Szubinianka zwyciężyła w przedwojennym konkursie na najpiękniejszy stół wielkanocny w Polsce. Przed drugą wojną światową też były konkursy!
W sobotę wielkanocną wszystkie panie domu, jak i teraz, przygotowywały stół wielkanocny. Jedna przez drugą chciała, aby jej stół był najpiękniejszy.
Obowiązkowy baranek z masła, ozdobiony czerwoną chorągiewką. Pieczeń, szynka, biała kiełbasa, strucel z makiem, mazurki, torty, jeż czekoladowy naszpikowany migdałami, malowane jajka, wina, koniaki, mnóstwo przysmaków i owoców południowych.
Ksiądz proboszcz z parafii św. Marcina w Szubinie chodził od domu do domu i poświęcał stoły wielkanocne. Skromniejsi nosili święcone w koszykach do kościoła, gdzie ksiądz wikary poświęcał je.
Dla mojej rodziny było to specjalne wydarzenie, gdyż mama uczestniczyła w konkursie na najpiękniejszą święconkę Polski. Tygodnik ilustrowany "As" z krakowskiego "Icka" (Ilustrowanego Kuriera Codziennego) prowadził konkurs na najpiękniejszy stół wielkanocny w Polsce. Fotograf Jakub Szubertowski sfotografował naszą święconkę i mama otrzymała w nagrodę roczną prenumeratę "Asa" - pięknego przedwojennego czasopisma.
W roku następnym mama zrobiła jeszcze piękniejszą święconkę. Znów wysłaliśmy jej fotkę do "Asa". I wtedy otrzymała pierwszą nagrodę za najpiękniejszą święconkę w Polsce. Nagrodą był serwis do kawy białej i śniadania na 12 osób, ofiarowany przez fabrykę porcelany w Chodzieży. Był to wyjątkowo piękny złocony serwis, niedostępny w sprzedaży, ponieważ wyprodukowano go na zamówienie polskiego rządu dla rumuńskiego króla Karola.
Konkurs na najpiękniejszy stół wielkanocny był piękną tradycją, niestety - jak wiele tradycji polskich - zamarł i nie znalazł miejsca w naszych czasach, zupełnie innych od przedwojennych, pozostały wspomnienia i wyblakłe strony "Asa", tego jednego z najlepszych czasopism przedwojennej Polski.
Edmund Alwin
Pałuki nr 61 (13/1993)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze