Reklama

Projekt grupy radnych niezgodny z prawem

- Chcemy, aby obsługa świetlic wiejskich należała do urzędu miejskiego, a nie ośrodka kultury. Centralizacja uprości i stworzy jednolite zasady. Chcemy przywrócenia zasad działania świetlic jakie obowiązywały do roku 2017 - mówi radny Waldemar Baszak. - Ta uchwała w zaproponowanym kształcie jest niezgodna z prawem. Wysyłanie jej do wojewody w takim kształcie będzie świadczyć tylko o tym, że rada miejska przyjmuje uchwały, które są niegodne z prawem - ocenia projekt radca Wojciech Pacewicz.

Świetlice wiejskie, a właściwie ich funkcjonowanie jest przedmiotem zainteresowania szubińskich radnych. Podczas wrześniowej sesji wysłuchali sprawozdania z działalności tych będących pod zarządem szubińskiego ośrodka kultury.

ADMINISTROWAĆ POWINNA GMINA

Radni, a konkretnie Waldemar Baszak, Artur Krajewski, Kamila Szczepaniak, Ryszard Synakiewicz i Tomasz Kaszewski złożyli projekt uchwały, nad którym już dyskutowali członkowie komisji oświaty, kultury i sportu. - Intencja nasza nie polega na wskazywaniu konkretnych osób do zatrudnienia. Nie chcemy również ingerować w kompetencje burmistrza Szubina, czy szubińskiego domu kultury. Nie tworzymy nowych etatów, ani nie wskazujemy konkretnych osób w tym celu. Projekt dotyczy wyłącznie ustalenia zasad organizacyjnych związanych z majątkiem komunalnym gminy. Chcemy, aby obsługa świetlic wiejskich należała do urzędu miejskiego, a nie do ośrodka kultury. Zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt 9 i 15 ustawy o samorządzie gminy do kompetencji rady należą określenie zasad gospodarowania komunalnym mieniem oraz sprawy majątkowe. Centralizacja uprości i stworzy jednolite zasady. Chcemy przywrócenia zasad działania świetlic jakie obowiązywały do roku 2017 - tłumaczy Baszak w imieniu grupy inicjujących projekt. Większość czynności związanych z ich utrzymaniem, czyli remonty, opłaty, planowanie budżetu i tak realizuje gminny urząd. Scentralizowanie ułatwi rozliczanie finansowe i doprowadzi do ujednolicenia zasad dla najemców, a szubińskiemu ośrodkowi kultury pozwoli skupić się na działalności merytorycznej. Projekt uchwały jest próbą wcielenia w życie wniosków z kontroli prowadzonej przez rewizyjną komisję przed rokiem.

POKONTROLNE NIEZROZUMIENIE

Jej członkowie tzn. Stanisław Wypych, Hanna Adamczewska, Waldemar Baszak, Patryk Dzikowski, Artur Krajewski, Mariusz Michalak zalecili wtedy jednogłośnie przekazanie świetlic pod jeden podmiot prowadzący tzn. urząd miejski. - Obecna sytuacja prowadzi do różnić organizacyjnych, kompetencyjnych i finansowych. Trudniej jest planować inwestycje, czy też dbać o jednolite standardy funkcjonowania. Taki dualny system nie sprzyja gospodarności i przejrzystości. Komisja rewizyjna nie ma możliwości sprawczej, ale jej wnioski i zalecenia trzeba poważnie traktować. Nie jest to tylko sugestia, lecz wynik wykonanej pracy zgodnej z ustawowymi obowiązkami rady. Pracownicy są zatrudnieni na gorszych warunkach niż przed rokiem 2017. My nikogo nie chcemy zwalniać, a jedynie uporządkować obecny stan. Po co kontrolujemy jeżeli ustalenia mają być odkładane na półkę - tłumaczy Baszak. Wiadomo, że burmistrz ma prawo do wyrażenia swojego zdania. Jednak zgodnie z zasadą według której organy gminy działają w stanie równowagi to rada jako organ stanowiący decyduje o organizacyjnym kształcie zarządzania zasobami gminy. Według grupy, która przygotowała projekt uchwały ignorowanie sugestii komisji rewizyjnej oznacza tak naprawdę osłabienie kontrolnej funkcji rady.

INNY PUNKT WIDZENIA

Radni trochę się nie dogadali, ponieważ przewodniczący komisji rewizyjnej zaprzeczył jakoby podczas wrześniowej, ubiegłorocznej kontroli padło hasło powrotu do sytuacji sprzed ośmiu lat. - Nam chodzi o uporządkowanie stanu prawnego jaki jest. To nie należy do kompetencji komisji, lecz burmistrza. Komisja oświaty cały czas proceduje zagadnienie. Jest nowa dyrektor ośrodka kultury. Są sołtysi oraz świetliczanki. Nie decydujmy za szybko. Zapoznajmy się z opiniami dogłębnie i wtedy wypracujmy stanowisko oraz podejmijmy konkretną uchwałę - ocenił sytuację Stanisław Wypych. Reasumując, ten radny sugeruje spowolnienie działań.
W protokole pokontrolnym komisji rewizyjnej, o którym wspomniał Wypych znajduje się stwierdzenie. - Świetlice należy oddać pod zarząd urzędu miejskiego w Szubinie. Radni uznali, że Szubiński Dom Kultury powinien ograniczyć swoją rolę do wsparcia merytorycznego działań świetlicy - zacytował fragment protokołu Patryk Dzikowski, który go przygotowywał. Dziwi zatem niedomówienie w kwestii powrotu do sytuacji sprzed 2017 roku. Dzikowski zapytał również na jakiej podstawie świetlice i pracownicy zostali przeniesieni pod zarząd ośrodka kultury. - Taką decyzję podjął burmistrz Artur Michalak. Wówczas rozpoczął się proces przekazywania działalności kulturalnej. Nie pamiętam już, czy była podejmowana jakakolwiek uchwała w tym temacie. To było wielkie zadanie logistycznie, a cały zespół w urzędzie był postawiony na nogi. Jako pracownicy pokazywaliśmy wady takiego rozwiązania, ale to burmistrz decydował. Została zawarta umowa dotycząca przekazania mienia. Z pracownikami świetlic rozwiązano umowy o pracę w urzędzie i zostali zatrudnienie w szubińskim domu kultury. Urząd marszałkowski nam odpowiedział, że przekazanie mienia w świetlicach, które zostały wyremontowane ze środków unijnych okres trwałości projektu uniemożliwia ich oddanie. Właśnie dlatego doszło do takiego dziwnego podziału. Ostatecznie tam gdzie świetlicowe były zatrudnione na umowę o pracę w urzędzie świetlice przekazano. Gdzie gospodarzem był sołtys bądź wyremontowano je z unijnych pieniędzy pozostały w strukturze urzędu miejskiego - odpowiada Renata Kubala, sekretarz urzędu. Nie ma zatem mowy o przeniesieniu pracowników, co prawdopodobnie wiąże się z prawem burmistrza do rozwiązywania umów o pracę i podpisywaniu nowych. W takim jednak przypadku zwolnieni stracili chociażby trzynastą pensję, której dom kultury nie wypłaca. Powrót pod skrzydła urzędu taką wypłatę by gwarantował. Padła obietnica ze strony sekretarza urzędu w temacie sprawdzenia wszelkich niejasności odnośnie przekazania świetlic ośrodkowi kultury.

OPINIA KOMISJI OŚWIATY

Przewodniczący komisji wyraził opinię w imieniu jej członków. - Po bardzo burzliwej dyskusji opinia stosunkiem dwóch głosów za i pięciu przeciw jest negatywna w stosunku do projektu uchwały. Uważamy, że powinniśmy działać w oparciu o rozmowy z nową panią dyrektor domu kultury i oczywiście burmistrzem. Po rozmowie z panią dyrektor dowiedzieliśmy się, że przydałby się jej nawet rok, żeby wyciągnąć konkretne wnioski. Jesteśmy również w okresie rozmów z opiekunami świetlic, z którymi również nikt dotychczas nie rozmawiał. Żałujemy, że pomysłodawca nie pojawił się na naszej komisji i mamy nadzieję na zakończenie konsultacji do końca roku - mówi Sławomir Berka. Wtedy komisja chce przedstawić swój projekt uchwały.

ILU RADNYCH TYLE OPINII

Począwszy od 2017 roku na terenie szubińskiej gminy funkcjonuje 25 świetlic. Urzędowi miejskiemu bezpośrednio podlega 10. Szubiński Dom Kultury zarządza 15 placówkami. W nich mogą być zatrudnione tzw. świetliczanki. Zdaniem radnego Baszaka podległe urzędowi takiej możliwości nie mają. Nie wiadomo jak można kogoś zatrudnić w razie potrzeby. Komisja oświaty powinna znaleźć rozwiązanie takie, żeby świetlice nie były jedynie miejscem sołeckich spotkań, ale ośrodkiem działalności między innymi kulturalnej. - Dla mnie największym problemem jest dlaczego dziesięć miejscowości nie ma świetliczanek. Nie powinny być wykluczone. Jak słyszę, że będziemy się pochylać, będziemy jeździć, sprawdzać, dajcie nam czas, pomyślimy o tym to moim zdaniem tak nie będzie. 17 września ubiegłego roku podczas komisji rewizyjnej byliśmy jednogłośni. Po roku ciągle jesteśmy na etapie pomyślimy i zobaczymy. Kiedy będziemy kończyć swoją kadencję tego tematu nie rozwiążemy. Wola polityczna jest nie taka i nie chcemy tego zmienić - puentuje dyskusje Artur Krajewski członek grupy, która przygotowała projekt uchwały w sprawie świetlic. Tak, czy inaczej jeżeli uchwała zostanie podjęta wtedy stanie się aktem prawa miejscowego. Trafi na biurko wojewody, a jego służby zweryfikują całość pod względem poprawności względem prawa.
- Ta uchwała w zaproponowanym kształcie jest niezgodna z prawem. Wysyłanie jej do wojewody w takim kształcie będzie świadczyć tylko o tym, że rada miejska przyjmuje uchwały, które są niegodne z prawem. W podstawach prawnych nie ma wszystkich obowiązujących przepisów, w szczególności ustawy o prowadzeniu i organizowaniu działalności kulturalnej. Można to jednak zrobić w trybie zmian. Pierwsza istotna wada to fakt, że moim zdaniem wchodzi w kompetencje burmistrza. Artykuł 33. ustawy o samorządzie gminnym wprost mówi kto i w jakim zakresie organizuje pracę urzędu. Artykuł 27. ustawy o prowadzeniu działalności kulturalnej mówi kto i w jakim zakresie zarządza instytucją kultury. Taka instytucja prowadzi samodzielną działalność w oparciu o przekazane mienie. Nie wolno zatem w uchwale wprowadzać zapisu, że dom kultury w szczególności zajmuje się …. Państwo nie macie takich kompetencji żeby określać w uchwale czym ma się zająć dom kultury - ocenił podczas sesji poprawność proponowanej uchwały Wojciech Pacewicz, radca prawny szubińskiego urzędu.
Z wnioskiem formalnym wystąpiła przewodnicząca komisji skarg, wniosków i petycji. - Składam wniosek o zamknięcie dyskusji, o skierowanie tej uchwały ponownie do prac w komisji, także o oddalenie dzisiejszego głosowania. O tym jak ma działać ta uchwała dziś i jutro musimy przede wszystkim rozmawiać - mówi Hanna Adamczewska. Radni Patryk Dzikowski oraz Marek Gajewski poparli wniosek, ale zasugerowali podanie terminu zakończenia prac komisji oświaty. W opinii radcy Pacewicza wyznaczenie go nie jest możliwe z racji, że odesłanie do komisji jest czynnością jednorazową.
W głosowaniu nad wnioskiem formalnym radnej Adamczewskiej o odesłaniu projektu uchwały do ponownego procedowania przez inicjatorów wzięło udział 18 radnych. Za odesłaniem głosowało 16, przeciw jeden (Artur Krajewski), jeden wstrzymał się (Roman Danielewski). Nieobecni tego dnia byli Andrzej Sobkowski i Teresa Stachowiak.

KASA SIĘ NIE ZGADZA?

Patryka Dzikowskiego zainteresowała kwestia wynagrodzeń pracowników świetlic. - W Chomętowie koszt utrzymania, pół etatu pracownika to 91.000 zł natomiast w Królikowie zaledwie 37.000. Wydaje mi się, że te stawki powinny być zbliżone, a niekoniecznie tak jest. W Turze także jest pół etatu, a wynagrodzenie rzędu 33.000 zł. Standardowo widzimy mniej więcej 5.000 różnicy, lecz w przypadku Chomętowa to 60.000, czy to jest błąd, czy to jest prawda? - pyta radny.
- Analizowane sprawozdanie dotyczy świetlic, które działają w strukturach szubińskiego domu kultury. Takie pytania powinny paść na posiedzeniu komisji oświaty bezpośrednio do osoby, która przekazywała informacje - mówi sekretarz urzędu gminy Renata Kuballa. - Dyrektor ośrodka kultury poinformowała nas, że jest to najprawdopodobniej nagroda jubileuszowa. Trzeba to jednak sprawdzić - twierdzi przewodniczący Berka. Nawet bez sprawdzania takie tłumaczenie dla Patryka Dzikowskiego jest niewiarygodne. W związku z tym poprosił o wyjaśnienie na piśmie. Zgodnie z procedurą powinien złożyć pismo na ręce dyrektorki domu kultury. My procedury pominęliśmy stąd odpowiedź już znamy. - W związku z omyłką rachunkową podczas przygotowania materiałów dotyczących świetlic wiejskich przekazano 2 października do biura Rady Miejskiej w Szubinie poprawną tabelę dotyczącą kosztów oraz przychodów generowanych przez świetlice wiejskie znajdujące się w zarządzie Szubińskiego Domu Kultury. Informuje, że wszyscy pracownicy świetlic wiejskich posiadają takie same warunki umów o pracę - poinformowała Pałuki Karolina Komasińska, główna księgowa.


Cezary Kucharski
 

Reklama

Pałuki 40/2025 [1755]

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/11/2025 14:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości