym składzie. Zastępcą prezesa - tak jak dotychczas - będzie główna księgowa Małgorzata Czarniak, a członkiem zarządu Zbigniew Lis.
Tadeusz Sobczyński wyjaśnił, że o wyborze Grzegorza Smytrego na prezesa zadecydowały jego kwalifikacje. Podkreślił, że prezes ukończył bardzo dobrą Akademię Techniczno-Rolniczą, a pracę magisterską pisał u znanego profesora ekonomisty. Grzegorz Smytry legitymuje się również dyplomem studiów podyplomowych na UAM w Poznaniu oraz innymi świadectwami dającymi dowód, że kształcił się zawodowo. Napisał ponadto rozprawę doktorską, którą obronił z pozytywnym wynikiem. Tadeusz Sobczyński podkreślił, że ważnym elementem, który zadecydował o powołaniu na stanowisko prezesa Grzegorza Smytrego była praca w Agencji Nieruchomości Rolnych.
- Ten fakt, że nasz obecny prezes pracował przez 13 lat oznacza, że był potrzebny i kompetentny w Agencji Nieruchomości Rolnych - uważa przewodniczący.
Tadeusz Sobczyński przyznał, że rozmowy z kandydatami na fotel prezesa były długie. Padły wszystkie konieczne pytania. Stanowisko, które w zakresie zarządzania spółdzielnią reprezentował Grzegorz Smytry było dla Rady Nadzorczej okazało się przekonujące. Na temat Grzegorza Smytrego zaciągnięto też informacji u osób, które z nim wcześniej pracowały.
- Wiele osób bez namysłu potwierdziło wielką pracowitość, umiejętność pracy zespołowej i wysokie kompetencje praktyczne. Ważne było dla nas, że nasz pan prezes jest w sile rozkwitu aktywności zawodowej. Jest właściwie stąd i nie ucieknie nam do Torunia. Ma doświadczenie w pracy spółdzielni. Pan prezes ma też doświadczenie z biznesu, bo sam prowadził własny biznes - powiedział Tadeusz Sobczyński.
Przewodniczący przyznał, że drugim bardzo dobrym kandydatem, którego oferta była brana pod uwagę, był mieszkaniec Bydgoszczy. Więcej szczegółów przewodniczący nie chciał zdradzić.
Według Tadeusza Sobczyńskiego wszyscy kandydaci na prezesa podjęli męską decyzję.
- Bardzo poważnie traktowaliśmy tych kandydatów. Nie zgadzamy się ze stwierdzeniem, że to byli spadochroniarze. To uwłacza ich godności i kompetencjom - uważa przewodniczący.
Tadeusz Sobczyński pozwolił sobie ponadto na dygresję dotyczącą byłego prezesa Macieja Wysockiego.
- Maciej Wysocki mimo, że miesza na ciastowego się nie nadaje - powiedział przewodniczący.
Podczas konferencji zastępca prezesa Małgorzata Czarniak przedstawiła sytuację ekonomiczną w spółdzielni. Przewidywany zysk na koniec 2006 r. będzie większy w stosunku do 2005 r. o 21%. Wskaźnik ogólnego zadłużenia w firmie w porównanie z pierwszym półroczem 2006 r. spadł z 55% do 51%. Ponadto w 2006 r. spółdzielnia wypracowała dodatni kapitał pracujący. W 2005 r. kapitał ten był ujemny. Spółdzielnia posiada kredyt na rachunku bieżącym, ale od czerwca 2006 r. z niego nie korzysta. Firma utrzymuje się w ramach wypracowanych przez siebie pieniędzy. W 2006 r. kontynuowano inwestycje. Poza tym spółdzielnia nie posiada żadnych zobowiązań wobec dostawców towarów i usług, pracowników, ZUS-u i Urzędu Skarbowego.
Grzegorz Smytry powiedział, że objęcie funkcji prezesa spółdzielni to dla niego duże wyzwanie. Dodał, że wbrew temu co niektórzy twierdzą i sądzą sytuacja w firmie jest dobra.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze