Sytuacja finansowa gminy Gąsawa nie jest łatwa - korzysta już z trzeciej transzy wypuszczonych obligacji. Burmistrz Jacek Superczyński rozważa odłożenie w czasie budowy budynku na plaży wraz z infrastrukturą na rzecz przebudowy stadionu do gry w hokeja na trawie. Na realizację drugiego z tych zadań (w okrojonym zakresie) brakuje blisko połowa szacowanej kwoty.
W ubiegłym roku Rada Miejska w Gąsawie podjęła uchwałę o możliwości emisji przez samorząd blisko 6 mln obligacji w trzech seriach - 1,8 mln i 2 razy po 2 mln zł. Choć początkowo zakładano, że być może wystarczy jedna lub dwie transze, wyemitowano już wszystkie trzy. - Trzecia transza została tylko w części wykorzystana, ponieważ na początku stycznia pracownicy oświaty musieli otrzymać wynagrodzenia i na to nie mieliśmy środków. Natomiast nie spożytkowaliśmy ich wszystkich. Próbuję doprowadzić do tego, żebyśmy nie musieli w kwietniu brać kredytu krótkoterminowego - przyznał w czasie wtorkowej sesji Jacek Superczyński.
Ciężka sytuacja finansowa gminy nie sprzyja realizacji nowych zadań inwestycyjnych. W trakcie dyskusji z udziałem radnego Mariusza Kazika włodarz Gąsawy przyznał, że nie wyklucza chwilowej rezygnacji z budowy nowego budynku na gąsawskiej plaży m.in. z powodu niekorzystnego przebiegu przetargu. Najniższa z ofert była o ponad 300.000 zł wyższa niż posiadany budżet z dofinansowaniem i wkładem własnym. Zdaniem burmistrza odłożenie w czasie tej inwestycji, z zachowaniem możliwości wykorzystania dofinansowania w kolejnych latach, mogłoby przyczynić się do wygospodarowania dodatkowych środków na przebudowę boiska do gry w hokeja na trawie, które w pierwotnej wersji miało kosztować ponad 4,5 mln zł. Gąsawa dostała na ten cel rządową dotację w kwocie ok. 1,7 mln zł.
Według Jacka Superczyńskiego boisko jest obecnie zadaniem strategicznym, które nie powinno czekać. Nie ukrywał, że zakres zadania został zmieniony - zrezygnowano z nowych trybun oraz ekranów akustycznych. Pomimo cięć nadal blisko połowa szacowanych kosztów jest poza zasięgiem budżetu, a dzięki przesunięciu o rok budowy budynku na plaży wraz z infrastrukturą towarzyszącą zyskano by 700.000 zł.
Radny Artur Mrówczyński nie poparł tego pomysłu. Wtórował mu radny Roman Szczęsny. Obaj uznali, że skoro gmina dysponuje jeszcze wolnymi środkami z emisji obligacji, a ponadto strefa rekreacyjno-wypoczynkowa nad Jeziorem Gąsawskim przynosi realne zyski (obecnie rzędu 100.000 zł w sezonie), nie należy odkładać tego zadania. Istnieje również ryzyko wzrostu kosztu budowy w kolejnych latach. - Ja chcę przygotować się do realizacji boiska. Jeżeli tego nie udźwigniemy - odłożymy. (...) Uważam, że można budynek przesunąć, a nie chciałbym zadłużać gminy - podsumował burmistrz.
Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Najprawdopodobniej dyskusja zostanie wznowiona podczas jednego ze wspólnych posiedzeń komisji Rady Miejskiej.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze