Reklama

Przede wszystkim ostrożność

„Nie wpuszczam nikogo do chlewni, sam też nie wchodzę do innych, tylko do swoich” - mówi Tadeusz Mądry z Białożewina fot. Remigiusz Konieczka

Białożewin, Żnin, ASF, pomór świń
    Przede wszystkim ostrożność
     Wystarczy, by do chlewa weszła osoba, która wcześniej miała kontakt z zakażonym dzikiem. Po kilku, kilkunastu dniach może okazać się, że całą hodowlę trzeba wybić. Po wykryciu w Polsce ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) u trzody weterynarze zalecają jeszcze większą ostrożność.

     W lutym tego roku przy granicy z Białorusią znaleziono dwa padłe dziki, u których wykryto wirusa afrykańskiego pomoru świń (w skrócie ASF). W sumie wirus ten znaleziony został u dziewięciu dzików. Teraz ognisko zostało wykryte u trzody chlewnej w powiecie białostockim. Została wyznaczona trzykilometrowa strefa zapowietrzona i siedmiokilometrowa strefa zagrożona. Pozostałe sztuki z gospodarstwa ubito i poddano utylizacji w bezpieczny sposób. Warto dodać, iż działania z nakazu Inspekcji Weterynaryjnej związane z zabiciem jakichkolwiek świń są finansowane z budżetu państwa, a za zwierzęta przysługuje odszkodowanie. Co prawda był to pierwszy i na szczęście jedyny przypadek ASF u świń w hodowli, ale samo ognisko zlokalizowane jest w utworzonej w marcu strefie zainfekowanej i dlatego nie ma konieczności rozszerzania jakichkolwiek restrykcji na inne regiony Polski, w tym na Pałuki.
    Pod tym względem postępowanie Powiatowego Inspektoratu Weterynarii nie zmieniło się.
     Niemniej prowadzona jest akcja informacyjna wśród rolników i myśliwych, która ma na celu uświadomienie o zagrożeniu i łatwości, z jaką można przenieść zarazki ASF z dzika na trzodę.
    Agnieszka Ferens z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Żninie powiedziała, że wirus ASF dotarł do Europy z Afryki i tak naprawdę, to trudno jest jednoznacznie stwierdzić, jak on będzie się zachowywał w warunkach europejskich. Wiadomo na razie tylko tyle, że wirus najprawdopodobniej będzie się przystosowywał do naszej strefy klimatycznej. Po drugie - wiadomo już, że potrafi przetrwać w niskich temperaturach i uaktywnia się w miesiącach wiosennych.
    Hodowcy powinni mieć wzmożoną czujność i obserwować zwierzęta w chlewniach. Objawy ASF mogą zmylić rolników, ponieważ świnie zachowują apetyt, ich aktywność nie budzi wątpliwości, temperatura waha się od 41 do 42 stopni Celsjusza, a jedyną rzeczą, która może budzić obawy, jest wybroczynowość. Po kilku dniach następuje spadek temperatury do 36-37 stopni i gwałtowne upadki zwierząt. Dopiero wtedy daje się zauważyć zasinienie uszu i ogona, wybroczyny na skórze, na koronce racic oraz krwawe upływy z nosa i odbytu. Kiedy przyjeżdża lekarz weterynarii i nie może określić jednoznacznej przyczyny padnięć, to nie może wykluczyć tego, że ich przyczyną jest wirus ASF. Dodatkowo diagnozę utrudnia to, że objawy w obydwu przypadkach pomoru świń są bardzo podobne. Tylko badanie laboratoryjne może jednoznacznie stwierdzić, czy świnia zarażona jest pomorem klasycznym czy afrykańskim.
    Zagrożenie zakażeniem jest duże, bo wystarczy chwila nieuwagi. Wirus rozprzestrzenia się szybko. Żeby zminimalizować pojawienie się wirusa, trzeba - zdaniem Agnieszki Ferens - przestrzegać kilku podstawowych zasad. Przede wszystkim nie należy karmić zwierząt odpadami kuchennymi, bo mogą być źródłem zakażenia, w szczególności surowe lub półsurowe mięso zawierające wieprzowinę lub dziczyznę.
    Dużą rolę w zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa ASF odgrywają myśliwi, gdyż to oni mają najczęściej kontakt z dzikami. Choroba najszybciej roznosi się przez wędrujące dziki. Kontakt myśliwego z zastrzelonym zwierzęciem i nieświadome roznoszenie zarazków może spowodować bardzo duże straty. Agnieszka Ferens wyjaśniła, że wystarczy, by myśliwy, który pobrudzi but krwią zarażonego ASF dzika lub wydzieliną z wnętrzności, wejdzie do chlewni pełnej trzody, aby wirus przeniósł się na świnie. Dlatego myśliwi po polowaniu i kontakcie ze zwierzyną przez co najmniej 48 godzin nie powinni wchodzić do chlewni. Zalecane jest, by nie wchodzili nawet przez 72 godziny po polowaniu. Oprócz tego odzież, sprzęt i samochód, którym był przewożony dzik, powinien być odkażony. Ważne jest, aby myśliwi nie zostawiali patrochów od dzika w lesie i by nie rozrzucali przynęt, które zachęcałyby zwierzęta do wyjścia z kryjówek.
    Hodowcy nie mogą wpuszczać do chlewni osób niepowołanych. Powinni utrzymywać już teraz wymagane procedury sanitarne. Winni zabezpieczyć gospodarstwo przed przedostaniem się dzików oraz zabezpieczyć paszę.
    Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna w Żninie uzupełnia magazyny epizootyczne na wypadek wykrycia choroby zakaźnej środkami i sprzętem niezbędnym do pierwszej reakcji na wypadek wykrycia ogniska choroby. Poza tym wśród rolników i myśliwych przez sołtysów, ODR, ARiMR, rozprowadzane są ulotki informacyjne.
    Zdaniem Agnieszki Ferens panika nie jest wskazana. W chwili kiedy zdarzą się nagłe upadki świń, należy skontaktować się z lekarzem weterynarii.
Producent mięsa wieprzowego i szef Grupy Producenckiej Farmer z Białożewina Tadeusz Mądry powiedział, że wśród hodowców nie ma obaw przed afrykańskim pomorem świń, ponieważ został on co prawda wykryty w Polsce, ale daleko. Mimo to rolnik stosuje podstawowe zasady bezpieczeństwa: - Nie wpuszczam nikogo do chlewni, sam też nie wchodzę do innych, tylko do swoich. Tak to na razie wygląda. Ostrych środków zapobiegawczych na razie nie stosujemy. Daleko to jest - powiedział Tadeusz Mądry.
    Hodowca ubolewa nad tym, że każda informacja o wykryciu ogniska ASF powoduje spadek cen wieprzowiny. - Zakłady patrzą na rynek niemiecki. Jak Niemcy opuszczą cenę, to u nas też. Teraz spadła aż o pięćdziesiąt groszy i doszła do 6,30 zł, a była już po 7,30 zł. Teraz znów produkcja jest na granicy opłacalności.

Remigiusz Konieczka

Reklama

Pałuki nr 1172 (31/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości