Reklama

Przez 20 lat pałuckie jeziora w rękach spółki pracowniczej

Łysinin, Gospodarstwo Rybackie

   Przez 20 lat pałuckie jeziora  w rękach spółki pracowniczej
     Do przetargu na Gospodarstwo Rybackie Łysinin zgłosiło się w Agencji Rolnej Skarbu Państwa dwóch oferentów, tj. pracownicza spółka z o.o., składająca się z pracowników zatrudnionych w Gospodarstwie Rybackim Łysinin oraz Lech i Ireneusz Przybyłowiczowie - osoby fizyczne.  

    Oferta tych dwóch ostatnich została odrzucona, ponieważ, jak twierdzi Ireneusz Przybyłowicz, komisja stwierdziła, iż proponowana przez dzierżawcę cena jest wygórowana. Lech Przybyłowicz jest z wykształcenia ichtiologiem, dlatego spełniał kryteria wymagane przez dzierżawcę. Panowie nie przyjęli werdyktu komisji do wiadomości i odwołują się. Odrzucony oferent powiedział nam, iż proponował płacić przeszło miliard zł dzierżawy z całego gospodarstwa, podczas gdy jego pracownik - około 300 milionów. Pan Ireneusz twierdzi, że jego propozycja opłaty za dzierżawę była przemyślana i skonsultowana z byłym dyrektorem Gospodarstwa w Łysininie, dr. Walusiem (emeryt), a pieniądze wróciłyby się z samych opłat za karty wędkarskie.  
    O kilka szczegółów zapytaliśmy też Henryka Sobolewskiego:
    Maria Warda: - 4 III Gospodarstwo Rybackie Łysinin zostało wystawione do przetargu, efektem którego przyjęto ofertę spółki pracowniczej Łysinin, czyli dotychczasowego użytkownika jezior. Kto wchodzi w skład spółki?
    Henryk Sobolewski: - Gospodarstwo Rybackie Łysinin zostało wydzierżawione spółce pracowniczej składającej się z wszystkich dotychczas zatrudnionych rybaków.
    - Czy ktoś obcy przystąpił do spółki?
    - Nie.
    - Czy były jakieś specjalne wymagania Agencji co do dzierżawy?
    - Jest to dzierżawa, która nakazuje wydzierżawiającemu prawidłową eksploatację jezior i systematyczne ich zarybianie, przestrzeganie przepisów o ustawie rybackiej i prawie wodnym.
    - Jaki obszar obejmuje wydzierżawione gospodarstwo?
    - Spółka pracownicza z o.o. wydzierżawiła jeziora o powierzchni 5.400 ha, w tym dwa obiekty stawowe o powierzchni 25 ha.
    - To są jeziora w gminach?
    - Żnin, Gąsawa, Rogowo, Janowiec, Szubin, Łabiszyn, Mogilno, Dąbrowa Mogileńska, Trzemeszno, Pakość.
    Henryk Sobolewski nie zgodził się na ujawnienie, kto ile udziałów wykupił, czy podanie większych udziałowców, ani na to, jaka jest wartość dzierżawionego majątku, bo to tajemnica. W samej Agencji Rolnej Skarbu Państwa nie ma mowy o uzyskaniu jakiejkolwiek informacji.  

Maria Warda Pałuki nr 113 (15/1994)

 
    Komentarz
    Gdyby nie informacje, jakie usłyszeliśmy szeptem, nie wiedzielibyśmy, że przetarg się w ogóle odbył. Teraz znów Agencja Własności Rolnej nabiera wody w usta, choć na pewno istnieją argumenty, które odpowiedzą na pytanie, dlaczego przetarg wygrał oferent, który deklarował trzy razy mniejszą stawkę za dzierżawę.
    Dziwne jest to nieinformowanie społeczeństwa o tak ważnych sprawach w przypadku, kiedy dysponuje się w końcu nie swoimi wodami, tylko dobrem wspólnym. Ludzie mają prawo do rzetelnej informacji. Czekamy na odpowiedź.

Maria Warda
Pałuki nr 113 (15/1994)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości