Powiatowy Urząd Pracy w Żninie
Prokurator: działała na szkodę 8 pracowników
Prokuratura Rejonowa w Nakle skierowała do żnińskiego sądu akt oskarżenia przeciwko Barbarze B. Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie jest podejrzana o usuwanie z akt osobowych pracowników i niszczenie umów o pracę na czas określony w celu uniknięcia zawarcia umowy na czas nieokreślony. Trwa również postępowanie dotyczące stosowania w PUP mobbingu. Pomimo zarzutów Barbara B. nadal będzie pracować na stanowisku dyrektora PUP.
Prokuratura zarzuca Barbarze B. usuwanie i niszczenie umów zawieranych na czas określony. O tym, czy pani dyrektor jest winna czy nie, zadecyduje sąd. fot. Arkadiusz Majszak W marcu Państwowa Inspekcja Pracy w Bydgoszczy przeprowadziła kontrolę w Powiatowym Urzędzie Pracy w Żninie, po tym jak pracownicy PUP poinformowali o łamaniu praw pracowniczych. Pracownicy PIP ujawnili, że umowy na czas określony były zawierane w PUP trzy, a nawet cztery razy. W momencie, kiedy minął okres zatrudnienia na czas określony, zawierano kolejną umowę na czas określony, lecz traktowano ją tak, jakby była to pierwsza umowa zawarta z pracownikiem. Pracownik zwracał pierwszą umowę na czas określony dyrektor Barbarze B. po to, by kolejna zawierana umowa była traktowana jak pierwsza. Pracodawca może zawrzeć z pracownikiem umowę na czas określony jedynie dwukrotnie. Za zawieranie umów w Urzędzie Pracy odpowiadała pani dyrektor. Atmosfera w Urzędzie po zakończeniu kontroli była napięta. Niektórzy pracownicy twierdzili, że Barbara B. wprowadziła szczególny rygor dyscyplinarny i spotykała się z pracownikami w obecności kadrowej, która spisywała protokoły z rozmów. Część załogi otrzymała upomnienia. Inni stanęli w jej obronie i napisali list do starosty.
Po zakończeniu kontroli Państwowa Inspekcja Pracy skierowała sprawę dotyczącą podrabiania umów w PUP do prokuratury w Żninie. Wszyscy żnińscy prokuratorzy wyłączyli się z prowadzenia postępowania, dlatego śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Nakle. Prokurator Piotr Glanc, zastępca prokuratora rejonowego w Nakle, przesłuchał byłych i obecnych pracowników PUP. Pod koniec postępowania, wyjaśnienia - w towarzystwie adwokata - składała pani dyrektor. Zebrany materiał dowodowy dał podstawy do postawienia Barbarze B. zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 276 kodeksu karnego, który dotyczy niszczenia lub ukrycia dokumentu.
29 listopada nakielska prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Żninie akt oskarżenia przeciwko Barbarze B. Pani dyrektor jest oskarżona o to, że jako funkcjonariusz publiczny uprawniony do zawierania umów o pracę, pełniąc obowiązki dyrektora PUP w Żninie, działając w krótkich odstępach czasu, nie mając prawa wyłącznego rozporządzania dokumentami, usuwała z akt osobowych pracowników i niszczyła umowy o pracę pomiędzy pracownikiem a Powiatowym Urzędem Pracy na czas określony, w celu uniknięcia zawarcia umowy na czas nieokreślony. Proceder taki miał miejsce wobec ośmiu pracowników. Poza tym Barbara B. zmieniała daty w umowach. Inna była data pierwszej umowy zawartej na czas określony. Inna data drugiej, która w rzeczywistości była traktowana jako pierwsza.
- Pani dyrektor działała na szkodę ośmiu pracowników - wyjaśnia Piotr Glanc.
Barbarze B. grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat.
Z głównego postępowania została wyłączona sprawa dotycząca stosowania w PUP mobbingu. W tej kwestii nakielska prokuratura prowadzi odrębne śledztwo. Prokurator Piotr Glanc tłumaczy, że znęcanie się nad pracownikiem również może stanowić przestępstwo. Postępowanie dotyczące mobbingu prowadzone jest w ramach art. 207 kodeksu karnego.
Dyrektor PUP jest ławnikiem w żnińskim sądzie. Do czasu zakończenia postępowania przed sądem nie będzie wzywana na rozprawy w charakterze ławnika. Oprócz stawiania się na rozprawy w żnińskim sądzie Barbara B. będzie musiała również jeździć do Sądu Rejonowego w Szubinie. Tam w styczniu rozpocznie się rozprawa z powództwa cywilnego, w której zwolniona pracownica PUP występuje przeciwko dyrektor PUP o bezpodstawne rozwiązanie umowy o pracę oraz zarzuca jej mobbing. Barbara B. rozwiązała z pracownicą umowę z powodu wielokrotnej utraty zaufania.
Przedwczoraj sprawą pani dyrektor zajęli się członkowie Zarządu Powiatu w Żninie. Starosta Zbigniew Jaszczuk otrzymał z Prokuratury Rejonowej w Nakle pismo dotyczące wyników zakończonego postępowania. Członkini Zarządu Zofia Kozłowska powiedziała nam, że na podstawie opinii radcy prawnego Bogusława Szymczaka Zarząd Powiatu nie zawiesił Barbary B. w obowiązkach dyrektora PUP. - Rozważaliśmy to, żeby ją zawiesić, ale uznaliśmy, że to jeszcze nie jest ten moment. Czekamy z tym do wyjaśnienia - wyjaśnia Zofia Kozłowska i dodaje: - To musi być wyrok. Na razie to są poszlaki. To byłoby krzywdzące dla jej osoby, znanej jako fachowiec.
Radny Stefan Firszt uważa, że z punktu formalnoprawnego nie można nic zrobić dopóki nie zapadnie rozstrzygnięcie w sądzie. Zdaniem radnego można by się nad tym jedynie zastanawiać w aspekcie moralnym. - Dopóki nie zostanie skazana prawomocnym wyrokiem, to jest domniemanie niewinności. W każdej chwili może zostać przed sądem uniewinniona - dodaje radny.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 878 (50/2008)
Inne teksty na ten temat:
W innej roli na rozprawie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze