Prokurator Stanisław K. próbował ukraść dwa batony i krem do pielęgnacji ciała z marketu „Biedronka” przy ulicy 700-lecia fot. Arkadiusz Majszak
Żnin, prokurator, Stanisław K., policja, ochrona, market, kradzież
Prokurator przyłapany na próbie kradzieży
4 listopada prokurator Stanisław K. ze żnińskiej prokuratury został zatrzymany przez ochronę marketu Biedronka przy ul. 700-lecia, gdy chciał wynieść dwa batony i krem do pielęgnacji ciała. Prokurator obecnie przebywa na badaniach w szpitalu. Mają one wyjaśnić, czy przyczyną jego zachowania nie były problemy zdrowotne.
Prokurator Stanisław K. ze żnińskiej prokuratury to oskarżyciel publiczny z dwudziestoletnim stażem. Nadzorował niezliczoną ilość postępowań. Tyleż samo stawiał w sądach aktów oskarżenia wobec osób podejrzanych o popełnienie przestępstw. Teraz to prokurator będzie musiał tłumaczyć się przed obliczem Temidy. A wszystko z powodu dwóch batonów i kremu do pielęgnacji ciała o łącznej wartości 15,70 zł, które prokurator próbował skraść w markecie Biedronka przy ulicy 700-lecia w Żninie. Z naszych ustaleń wynika, że przedwczoraj prokurator Stanisław K. wybrał się na zakupy do marketu Biedronka. Pracownicy ochrony marketu zauważyli, jak prokurator schował do kieszeni dwa batony i krem do pielęgnacji ciała. Batony miały trafić prawdopodobnie do córek, a krem do żony prokuratora. Przy kasie Stanisław K. został poproszony przez ochronę, by udał się do oddzielnego pomieszczenia. Tam nakazano mu opróżnić kieszenie. Następnie ochrona zgłosiła zdarzenie policji. Prokurator nie został wyprowadzony z marketu w kajdankach, gdyż - jak ustaliliśmy - sytuacja nie wyczerpywała takich znamion, by zastosować ten środek przymusu.
- Po zgłoszeniu zdarzenia na miejsce został wysłany patrol policji. Okazało się, że sprawcą jest osoba, która posiada immunitet - wyjaśnia nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Żninie.
Po całym zdarzeniu Stanisław K. źle się poczuł i wezwano pogotowie. Prokurator trafił do szpitala w Żninie, a stamtąd został przewieziony na oddział neurologii szpitala w Bydgoszczy. Osoba, która zna Stanisława K., zwraca uwagę, że być może powodem jego zachowania były kłopoty zdrowotne. Nie wyklucza, że w ostatnim czasie ujawniły się u niego objawy kleptomańskie.
Po zajściu prokurator Dariusz Mańkowski, szef Prokuratury Rejonowej w Szubinie, której podlega żnińska prokuratura, osobiście pojechał do Biedronki przy 700-lecia w Żninie, by przeprosić kierownictwo marketu za zachowanie podwładnego.
Prokurator Wojciech Jabłoński, szef żnińskiej prokuratury, powiedział nam, iż trwa postępowanie o wykroczenie. Niezależnie od jego wyniku immunitet prokuratorski zwalnia z odpowiedzialności za jakiekolwiek wykroczenie. Równolegle toczy się postępowanie dyscyplinarne wobec Stanisława K. - Obecnie wyjaśniane są okoliczności tego zdarzenia. Prokurator za wykroczenie odpowiada dyscyplinarnie, zgodnie z ustawą o prokuraturze - mówi Wojciech Jabłoński.
Prokurator Jan Bednarek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, wyjaśnia, że Stanisław K. aktualnie przebywa na badaniach lekarskich mających wyjaśnić, czy przyczyną jego zachowania były problemy zdrowotne. I dodaje:
Nadamy bieg sprawie w trybie ustawy o prokuraturze. Za wykroczenie prokurator ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną.
Prokurator może złożyć wniosek o odsunięcie od wykonywania obowiązków. Bez względu na to, czy Stanisław K. taki wniosek złoży, to - jak mówi prokurator Jan Bednarek - sprawa zostanie skierowana do rzecznika dyscyplinarnego Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku w celu rozważenia, jaka kara będzie adekwatna wobec wykroczenia popełnionego przez prokuratora. Jan Bednarek zaznacza, iż za wykroczenie prokurator odpowiada tylko dyscyplinarnie. Immunitet może stracić w przypadku popełnienia przestępstwa. Za czyn popełniony przez prokuratora Stanisława K. może grozić nawet wydalenie ze służby za uchybienie godności wykonywanego zawodu.
- Nie wiem co się stało, że prokurator z 20-letnim stażem miał zamiar dokonać kradzieży - wyraża zdziwienie Jan Bednarek. Zwraca jednak uwagę, że na próbę oceny tej sytuacji jest obecnie przedwcześnie.
Kierownictwo marketu Biedronka, w którym Stanisław K. miał zamiar dokonać kradzieży, nie udziela żadnych informacji. Pytania przesłaliśmy do centrum prasowego Biedronki.
Potwierdzamy, że w dniu 4.11.2014 roku w Żninie w sklepie sieci Biedronka przy ul. 700-lecia 36 doszło do opisywanego przez pana zdarzenia. Ze względu jednak na toczące się działania policji, nie udzielamy żadnych szczegółowych informacji na ten temat - odpowiedziało biuro prasowe Jeronimo Martins Polska S.A.
Stanisław K. został odsunięty od wykonywania obowiązków. Kiedy wyjdzie ze szpitala, i czy wróci do pracy w prokuraturze, na razie nie wiadomo. Grafik dyżurów prokuratorskich trzeba będzie podzielić pomiędzy trzy - a nie, jak dotychczas - cztery osoby. Na przyjście do pracy w Żninie nowego prokuratora na razie nie ma szans.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1186 (45/2014)
Inne teksty na ten temat:
Zawieszony w wykonywaniu czynności
Prokurator przyłapany z batonikami
Stanisław K. zawieszony
Prokurator Kupsik wrócił do pracy
Prokurator Kupsik czeka na decyzję
Stanisław Kupsik nie może być prokuratorem
Przejdzie w stan spoczynku
Przejdzie w stan spoczynku
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze