Reklama

Prezes przydatny i potrzebny

Żnin, Rada Powiatu, termomodernizacja, szpital, dyskusja
     Prezes przydatny i potrzebny
     Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Żninie rozgorzała dyskusja na temat, czy termomodernizację udało się załatwić dzięki koneksjom prezesa Romana Pawłowskiego, czy pomogły w tym jego umiejętności.

     Zaczęło się od tego, że radny Dariusz Kaźmierczak, mówiąc o likwidacji długu szpitala, zwrócił dodatkowo uwagę na niepowodzenia w obsadzie zarządu. - Pewne działania spowodowały zawirowania, są to zmiana prezesa i dyrektora do spraw lecznictwa. To wynika z tego, że pewne rzeczy były niedopilnowane - zarzucił Dariusz Kaźmierczak.
     - Tam nie było nic nadzwyczajnego - przekonywał starosta Zbigniew Jaszczuk, tłumacząc zarazem, że dyrektor Aleksander Kmiećkowiak w sposób naturalny przechodził na emeryturę, wobec czego prezesem zarządu został wybrany doktor Tomasz Kuss. - W chwili wyboru nie było konfliktu prawnego, natomiast kiedy on się pojawił, natychmiast dokonaliśmy zmiany - wyjaśniał starosta.
     - Ale mi chodzi o problem z panem Pawłowskim i z panem Kussem - drążył Dariusz Kaźmierczak. W odpowiedzi starosta stwierdził, że Tomasz Kuss nie jest wicedyrektorem, bo nie chciał nim być, choć przez trzy miesiące był namawiany przez prezesa i dyrektora Romana Pawłowskiego, żeby dalej był jego zastępcą do spraw lecznictwa. Według starosty, Tomasz Kuss nie zgodził się na warunki płacy i pracy, jakie w nowym kierownictwie były dla niego przewidziane: - Pan doktor Kuss był dobrym prezesem, jest dobrym lekarzem, dobrym fachowcem, dobrze zarządzał, nie mieliśmy do niego żadnych uwag, natomiast na zaproponowanych warunkach nie mógł pracować i tylko o to chodziło - tłumaczył Zbigniew Jaszczuk.
     - Z korespondencji, jaką się czytało w internecie i w gazetach, było troszeczkę inaczej - dopytywał radny Kaźmierczak.
     - W internecie pan tych bzdur nie czyta, bo tam różne paszkwile są, tam jest zwykłe chamstwo - odpowiedział starosta.
     Swoją opinię na temat zmian we władzach szpitala wyraził także radny Adam Nowak, który uznał, że starosta jest wyśmienitym graczem i ma nosa, bo powołał w skład rady nadzorczej Romana Pawłowskiego, a kiedy sytuacja to wymusiła, to powołano go na stanowisko prezesa, co pociągnęło za sobą wspaniałą sytuację, czyli dotację na termomodernizację: - Powiedzmy sobie uczciwie, że bez pana dyrektora Pawłowskiego byłoby to bardzo trudne - stwierdził Adam Nowak.
     - Chce pan powiedzieć, że w dzisiejszych czasach przez koneksje załatwia się dofinansowanie na termomodernizację? Te czasy już były. Tego się nie da słuchać - powiedział Dariusz Kaźmierczak i opuścił salę obrad. Radna Grażyna Janicka wyraziła zdanie, że dyrektora trzeba oceniać po wynikach, a nie po tym, gdzie i kto coś załatwił.
     Do sprawy ustosunkował się starosta Zbigniew Jaszczuk: - Chcę, żeby była sprawa jasna. W sprawie tej dotacji i pożyczki w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska nikt nic nie załatwiał za plecami. Nie ulega jednak wątpliwości, że pan prezes Roman Pawłowski był kiedyś prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i był nam przydatny i potrzebny przy przygotowywaniu dokumentacji, przy analizowaniu umów, bo się po prostu na tym znał - mówił starosta.
     W czasie wywodu starosty na salę wrócił Dariusz Kaźmierczak, więc Zbigniew Jaszczuk poczuł się w obowiązku powtórzyć tę informację specjalnie dla tego radnego. Wyjaśnienia starosty ucięły dalsze spekulacje w tym temacie.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1065 (28/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości